Druga transza pomocy dla lotnisk wysoce wskazana

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
25 listopada 2020 09:00
Obiecana pomoc finansowa rządu dla portów lotniczych trafiła już do 10 spółek lotniskowych. Otrzymane wsparcie nie rozwiąże jednak problemów lotnisk, tym bardziej że trwający sezon zimowy będzie najgorszym w historii.
Reklama

Tak jak wiele innych gałęzi gospodarki dotkniętych pandemią, branża lotniskowa przeżywa bardzo trudne chwile. Jest to jeden z sektorów ekonomii, który najszybciej odczuł wpływ COVID-19 i jest bardzo prawdopodobne, że powróci do normalności, jako jeden z ostatnich. Trudno się dziwić zaniepokojeniu włodarzy polskich portów lotniczych o los infrastruktury, za którą odpowiadają. Trwająca zima będzie najtrudniejszym okresem w historii wielu, jeśli nie wszystkich, polskich lotnisk.


W trakcie ostatnich ośmiu miesięcy kierownictwa spółek lotniskowych podjęły działania, które miały na celu przetrwanie koronakryzysu. Podejmowane decyzje szły w dwóch kierunkach. Po pierwsze starano się ograniczać koszty, których część stała w tym sektorze kształtuje się na poziomie 80 proc. Po drugie spółki lotniskowe ubiegały się o dostępną pomoc rządową, która składała się ze świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP), na zwolnieniach z różnych obowiązkowych opłat oraz ze środków na częściowe pokrycie strat wynikających z obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym.

Przegląd kroków podjętych przez lotniska zaczniemy od Przedsiębiorstwa Państwowego „Porty Lotnicze” (PPL), a więc największego gracza w branży. 30 lipca br. PPL wystąpił z wnioskiem do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków FGŚP na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników nieobjętych przestojem, przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy w związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19. Na podstawie tego wniosku PPL otrzymał kwotę w wysokości 11,6 mln zł. Środki przyznawane zostały w formie bezzwrotnej pomocy i przysługiwały za okres od lipca do września 2020 r. Wsparcie objęło 1 574 pracowników.

PPL skorzystał również ze zwolnienia z obowiązkowej wpłaty 15 proc. z zysku przedsiębiorstwa za rok 2019 na rzecz budżetu państwa. Wysokość ulgi z tego tytułu wyniosła 54,5 mln zł. Wreszcie 22 października br. PPL złożył wniosek do Ministra Infrastruktury o przekazanie środków finansowych na częściowe pokrycie straty wynikającej z obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym. Na podstawie tych przepisów konta PPL zasiliła kwota 59,6 mln zł, z czego 59,4 mln przypadło Lotnisku Chopina, a 199 tys. portowi w Zielonej Górze – Babimoście. W sumie PPL otrzymał od państwa 125,7 mln zł.

Port w Balicach otrzymał wsparcie 22,6 mln zł, tj. kwotę proporcjonalną do udziału krakowskiego lotniska w rynku pasażerskim w 2019 r. Z kolei Górnośląskie Towarzystwo Lotnicze (GTL), które zarządza katowickim portem w Pyrzowicach otrzymało kwotę 2,6 mln zł z FGŚP oraz 12,8 mln zł na częściowe pokrycie strat wynikających z obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym. W sumie pomoc dla GTL wyniosła 15,4 mln zł. Port stolicy Wielkopolski poinformował, że w ramach zadeklarowanej puli pomocy rządowej dla lotnisk, otrzymał 6,8 mln zł, a otrzymane już środki zostaną wykorzystane na działalność operacyjną portu.


- Port Lotniczy Wrocław na początku listopada otrzymał 10 mln zł zgodnie z zatwierdzonym programem pomocy, który ma zrekompensować polskim lotniskom straty poniesione w związku z pandemią. Ta kwota pokrywa mniej niż połowę oszacowanych kosztów, które ponieśliśmy w okresie marzec-czerwiec 2020 w związku z brakiem operacji pasażerskich i koniecznością utrzymania lotniska w gotowości operacyjnej na potrzeby lotów dopuszczonych przez prawo np. transportów sanitarnych i lotów wojskowych. Otrzymana kwota zostanie przeznaczona na częściowe pokrycie strat i utrzymanie bieżącej działalności operacyjnej lotniska, a także miejsc pracy – czytamy w oświadczeniu lotniska ze Strachowic.

Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin w ramach przepisów związanych z przeciwdziałaniem negatywnym skutkom wywołanym stanem epidemii, otrzymał środki na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników oraz częściowe pokrycie strat wynikających z zakazu wykonywania lotów w okresie od 15 marca do 30 czerwca 2020 r. w wysokości 7,75 mln zł. Kwota ta wpłynęła na rachunek spółki 2 listopada 2020 r.

Port lotniczy w Rzeszowie z FGŚP otrzymał kwotę ok. 200 tys. zł. Wypłata ta dotyczyła trzech miesięcy, sierpnia, września i października br. Z kolei uzyskane środki na częściowe pokrycie straty wynikającej z obowiązywania zakazów w ruchu lotniczym zamknęły się liczbą 2,44 mln zł. Środki zostały zaksięgowane w pierwszej połowie listopada.

Trzy spółki lotniskowe (Łódź, Szymany i Lublin), pomimo złożenia wniosków nie otrzymały wsparcia za straty wynikające z zakazów lotów. Przyczyną odmowy wypłacenia środków było niewykazanie powstania większej straty w 2020 r. w porównaniu z rokiem 2019. Te trzy spółki musiały się zadowolić pomocą z FGŚP lub Powiatowych Urzędów Pracy (PUP).


Łódzkie lotnisko wnioskowało o kwotę 639 tys. zł w ramach pomocy za straty spowodowane zakazami ruchu. Jednak z uwagi, że strata za okres od 15 marca do 30 czerwca br. była mniejsza niż w 2019 r. port wsparcia nie otrzymał, co było związane z porozumieniem zarządu i związków zawodowych o wprowadzeniu ograniczenie wynagrodzenia i czasu pracy o 20 proc. Lotnisko skorzystało z dofinansowania do pensji za miesiące kwiecień, maj i czerwiec w wysokości 1,3 mln zł. Gdyby dofinansowanie pensji wpłynęło później, czyli dotyczyłoby miesięcy lipiec, sierpień i wrzesień, to Łódź dostałaby wnioskowane 639 tys. zł, bo pieniądze na dofinansowanie pensji nie weszłyby do wyniku okresu od 15 marca do 30 czerwca br.

Port Lotniczy Olsztyn – Mazury chwaląc pomysł wsparcia finansowego dla lotnisk jest rozczarowany, że pomoc trafiła do najmniej potrzebujących. Port w Szymanach nie kwalifikował się do pomocy z tego samego powodu, co lotnisko łódzkie. Wraz z nastaniem pandemii koronawirusa i wprowadzeniem obostrzeń, kierownictwo spółki zdecydowało się na szereg działań, których celem było ograniczenie kosztów, a w konsekwencji zwiększenie szans przetrwania i zachowanie płynności finansowej. Dzięki temu strata w okresie warunkującym otrzymanie pomocy była niższa.

Podobny los spotkał spółkę lotniskową z Lublina. Ministerstwo Infrastruktury odmówiło jej wypłaty pomocy, gdyż port nie poniósł straty w rozumieniu ustawy. W czasie lockdownu władze lotniska podjęły szereg działań oszczędnościowych, uzyskano też zewnętrzne wsparcie finansowe, co miało wpływ na zminimalizowanie straty w rozumieniu ustawy. W okresie zamknięcia portu lotniczego nastąpił znaczny spadek przychodów w porównaniu do roku 2019, ale jednocześnie wystąpiła obniżka kosztów. Główny wpływ na to miało ograniczenie kosztów działalności (m.in. amortyzacji, zużycia materiałów, usług obcych) i otrzymane dofinansowanie z PUP.

Wszystkie wypłacone lotniskom kwoty, które udało nam się zebrać, przedstawia poniższa tabela. Nie są to oczywiście kompletne dane, niemniej obrazują w sposób dostateczny skalę pomocy otrzymanej od państwa przez lotniska. W ostatniej kolumnie zostały zawarte udziały, jakie stanowi uzyskane wsparcie w stosunku do przychodów spółek lotniskowych w 2019 r.


Tylko pięciu spółkom wypłacona pomoc zrekompensowała więcej niż średnie przychody z jednego miesiąca, a zakazy lotów trwały ponad 14 tygodni. W dodatku najwięcej otrzymał PPL, a przecież z Lotniska Chopina podczas lockdownu realizowany był program rejsów #LOTdoDomu. Trudno zatem odmówić racji szefom części, zwłaszcza mniejszych lotnisk, którzy uznali sposób udzielania pomocy za niesprawiedliwy. Problemem nie jest jednak tylko fakt, że pieniądze poszły do tych, którzy sobie lepiej radzą, ale również ograniczony charakter samej pomocy. Przekazane środki zasypały tylko niewielką część uszczerbku, jaki poniosły lotniska.


Kryzys trwa nadal, a spółki lotniskowe już szacują straty. W ostatnich dniach zarządzający portem w Poznaniu ocenił, że 2020 r. zamknie stratą sięgającą 40 mln zł. Nikt nie spodziewa się też pozytywnego przełomu na początku 2021 r. Jeśli rząd chce, choć nic o tym na razie nie wiadomo, wspomóc ponownie lotniska, to może powinien ograniczyć się do wsparcia wyłącznie ich kosztów dodatkowych wynikających z nałożenia obowiązku utrzymywania minimalnej gotowości operacyjnej lotniska. Wtedy nie byłoby konieczności notyfikowania pomocy Komisji Europejskiej i uzyskiwania jej zgody, a środki mogłyby płynąć przez dłuższy czas niezależnie od wydanych zakazów ruchu lotniczego.

Fot.: Materiały prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama