LOT zamówi 30 nowych samolotów szerokokadłubowych. W tym 20 dla Condora

Piotr Golianek - Profil Piotr Golianek
24 stycznia 2020 14:10
34 komentarzy
LOT w ciągu najbliższych miesięcy złoży zamówienie na 30 nowych samolotów szerokokadłubowych. Duża część z nich trafi do przejętej linii Condor.
Reklama

LOT chce się rozwijać wraz ze swoją nową spółką córką - powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej, Rafał Milczarski, prezes LOT-u i PGL. W tym celu jak zapowiedziano podczas spotkania prasowego, LOT zamówi w sumie 30 nowych samolotów szerokokadłubowych, z których 10 trafi do LOT-u, a pozostałe 20 do Condora.

Nie wiadomo jakie dokładnie plany ma PGL i LOT wobec Condora, ale według ogólnikowych informacji, niemiecka linia ma stać się centrum kompetencyjnym dla lotów turystycznych w ramach Polskiej Grupy Lotniczej. Niemiecka marka ma zostać zachowana, a nowy właściciel będzie chciał ją rozwijać i skalować na inne kraje w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Dlatego też Milczarski zapowiedział, że zwolnienia nie są planowane, a wręcz przeciwnie spółka będzie rekrutować nowych pracowników.

LOT-owi zależy na budowie synergii między przewoźnikami. Obecnie flota wąskokadłubowa Condora składa się z 20-letnich airbusów A320, 6-letnich airbusów A321, 20-letnich boeingów 757 oraz nawet 24-letnich boeingów 767. PGL będzie dążył do wymiany i ujednolicenia floty nie tylko w obrębie Condora, ale także i całej grupy. Dlatego też na konferencji Milczarski wspominał m.in. o wspólnym prowadzeniu szkoleń pilotów, którzy mogliby pracować w obu liniach. Condor ma także wchodzić na nowe rynki zagraniczne, poza swoim macierzystym w Niemczech. W pierwszej kolejności linia ma wejść na polski rynek, a następnie na węgierski i potem sukcesywnie na kolejne.


Wartość transakcji nie została oficjalnie podana, choć Milczarski podkreślił, że była ona "sprawiedliwa". Z kolei dyrektor generalny Condora, Ralf Teckentrup, powiedział wcześniej, że tymi pieniędzmi można by łatwo spłacić pożyczkę od niemieckiego banku. Oznacza to, że PGL przeznaczyło na Condora ponad 380 mln euro (1,617 mld zł).

Dyrektor finansowy Condora, Christoph Debus powiedział, że początkowo liczba firm zainteresowanych przejęciem była dwucyfrowa. Sześć z nich złożyło później niewiążące oferty, ostatecznie te wiążące złożyły trzy podmioty. Podkreślił on, że wszystkie propozycje były na tyle wysokie, że można byłoby spłacić pożyczkę w wysokości 380 mln euro, jednak oferta polskiej grupy była zdecydowanie najwyższa.

Milczarski podkreślił także, że LOT ma dobre stosunki z Lufthansą, natomiast Teckentrup dodał, że współpraca Condora z niemieckim przewoźnikiem narodowym układa się pomyślnie i oczekuje, że te stosunki nie ulegną zmianie w przyszłości.

fot. mat. prasowe
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_6a86e 2020-03-03 15:43   
gość_6a86e - Profil gość_6a86e
Zwróćcie uwagę, że Prezes jest tak zakręcony i tak dalece już. Od ogarnia co się dzieje, że nie potrafi prawidłowo nazwać transakcji. Oczywistym jest, że Condor nie jest spółką córką PLL LOT, a spółką córką Polskiej Grupy Lotniczej.
„ LOT chce się rozwijać wraz ze swoją nową spółką córką - powiedział na dzisiejszej konferencji prasowej, Rafał Milczarski, prezes LOT-u i PGL”.
Żle ten chaos myśli wróży całemu przedsięwzięciu.
gość_64017 2020-01-27 16:11   
gość_64017 - Profil gość_64017
Jakoś to wszystko jest conajmniej dziwne. LOT ratowano pożyczką pomocy publicznej, o zwrocie której jakoś cicho. Teraz zakup linii z dużo większymi długami, ma być świetną inwestycją. Do tego prezes opowiada jakieś bajki o załogach mających latać w dwóch liniach? Albo nie zna prawa niemieckiego, albo myśli, że je zmieni. Tyle tylko, że nie ma tam wpływów politycznych. Lotnik1 się tu raczej nie przyda. Bardzo ciekawe jest rozwinięcie euforii forumowiczów nad ujednoliceniu floty LOTu i Condora. Nie obrażając nikogo (z góry przepraszam jeśli to kogoś dotknie) jest to bardzo miły koncert życzeń. Realia są moim zdaniem trudniejsze niż bicie piany. Nie wspomnę już o nieuchronnym spowolnieniu ekonomii i wirusowym szaleństwie w Azji. Chciałbym, żeby LOT sobie dobrze radził, bo nie chciałbym ich kłopotów. Jednak odtrąbienie przez premiera sukcesu biznesowego do niczego mnie nie przekonało, bardziej wzbudziło uśmiech goryczy, że władze nie wiedzą co robią.
demar 2020-01-26 18:55   
demar - Profil demar
@gość_8b80a: po co im A350-900?
Dlatego, że jest większy niż B787-9 i ma większe możliwości.

Gdy masz już 15+2 B787, w tym 7+2 B787-9 i planujesz zamówić ich co najmniej drugie tyle to należy się zastanowić czy nie potrzebujesz po prostu czegoś większego.
Większy jest też B787-10, ale ma ograniczony zasięg (i te same problemy z silnikiem).
A mitygacja ryzyka flotowego to konieczność dla PGL (i dla LOT-u).

A350-900 pozwoli myśleć za kolejne kilka lat o A350-1000 i o konfiguracji ekonomicznej 400+ pax, albo mocno biznesowej 300+ pax, ale z zasięgiem nawet WAW-SYD lub cargo na poziomie 40-50 ton. Jeśli właściciel PGL poważnie myśli o CPK (a nie tylko to deklaruje) to kiedyś będzie musiał sięgnąć po samoloty znacznie większe niż B787-9.

Zestaw A321XLR, B787-9 i A350-900 (z opcją przejścia na -1000) wydaje się najlepszą kombinacją w perspektywie kilku lat biorąc pod uwagę ujednolicenie i funkcjonalność floty dalekiego zasięgu.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama