Michael O'Leary: Pierwszy 737 MAX dopiero w październiku

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
07 stycznia 2020 08:30
14 komentarzy
Ryanair, irlandzki przewoźnik niskokosztowy, przygotowuje się na kolejne, znaczne opóźnienia dostaw pierwszych boeingów 737 MAX 200. Pierwsze maszyny miałby odebrać nie wcześniej niż w sezonie zimowym 2020/2021 r.
Reklama

Ryanair przygotowuje się na dalsze opóźnienia w dostawach samolotów Boeing 737 MAX 200. Dostarczenie pierwszych zamówionych maszyn ma nastąpić nawet tuż przed rozpoczęciem kolejnego sezonu zimowego – zdradził Michael O'Leary, prezes przewoźnika, w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "WirtschaftsWoche".

– W lecie 2020 r. Ryanair miał obsługiwać już co najmniej 58 egzemplarzy 737 MAX 200. Teraz jasne jest, że w sezonie letnim nie będziemy mieli ani jednej tej maszyny. Nie uda nam się zdobyć pierwszego samolotu co najmniej do października 2020 r. – powiedział O'Leary.

Problemy z boeingami 737 MAX utrudniają dotychczas stanowczą ekspansję przewoźnika, który z powodu niedoborów flotowych został zmuszony do likwidacji wielu tras czy nawet do zamknięcia całych baz, jak stało się to przykładowo w Hamburgu i Norymberdze.


Michael O'Leary powiedział także, że dopiero po tym, jak Ryanair otrzyma wszystkie zamówione u Boeinga samoloty, przedstawi amerykańskiemu dostawcy ostateczne koszty spowodowane przez opóźnienia i zażąda ich zwrotu oraz odszkodowania. Gdy nowe maszyny zaczną być dostarczane do irlandzkiego przewoźnika, firma spodziewa się ponownych wzrostów. O'Leary dodał także, że według niego Ryanair oferuje z niektórych lotnisk nawet ciekawsze kierunki niż wcześniej.

Ryanair zamówił od amerykańskiego producenta 135 samolotów 737 MAX 200 i zabezpieczył opcję na kupno kolejnych 75 egzemplarzy. Boeing 737 MAX 200 to odmiana Boeinga 737 MAX 8 z możliwością zamontowania na pokładzie do 200 miejsc dla pasażerów. W przypadku Ryanaira, będzie to 197 miejsc.


Ze względu na większą pojemność 737 MAX 200 muszą być wyposażone w dwa dodatkowe wyjścia awaryjne, znajdujące się za skrzydłem, po obu stronach kadłuba. Większa pojemność pomoże obniżyć koszty operacyjne na jednego pasażera, co w przypadku linii niskokosztowych jest priorytetem. Według Boeinga, koszt lotu na pasażera może być w przypadku 737 MAX 200 o 5 proc. niższy niż przy standardowym 737 MAX 8.

Fot.: materiały prasowe, The Boeing Company
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
gość_0ec52 2020-01-08 13:13   
gość_0ec52 - Profil gość_0ec52
@gość_b6e90 nie trafiłem nigdy na żadne wzmianki o zmianach w płatowcu 737min, ale na pewno zmieniono zasady pracy i współpracy komputerów pokładowych, nie tylkos amo oprogramowanie. Nie trafilem dotąd na potwierdzenie o zmianie smaego komputera na nowszy model.

@lmajchrowski to co napisałeś może być ważniejsze od kwestii technciznych przy decyzji o dopuszczeniu ponownie do lotu: procedury zawalono tak bardzo przy pierwotnej certyfikacji, że teraz robią wiecej niż muszą. A FAA zlecała tak dużo pracy inżynierom boeinga, że nie ma dość własnych ludzi do tego.
akrupa1979 2020-01-08 12:02   
akrupa1979 - Profil akrupa1979
Boeing rowaza podzial biznesu I separacje sekcji samolow komercyjnych od czesci militarnej. Prawdopodbnie chca uchronic dochodowa jaka jest czesc" defence" biznesu od czesci komercyjnych samolotow. To moze uchronic aktywa przed potemcjalnymi rozczeniami I stratami z tytulu niewypalu "Max bubel". Przepraszam za pomylke w poprzednim komentrzu
akrupa1979 2020-01-08 11:46   
akrupa1979 - Profil akrupa1979
Praw fiziki nie da sie oszukac. Byc moze Max juz nigdy nie poleci
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama