Analiza wyników finansowych LOT-u za 2017 r.

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
23 lipca 2018 12:30
20 komentarzy
Pasazer.com przeanalizował oficjalne sprawozdania finansowe LOT-u za zeszły rok. Narodowy przewoźnik powoli wychodzi z opresji, ale jego pozycja jest wciąż wrażliwa i krucha.
Reklama

Wszystkie dokumenty finansowe LOT-u potrzebne do złożenia do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) były już gotowe i podpisane 29 marca br. Brakowało tylko uchwały walnego zgromadzenia spółki. To ostatnie zostało podzielone na dwie części i zebrało się 29 czerwca oraz 13 lipca br. Dopiero na drugim spotkaniu walne zatwierdziło sprawozdanie zarządu z działalności oraz sprawozdanie finansowe spółki, co pozwoliło na przesłanie dokumentów do KRS w dniu 16 lipca br.

Rachunek zysków i strat

W 2017 r. LOT osiągnął przychody ze sprzedaży w wysokości niespełna 4,8 miliarda złotych. Jest to wzrost o 32 proc. w stosunku do zeszłego roku. Taka dynamika jest spójna ze wzrostem oferowania, który wyniósł 31,8 proc. Z kalkulacji danych znajdujących się w raportach wynika, że średni przychód na jednego przewiezionego pasażera wyniósł ok. 621 złotych, czyli prawie 40 zł więcej niż w 2016 r. Jest to zapewne efekt zwiększenia o ponad 36 proc. oferowania na trasach dalekiego zasięgu.

W tym samym czasie koszty sprzedanych produktów i usług wyniosły blisko 3,8 miliarda złotych i były wyższe o 31 proc. w stosunku do 2016 r. Zysk netto ze sprzedaży, a więc po odjęciu kosztów sprzedaży (wzrost niewiele ponad 20 proc.) i ogólnych kosztów zarządu wyniósł 288 milionów złotych i był wyższy od poprzednio poniesionych o 57 proc. (różnica ponad 104 milionów złotych). W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że ogólne koszty zarządu wzrosły o kwotę ponad 44 milionów złotych, czyli o 45 proc. W raportach przedstawionych przez spółkę nie ma wyjaśnienia, co było przyczyną tej znaczącej podwyżki. W pozycji "ogólne koszty zarządu" kryją się zwykle wydatki związane z utrzymaniem kierownictwa oraz jednostek organizacyjnych o charakterze ogólnym, których zadań i nie da się przypisać do konkretnej działalności handlowej.


Odejmując od zysku netto ze sprzedaży pozostałe koszty operacyjne i dodając do niego pozostałe przychody operacyjne dochodzimy do zysku z działalności operacyjnej (EBIT). Jest to bardzo istotny wskaźnik wykorzystywany do porównywań wyników poszczególnych linii lotniczych. W 2017 r. EBIT LOT-u wyniósł 273 miliony złotych i był wyższy od tego z 2016 r. o 15 proc., czyli o kwotę 37 milionów złotych. Marża operacyjna wyniosła 5,7 proc. i jest ona niższa od tej sprzed dwóch lat o niecały punkt procentowy.

Na końcowy wynik najbardziej rzutowały przychody i koszty finansowe. W 2016 r. LOT na działalności finansowej stracił ponad 147 miliony złotych, natomiast w roku ubiegłym zyskał aż 183 miliony. Te wahania są wynikiem fluktuacji na rynkach walutowych, a przede wszystkim zmian kursu dolara amerykańskiego do polskiego złotego. Gwoli wyjaśnienia, LOT ponosi ponad połowę wszystkich swoich kosztów w dolarach amerykańskich, a przychody w tej walucie stanowią zaledwie 28 proc., dlatego linia jest zmuszona nabywać dolary amerykańskie, co naraża ją na poważne ryzyko walutowe. Jak widać z omawianych danych, polityka zabezpieczeń prowadzona przez spółkę nie zawsze jest skuteczna. W zeszłym roku słaby dolar pozwolił zarobić na różnicach kursowych aż 266 milionów złotych. Pozytywne wyniki na działalności finansowej zapewniły osiągnięcie zysku na działalności gospodarczej w wysokości 456 milionów złotych, co po odjęciu podatku dochodowego dało finalnie zysk netto w kwocie 354 milionów złotych.

Bilans

Suma bilansowa wzrosła o jeden miliard złotych. Do pozytywów trzeba zaliczyć wzrost kapitału własnego, który osiągnął kwotę 394 milionów złotych, a jeszcze w 2015 r. był ujemny. Kapitał rośnie dzięki osiąganym zyskom i przeznaczaniu ich lwiej części na kapitał zapasowy. Zgodnie z uchwałą ostatniego walnego zgromadzenia 93 proc. (331 milionów złotych) zysku z 2017 r. zostanie przeznaczone na kapitał zapasowy. Trzeba pamiętać, że kwota kapitału własnego LOT-u na dzień 31 grudnia 2017 r. była ponad dwukrotnie niższa od ceny katalogowej jednego Dreamlinera. Ostatni bilans LOT-u wskazuje również na wzrost wartości aktywów rzeczowych, a konkretnie samolotów. Suma tych aktywów zwiększyła się o blisko 600 milionów złotych.

Przechodząc do negatywów trzeba stwierdzić, że największym z nich jest wzrost zobowiązań zarówno krótko-, jaki i długoterminowych. Zobowiązania ogółem wzrosły o prawie 660 milinów złotych (niespełna 20 proc.), więc spółka ma coraz więcej długów. Co prawda wskaźniki zadłużenia poprawiają się, ale jedynie z powodu wzrostu kapitału, który jest jednak ciągle dziesięciokrotnie mniejszy od wszystkich zobowiązań naszego narodowego przewoźnika.


Flota i zatrudnienie

Lektura raportów, obok informacji o finansach, daje również możliwość zapoznania się z danymi, które dobrze oddają działania zarządu i sytuację w spółce. W tym kontekście warto wspomnieć o flocie oraz zatrudnieniu. Na koniec zeszłego roku LOT posiadał 54 samoloty. Z tego tylko 3 embraery 145 były jego własnością. Przewoźnik stara się zresztą od dawna sprzedać te maszyny, jednak nie znajduje na nie chętnych. 16 samolotów jest w leasingu finansowym (7 dreamlinerów i 9 embraerów) i aż 35 w leasingu operacyjnym (1 dreamliner, 9 boeingów 737, 15 embraerów i 10 bombardierów). W ocenie zarządu koszty leasingu operacyjnego w najbliższych 5 latach przekroczą 1,5 miliarda złotych.

LOT na koniec 2017 roku zatrudniał 331 pilotów, 569 stewardes i stewardów oraz 702 pracowników naziemnych. Z porównania z 2016 r. wynika, że w grudniu zeszłego roku ubyło 11 członków personelu latającego i 5 członków personelu pokładowego, natomiast przybyło 14 pracowników naziemnych. Przypominamy, że oferowanie LOT-u w 2017 r. w stosunku do roku 2016 wzrosło prawie o jedną trzecią. Na pytanie, w jaki sposób można zwiększyć tak wydatnie oferowanie jednocześnie tracąc 11 pilotów i 5 członków personelu pokładowego, odpowiedź jest prosta. Coraz więcej personelu lotniczego LOT-u pracuje na umowach cywilno-prawnych (B2B). LOT zatrudnia swoich pracowników za pośrednictwem spółek: LOT Crew, LOT Cabin Crew i LOT Team, których jest stuprocentowym właścicielem.
Podsumowanie

Bez wątpienia LOT znajduje się na ścieżce wznoszącej. Drugi rok z rzędu przyniósł zysk, co w latach 2009-2015 zdarzyło się tylko raz. LOT pomału odbudowuje swój kapitał własny, który jeszcze pod koniec 2009 r. wynosił 665 milionów złotych. Wzrost przychodów o prawie jedną trzecią jest na pewno najjaśniejszym punktem opublikowanego raportu. LOT można porównać do słabego wędrowca po przebytej rekonwalescencji, który zmierza w dobrą stronę, jednak cel jego podróży jest jeszcze bardzo odległy, a po drodze czekać go może wiele niespodzianek. Spodziewane osłabienie koniunktury w połączeniu ze znacznym osłabieniem złotówki w stosunku do dolara amerykańskiego może okazać się nie lada wyzwaniem.

Omawiając wyniki finansowe LOT-u nie można nie przypomnieć, że jego pomyślność finansowa jest kluczowa dla projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK). Bez sukcesu LOT-u cała inwestycja w Baranowie straci sens. Kondycja narodowego przewoźnika powinna więc być w centrum uwagi rządu i chyba jest. Świadczy o tym powołanie spółki Polska Grupa Lotnicza (PGL), która ma przejąć kontrolę nad PLL LOT, LOT AMS oraz LS Services. Dodatkowo w ramach PGL ma powstać firma leasingowa. Pomysł powstania PGL oraz środki przeznaczone na to przedsięwzięcie – przypomnijmy, że jest to okrągły jeden miliard złotych - wskazują, że rząd ma świadomość, jak trudna może okazać się sytuacja LOT-u w przypadku ewentualnego tąpnięcia na rynku przewozów lotniczych. A wtedy PGL może stać się dla LOT-u prawdziwym kołem ratunkowym, choć skorzystanie z niego będzie się odbywać pod bacznym okiem Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji Komisji Europejskiej.


Na koniec mała konfrontacja wyników LOT-u z jego konkurentami. W ostatnim wydaniu miesięcznika Flight Airline Business opublikowano ranking 70 największych, pod względem przychodów ze sprzedaży, grup lotniczych. Zabrakło wśród nich LOT-u, bowiem nie jest członkiem żadnej z nich, a jego przychody są zbyt skromne, aby mógł samodzielnie znaleźć się na tej liście. Aby zaradzić ten nieobecności w poniższej tabeli zestawiliśmy wyniki LOT-u z pięcioma europejskimi liniami lotniczymi, w tym z czterema bezpośrednio rywalizującymi z naszą linią na rynku polskim. W celach porównawczych przychody ze sprzedaży i zysk operacyjny zostały przeliczone z walut lokalnych na dolary amerykańskie (USD) po średnim kursie z 2017 r.

Przewoźnik Przychody w mln USD Wzrost przychodów Zysk operacyjny w mln USDMarża operacyjna Przewiezieni pasażerowie w mln
LOT 1386 32,0 proc. 78 5,7 proc.6,8
Ryanair 8422 7,6 proc. 1964 23,3 proc. 130,3
Austrian 2681 9,5 proc. 115 4,3 proc. 12.9
Wizz Air 2294 24,0 proc. 344 15,0 proc. 29,6
Aer Lingus 2113 5,3 proc. 306 14,5 proc. 11,0
Brussels Airlines 1508 4,3 proc. 17 1,1 proc. 9,1

Oczywiście trudno wymagać, aby wyniki LOT-u, wyrażone w liczbach bezwzględnych, zbliżone były do przewoźników, którzy dysponują znacznie większą flotą. Można jednak porównywać wskaźniki względne. I tu LOT bez wątpienia może szczycić się wzrostem przychodów ze sprzedaży, bo jego wynik biją tylko nieliczne linie z rankingu 70. Z kolei porównanie marży operacyjnej wypada gorzej, bo jest ona niższa od średniej przewoźników europejskich, która w 2017 r. wyniosła 6,2 proc.

Wyniki LOT-u za zeszły rok powinny zadowolić krytyków i malkontentów, bo jednak jest spory zysk i znacząca poprawa wskaźników zadłużenia spółki. Z kolei porównanie LOT-u z innymi liniami lotniczymi i uświadomienie sobie jak niewielkim kapitałem własnym dysponuje na razie LOT, powinny sprowadzić na ziemie hurra optymistów i piewców potęgi polskiego przewoźnika.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_7c0b3 2018-07-26 23:46   
gość_7c0b3 - Profil gość_7c0b3
gość_29954: Racja. Aczkolwiek jak nie lubię Milczarskiego za niektóre wypowiedzi, to jednak bardzo się cieszę że poniekąd kontynuuje politykę rozpoczętą jeszcze przez S.Mikosza (zwłaszcza jeśli chodzi o mocny rozwój przy wykorzystaniu dobrej koniunktury, co może przynieść LOTowi w przyszłości tzw. korzyści skali- oby tylko byli w stanie się obronić przed ostatnio rosnącymi cenami ropy).
gość_bda1b 2018-07-26 12:14   
gość_bda1b - Profil gość_bda1b
proponuje przanalizowac bilans zlozony w KRS . Z calego zysku cale 314 milionow to sa ROZNICE KURSOWE !!!!! Reszta to ewentuialny zysk operacyjny tj jakies 40 milionow
Niezla sciema ;-) Proponuje poczytac dokumenty z sadu .
gość_29954 2018-07-24 16:31   
gość_29954 - Profil gość_29954
gość_896a1
"LOT był psuty za Tuska przez 8 lat"

kolejny geniusz wykształcony na paskach tvp.

Podczas swoich poprzednich rządów PIS powołał zarząd misiewoczów z doradcami w ministerstwie m.in. obecny prezes PEAKO SA a wtedy dzieciak po studiach.
To niedouczone towarzystwo zaczęło agresywną politykę ekspansji. Otwierali połączenia do Chin, chyba już nie zdążyli do RPA.
Ich największym osiągnięciem było stracenia na opcjach na paliwo 500 mln złotych. To prawie położyło firmę. Później była redukcja siatki, wyprzedaż całego majątku (biurowiec w Warszawie), itp.
W końcu trzeba było dołożyć pomoc państwową i wreszcie udało się firmę uratować a nawet zamówić pierwsze dreamlinery, które teraz dają największe zyski. Opóźnienie dostwa przez Boeinga też opóźniało wyjście z kryzysu.

Więc pisanie o niszczeniu LOTu przez Tuska to kolejna bajka. Poczytaj człowieku ile dopłaciłeś do SKOKów (5 mld), zakupu Możejek (13 mld) to być może olśni Cię w sprawie kolejnych wtop które nas czekają (40 mld na CPK, 60 mld na regulację rzek, itd).
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama