×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Lądujemy w... Kuala Lumpur (terminal 1)


Terminal 1 wraz z terminalem satelickim lotniska w stolicy Malezji, jak na przepustowość sięgającą 25 mln pasażerów, jest niewielki i przyjazny dla pasażerów, a odprawa jest bardzo szybka. Dużym minusem jest jednak brak wystarczającej liczby miejsc siedzących.



Władze Malezji w 1993 r. podjęły decyzję o budowie nowego lotniska w Kuala Lumpur. Zaledwie pięć lat później otworzono port Kuala Lumpur International Airport (KLIA), położony ok. 45 km na południe od centrum stolicy kraju w pobliżu miasta Sepang, znanego jako lokalizacja toru wyścigowego Formuły 1. 


Budowa nowego lotniska kosztowała 3,5 mld dolarów. Od początku określano je jako hub nowej generacji - na olbrzymim terenie o powierzchni 100 km kw. (to jedno z największych powierzchniowo lotnisk na świecie) zaplanowano trzy fazy rozbudowy lotniska, które docelowo mają zwiększyć jego przepustowość do niemal 100 mln pasażerów rocznie. Obecnie przepustowość dwóch istniejących terminali i trzech równoległych dróg startowych sięga 70 mln podróżnych rocznie. W 2015 r. lotnisko odprawiło 48,9 mln osób. Lotniskiem zarządza państwowy holding Malaysia Airports Berhad.


Pasazer.com przetestował terminal 1 lotniska wraz z terminalem satelickim. Te dwa budynki zostały uruchomione jako pierwsze w 1998 r. i mają łączną przepustowość 25 mln pasażerów rocznie. Korzystają z nich wszystkie linie tradycyjne oraz niskokosztowe Malindo Air (które testowaliśmy w "Oblatywaczu").

Łatwy dojazd (w dzień)

Port lotniczy w Kuala Lumpur jest położony dość daleko od centrum miasta, ale dzięki szybkiemu połączeniu kolejowemu dojazd nie stanowi problemu. Stolicę Malezji z lotniskiem łączy wydzielona linia, po której kursują pociągi KLIA Express (bezpośrednio z dworca centralnego w mieście) i KLIA Transit (z trzema stacjami pośrednimi). Bilet w jedną stronę kosztuje 55 ringgitów (ok. 52 zł) ze stacji KL Sentral. Przejazd zajmuje ok. pół godziny, a pociągi kursują co 15-20 minut od 5 rano do 00:40 (rozkład można sprawdzić na stronie operatora). Taki rozkład uniemożliwia dogodny dojazd na loty przed godziną 7:00.


W ciągu dnia na lotnisko można też dotrzeć autobusami. Linia Express Coach łączy miasto z terminalem w podobnych godzinach, jak pociąg - również nie da się nią dojechać na wczesnoranne wyloty. Bilet w jedną stronę kosztuje tylko 10 ringgitów, ale przejazd może trwać w zależności od pory dnia nawet ponad godzinę.

Pasażerowie mogą również skorzystać z przedpłaconych taksówek. Zarówno na lotnisku, jak i w najważniejszych punktach w mieście (np. na dworcu KL Sentral) kupuje się żetony o określonej wartości, którymi potem płaci się kierowcy. Przejazd z miasta do terminala 1 powinien kosztować ok. 65-70 ringgitów w dzień i ok. 100 ringgitów w nocy (50-proc. dopłata do taryfy). Za ok. 70 ringgitów można też dotrzeć do miasta Uberem. 

Sprawna odprawa i kontrola

Główny budynek terminalu 1 lotniska w Kuala Lumpur ma powierzchnię 390 tys. m kw. i jest przeznaczony przede wszystkim do odprawy pasażerów i obsługi osób przylatujących. Budynek ma pięć pięter - na najniższym znajduje się stacja kolei KLIA Express. Hala przylotów znajduje się na trzecim piętrze, a odlotów - na piątym. 


Choć budynek ma już prawie 20 lat, jego architektura nie odstaje od nowszych projektów. Ściany terminala są przeszklone, jednak dzięki niewielkiemu nachyleniu szyb nie powoduje to efektu szklarni. Do środka wpada wystarczająco dużo naturalnego światła, ale nie powoduje ono nagrzewania się wnętrza. 

Dach terminala zaprojektowany został w kształcie przypominającym tradycyjne malajskie namioty, między którymi pozostawiono przeszklone prześwity dodatkowo doświetlające wnętrze. 


W części ogólnodostępnej, zarówno na poziomie odlotów, jak i na przylotach, jest sporo barów, kawiarni i sklepów, a także miejsc do siedzenia. Dominują oczywiście niezwykle popularne w Azji Południowo-Wschodniej sklepy sieci 7Eleven, ale jest też m.in. McDonald's, KFC oraz restauracja z lokalnymi (przystępnymi cenowo, choć droższymi niż w mieście) potrawami.


Przed terminalem znajduje się spory, choć mocno zabetonowany ogród, oraz wieża kontroli lotów. W momencie otwarcia była to najwyższa wieża kontroli na świecie. Potem tytuł ten odebrała jej jednak wieża na nowym lotnisku w Bangkoku. Obecnie tytuł najwyższej wieży wrócił do Kuala Lumpur - dzierży go ponad 140-metrowa wieża przy terminalu 2.


Część odlotowa terminala 1 została podzielona na sześć wysp ze stanowiska check-in. Każdy z nich ma przypisane dwie litery oznaczenia (jedna dla każdej ze strony). Stanowisk odprawy łącznie jest 216 i w zupełności wystarcza to do obsługi istniejącego ruchu - kolejki tworzą się tylko w wyjątkowych sytuacjach, gdy duża część pasażerów danego lotu chce się odprawić w tym samym czasie. 


Problemem strefy odpraw jest jednak niejasna informacja. Linie lotnicze nie są przypisane do jednej strefy odpraw, więc czasem różne loty tego samego przewoźnika mogą być obsługiwane na dwóch przeciwległych końcach terminala. Ekrany z informacją są wprawdzie umieszczone w dobrze widocznych miejscach, ale z uwagi na duży ruch nie obejmują lotów odlatujący później niż za ok. dwie godziny (mimo że odprawa często rozpoczyna się wcześniej). 


Pierwsze dwie wyspy (oznaczone literami A-D) zostały przebudowane i mają teraz bardziej otwarty układ - zrezygnowano z tradycyjnych "lad". Korzystają z nich linie Malaysia Airlines oraz inni członkowie sojuszu SkyTeam. Choć pasażerowie mogą sami dokonać odprawy, personel przewoźnika jest gotowy do pomocy.


Między wyspami znajdują się także stanowiska do samodzielnych odpraw check-in, które jednak nie obejmują nadawania bagażu. Pasażerowie podróżujący linią Malindo Air mogą jednak nadać bagaż już na dworcu centralnym w Kuala Lumpur. 


W strefie ogólnodostępnej terminala znajduje się także "taras" widokowy - w praktyce nie jest to taras, a w pełni zabudowana część terminala. Jest on położony nad gate'ami i oferuje dobry widok przez dość czyste szyby na płytę postojową przed terminalem oraz pobliskie drogi kołowania. Terminal satelicki oraz drogi startowe są położone na tyle daleko, że przy dużym falowaniu powietrza trudno o dobre zdjęcie. Do tego przez większość dnia obserwacje z tarasu są pod słońce. 


Pasażerowie odlatujący z Kuala Lumpur na trasach międzynarodowych po odprawie schodzą piętro niżej, gdzie znajdują się stanowiska kontroli paszportowej. Stanowisk jest bardzo dużo, a dzięki podziałowi na kolejki dla osób z paszportami malezyjskimi, z krajów strefy ASEAN i pozostałymi odprawa przebiega bardzo sprawnie i bez długiego oczekiwania. 


Po kontroli paszportowej następuje wstępna kontrola bezpieczeństwa - na tym etapie do strefy air-side można wnieść napoje. Kontrola jest błyskawiczna. Pasażerowie nie muszą opróżniać kieszeni ani wyciągać z toreb sprzętu elektronicznego. 

Oznaczenia na terminalu są duże, dobrze widoczne i czytelne. Większość znaków jest po malajsku i angielsku, część jest zapisana również po arabsku, japońsku i chińsku. Komunikaty wygłaszane są po angielsku, malajsku i chińsku.

Kompaktowy terminal

Główny terminal lotniska w Kuala ma przepustowość jedynie 5 mln pasażerów rocznie. Znajduje się w nim 20 gate'ów i odprawiane są głównie loty krajowe oraz pojedyncze międzynarodowe połączenia Malaysia Airlines. Część air-side terminala jest niezwykle kompaktowa. W części centralnej, tuż po kontroli bezpieczeństwa, znajduje się kilka markowych sklepów ze słodyczami, alkoholami i kosmetykami. Operatorem większości jest koreańska firma Lotte Duty Free.


W centralnej części terminala znajduje się również stacja kolejki automatycznej Aerotrain łączącej terminal główny z satelickim. 


Gate'y w terminalu głównym są rozłożone symetrycznie po obydwu stronach wejścia. Oznaczono je jako A i B dla lotów krajowych oraz G i H dla międzynarodowych. W praktyce to te same wyjścia, różnią się tylko tym, że podczas lotów międzynarodowych pasażerowie pozostają na poziomie terminala, a lecąc na trasie krajowej są odprawiani poziom niżej. 


Na lotnisku w Kuala Lumpur kontrola bezpieczeństwa odbywa się w momencie przechodzenia z terminalu do strefy wyjścia. Dlatego wszystkie wyjścia są oddzielone od głównych korytarzy. Sama kontrola przebiega podobnie jak na lotniskach unijnych - na pokład nie wolno wnosić płynów, a sprzęt elektroniczny trzeba prześwietlić poza torbą. 

Satelita z dżunglą

Większość lotów międzynarodowych linii tradycyjnych jest obsługiwana z terminala satelickiego. To budynek bez własnej strefy odpraw, stanowiący funkcjonalnie część terminala 1. Z głównym budynkiem łączy go kolejka Aerotrain, kursująca co 2,5 minuty w godzinach szczytu i co 5 minut przez resztę dnia. Przejazd trwa ok. 1,5 minuty.


Terminal satelicki jest zbudowany na planie czteroramiennej gwiazdy. Został otwarty równocześnie z głównym budynkiem, a jego przepustowość to 20 mln pasażerów rocznie. Znajdują się w nim gate'y oznaczone literą C. 

Pasażerowie wysiadają ze stacji Aerotrain w południo-zachodnim ramieniu terminala satelickiego (gate'y C1-C6). Dzięki kształtowi terminal jest niezwykle przyjazny pasażerom i nie wymaga długich spacerów. 


W sercu terminala satelickiego znajduje się niewielki ogród, porośnięty sztuczną dżunglą. Lotnisko reklamuje go jako miejsce na relaksujący spacer, w praktyce ogród jest zdecydowanie za mały na wędrówki. Jednak zwłaszcza osoby przed długim lotem lub w trakcie tranzytu docenią świeże powietrze. Ogród nie stanowi jednak pocieszenia dla palaczy, gdyż obowiązuje tam zakaz palenia. 


Przeszklone ściany ogrodu powodują, że nie jest on klaustrofobiczny. Dodatkowo w ten sposób doświetlany naturalnym światłem jest sam terminal.

Sklepy są skoncentrowane wokół ogrodu. Obejście całej strefy handlowej terminala zajmuje jedynie kilka minut. W terminalu znajdują się głównie sklepy największych światowych marek - zarówno luksusowych (np. Burberry czy Hermes), jak i bardziej popularnych (Lonely Planet, Billabong, słodycze Hershey's). Nie brakuje też sklepów z lokalnymi markami, kantorów (o bardzo niekorzystnych kursach) i kawiarni. 


Większość restauracji znajduje się na antresoli terminala. Pasażerowie mają wybór zarówno fast-foodów, kuchni lokalnej i międzynarodowej (m.in. włoskiej i japońskiej), jak i restauracji z wyższej półki. 

Na antresoli znajdują się także poczekalnie business lounge poszczególnych linii lotniczych.


W terminalu znalazły się również drobne udogodnienia dla pasażerów, których często brakuje na innych lotniskach: skrzynki pocztowe, krany z wodą pitną oraz punkty z darmowymi e-bookami. 

Dużym mankamentem terminala jest jednak brak miejsc siedzących. Poza strefą gate'ów, do której wejść można dopiero po rozpoczęciu boardingu ok. godzinę przed odlotem, praktycznie w terminalu nie ma dostępnych foteli, nie mówiąc o gniazdkach elektrycznych. Pasażerowie mogą spędzać czas jedynie w kawiarniach i restauracjach, ale to wiąże się z wydatkiem na posiłek czy kawę - znacznie droższe niż w centrum Kuala Lumpur. 

Terminal satelicki z pewnością docenią natomiast fani samolotów i spotterzy. Dzięki dużym szybom w każdym kierunku terminala oraz stosunkowo małym dystansom, bez problemu da się w krótkim czasie sfotografować wiele atrakcyjnych dla pasażera z Europy maszyn.

Podsumowanie

Terminal 1 lotniska w Kuala Lumpur zaskakuje swoim niewielkim rozmiarem - dzięki podziałowi na terminal główny, przeznaczony przede wszystkim do odprawy, oraz terminal satelicki, pasażerowie nie muszą pokonywać wielkich dystansów w drodze na samolot. Skoncentrowanie sklepów w centrum terminali sprzyja dogodnym zakupom. To właśnie w tej części pasażerowie spędzają najwięcej czasu, a do pirsów przechodzą dopiero przed wylotem. Niestety, lotnisko próbuje zachęcać pasażerów do wydawania pieniędzy także przez małą liczbę foteli w terminalu - to na pewno największy minus lotniska w Kuala Lumpur. 

W przypadku lotu z Kuala Lumpur lub krótkiej przesiadki, udogodnienia (w tym niewielki ogród) i bogata oferta sklepów i restauracji powodują, że podróż ze stolicy Malezji jest bardzo komfortowa. Na lotnisku nie trzeba być z bardzo dużym wyprzedzeniem, a procedury przebiegają sprawnie. Jednak dłuższa przesiadka lub kilkugodzinne oczekiwanie na poranny lot mogą być męczące - zwłaszcza w strefie air-side, gdzie brakuje foteli, gniazdek i cichych miejsc. 


fot. Dominik Sipinski
grafika Dominik Sipinski



gość_2eaed - Profil
gość_2eaed
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie