Bliżej Świata: Tel Awiw

Anna Robaczyńska - Profil Anna Robaczyńska
22 marca 2015 15:03
6 komentarzy
14 kilometrów piaszczystych plaż, przepiękna promenada wzdłuż linii brzegowej Morza Śródziemnego, lokale gastronomiczne tętniące życiem, surferzy, słońce przez cały rok oraz dźwięk piłeczek odbijających się od paletek grających w maskota. Zapraszamy do Tel Awiwu.
Reklama

Tel Awiw jest drugim największym miastem w Izraelu. Leży na nadmorskiej równinie Szaron. Choć stolicą Izraela jest Jerozolima, z uwagi na jej niewyjaśniony status i podział pomiędzy Izrael i Autonomię Palestyńską, wiele ambasad oraz ważnych instytucji mieści się właśnie w Tel Awiwie. To też główne centrum finansowe i kulturalne Państwa Izrael.


Pełna miasta nazwa brzmi Tel Awiw-Jaffa. Stara, arabska Jaffa i nowoczesny Tel Awiw zostały połączone w 1950 r. W Tel Awiwie mieszka ok. 400 tys. osób.

Będąc w Tel Awiwie należy koniecznie odwiedzić Białe Miasto, czyli umieszczony na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO kompleks budynków w stylu Bauhaus, port w Jaffie, jeden z najstarszych na świecie, oraz meczet Mahamoudia z 1812 r.


Gdy w Polsce dopiero wyczekujemy nadejścia wiosny, w Tel Awiwie już jest po 20 stopni Celsjusza. Ja miasto zwiedzam w styczniu. Woda morska nie należy jeszcze do najcieplejszych, ale tak bardzo zakochałam się w wybrzeżu miasta, że wskakuje, by zażyć choć kilkuminutowej kąpieli w blasku zachodzącego słońca.


Obok mnie na plaży suszą się surferzy. Nad moją głową brzęczą odgłosy silników samolotów podchodzących do lądowania na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie. Raj. Nie potrzebuję nic więcej.


Ale przede mną jeszcze kolacja. Dziś wybieram się w okolice pchlego targu w Jaffie. "Doktor Szakszuka" - tak nazywa się knajpa, w której zjecie najlepszy przysmak izraelski - szakszukę. Restauracja znajduje się przy Beit Eshel. To niezwykle klimatyczne miejsce w samym sercu Jaffy. Szakszuka jest tak samo pyszna zarówno na śniadanie, lunch jak i kolację. To gęsty, bąblujący czerwony sos pomidorowo-paprykowy z cebulką, pieczarkami, garścią natki pietruszki, aromatycznymi przyprawami oraz jajem sadzonym na wierzchu. Obecnie przeżywa renesans i dorobił się wielu autorskich wersji zmodernizowanych o nowe dodatki, nadających nowe smaki.


Właściciel knajpki to szalenie przyjemny i otwarty człowiek. Przy odrobinie szczęścia zaprowadzi klientów do kuchni i pokaże jak od zaplecza przygotowywany jest ten wyśmienity przysmak izraelski.

Tel Awiw to miasto, gdzie wieżowce znajdują się tuż obok zaułków, które nie zmieniły się od kilkudziesięciu lat. Poza najstarszą częścią przy porcie w Jafie, to miasto na wskroś nowoczesne. Metropolia tętniąca życiem.


W dzień zwiedzamy olbrzymi bazar Karmel z pełnią bogactwa smaków i aromatów. Ekspresowo zaliczamy też dzielnicę Newe Cedek. Kiedyś były to niemal slumsy, ale dziś przeżywa swój rozkwit. To miejsce, gdzie chętnie zamieszkują pisarze i artyści. W Newe Cedek nieruchomości chętnie kupują też najbardziej zamożni mieszkańcy Tel Awiwu.


Jej niezwykły klimat tworzy mieszanka starego z nowym - odrapane domy, nowoczesne wnętrza kawiarni, ekskluzywne wille. Urokliwe małe uliczki, deptak na Shabazi Street z cudnymi sklepikami - każdy znajdzie tam coś dla siebie.


" style="line-height:1.5">W pobliżu dzielnicy Newe Cedek rozpoczyna się słynny Bulwar Rothschilda - jedna z najmodniejszy i najdroższych ulic w Tel Awiwie.

Z kolei od zachodu Newe Cedek ograniczone jest ciągnącą się przez całe 14-kilometrowe wybrzeże morskie w Tel Awiwie promenadą. Jej najważniejsza część to Promenada Lahat.


Czasu mamy niewiele. Kolejnym punktem na naszej liście jest Jaffa ze starym portem i punktem widokowym, z którego rozciąga się widok na cały Tel Awiw.


Wieczorem czeka mnie rajd po telawiwskich klubach. Dla wytrwałych jest w tym mieście co robić. Codziennie. Do białego rana. Tel Awiw tętni życiem. Przyciąga turystów z całego świata. Muzyka gra, miasto nigdy nie śpi.


Półtora dnia w metropolii jaką niewątpliwie jest Tel Awiw to stanowczo za mało by zobaczyć wszystko, ale narzekać nie będę. Zwiedzając Tel Awiw pamiętajcie - wstać o świcie, zwiedzać, biegać, tańczyć, pływać, bawić się… Czerpcie ile się da!


Mimo, iż Izrael jest państwem o powierzchni mniej więcej równej zaledwie województwu zachodniopomorskiemu na zwiedzanie tego magicznego kraju postarajcie się poświęcić jak najwięcej dni.

Bliżej Świata: Izrael. Pozostałe rozdziały:

Informacje praktyczne:

Położenie: Izrael położony jest na Bliskim Wschodzie nad Morzem Śródziemnym. Graniczy z Libanem, Syrią, Jordanią, Egiptem i Autonomią Palestyńską. Kraj ma dostęp do Morza Czerwonego poprzez Zatokę Akaba oraz do Morza Śródziemnego. Nad tym drugim leży Tel Awiw - mniej więcej w połowie południkowej długości kraju, w miejscu, gdzie Izrael ma zaledwie ok. 20 kilometrów szerokości (pomiędzy morzem a palestyńskim Zachodnim Brzegiem).

Waluta: szekle. 1 ILS = 0,95 PLN

Język: hebrajski i arabski, jednak niemal z każdym możemy porozumieć się w języku angielskim. Ze względu na historię, język polski również jest szeroko rozumiany w Izraelu.


Religia, zwyczaje, literatura: Tel Awiw uchodzi za jedno z najbardziej liberalnych miast nie tylko w Izraelu, ale i na całym świecie. Zdecydowanie mniej jest w nim religijności zarówno żydowskiej, jak i islamskiej niż w Jerozolimie. Tel Awiw jest znany m.in. z bardzo dynamicznego życia nocnego dla osób LGBTQ. Żeby zrozumieć lepiej to miasto i cały kraj, warto przed wyjazdem zaopatrzyć się w książki Pawła Smoleńskiego ("Izrael już nie frunie", "Balagan. Alfabet izraelski"). Dla osób bardziej zainteresowanych polityką polecamy książki Szimona Peresa i Dawida Landau "Ben Gurion. Żywot polityczny" oraz Alana Derschowitza "The Case for Israel".

Transport: do Tel Awiwu najtaniej dostaniemy się bezpośrednio z Warszawy linią Wizz Air. Na miejscu najwygodniejszym sposobem podróżowania jest wynajęcie auta. Na miejscu można korzystać z dobrze rozwiniętej sieci autobusowej lub podmiejskich pociągów.

fot. Anna Robaczyńska
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
solokhumbu 2015-03-25 17:04   
solokhumbu - Profil solokhumbu
Mietek: zgoda: It/Esp/Gr SĄ tańsze od Izraela. Ale nawet tam da się znaleźć coś w rozsądniejszych cenach. Ja do południowego (tego od strony Jaffy) krańca plaży miałem z miejsca zawaterowania może 10, może 12 minut, więc OK (choć akurat na plaży byłem tylko na spacerze, nie plażuję :P - podałem tylko po to, abyś wiedział +/- gdzie spałem - jakby na uboczu dzielnicy Neve Tzedek.
Owszem - hummus był za jakieś 18 czy 19 ILS (cirka 5 Eur), ale full obiad to koszt kilkukrotnie wyższy...
To bodaj drugi (po Jaonii) najdroższy kraj Azji. Niestety... Pomijam oczywiście zupełnie inny temat, jakim jest apartheid wobec Palestyńczyków :(
mietek 2015-03-25 14:38   
mietek - Profil mietek
@solokhumbu: no nie wiem: piwo w barze to kurde minimum z 15-18 zł:( Toż to w Irlandii można taniej dostać:) Ja akurat hotel miałem opłacony ale te takie w okolicy plaży to minimum 150 USD za noc. Może bardziej na mnie zadziałał szok, bo nie wiedzieć czemu spodziewałem się, że nie będzie aż tak drogo. Jak dla mnie to Hiszpania, Włochy czy Francja tańsze są niż Izrael.
solokhumbu 2015-03-25 12:03   
solokhumbu - Profil solokhumbu
@mietek: może nie rożej, ale porównywalnie drogo. Wyjście do knajpy to >20 Eur, ale z drugiej strony można sobie zjeść coś na targu / w budce z shawarmą. Pytanie tylko, czy o to chodzi w podróży?
Zakwaterowanie? ja spałem za ok. 14 Eur, więc myślę, że cena nie powala. Hummus w Jaffie - ok. 5 Eur za uczciwą porcję... Nie są to więc ceny typu Ukraina / Bośnia / Macedonia, ale z drugij stronny: (jeszcze?) nie Norwegia :)
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama