ZZ LOT-u: Strajk generalny 1 maja

Jakub Bujnik - Profil Jakub Bujnik
27 kwietnia 2018 12:44
17 komentarzy
Związki zawodowe Polskich Linii Lotniczych LOT zapowiedziały dziś (27.04) na konferencji prasowej w Warszawie strajk generalny, który rozpocznie się 1 maja br. i potrwa do odwołania.
Reklama

Akcja protestacyjna w PLL LOT rozpocznie się 1 maja. Strajk dotyczyć będzie bazy w Warszawie i samolotów wylatujących z Lotniska Chopina, zapowiadają przedstawiciele związków zawodowych. Ucierpieć na tym może przepustowość lotniska.

Za strajkiem opowiedziały się wszystkie związki zawodowe, a nie jak informował wczoraj prezes LOT-u Rafał Milczarski, tylko dwa z sześciu, przekonują przedstawiciele związków zawodowych.

W referendum zagłosowało prawie 855 z ponad 1,7 tys. uprawnionych do głosowania. Oznacza to, że przekroczony został 50 proc. próg niezbędny do tego, by referendum było uznane za ważne. Z 855 pracowników, którzy oddali głos za strajkiem zagłosowało 807, oznacza to że ponad 91 proc. głosujących opowiedziało się za strajkiem. W głosowaniu nie brali udziału pracownicy zatrudnieni na umowach B2B.

- Strajk generalny odbędzie się już 1 maja i będzie dotyczył bazy w Warszawie. W ten dzień pracownicy przyjdą do pracy, jednak nie podejmą swoich obowiązków. Nasz protest potrwa do odwołania - powiedziała Monika Żelazik, przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego.

Akcja protestacyjna przybierze formę strajku generalnego. W ten dzień pracownicy przyjdą do pracy, jednak nie podejmą swoich obowiązków. Z Warszawy nie wylecą samoloty LOT-u, natomiast loty do Warszawy będą odbywały się planowo. Spowoduje to, że stopniowo będą zapełniały się miejsca postojowe na Lotnisku Chopina, dlatego też strajk w PLL LOT może wpłynąć na utrudnienia operacyjne dla innych przewoźników.

W strajku nie będą mogły brać udziału osoby zatrudnione na umowy cywilnoprawne, gdyż nie przysługuje im prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych. Jeżeli więc LOT ustali grafik pracy tak, że do obsługi wyznaczonych lotów skieruje same osoby na umowach B2B, wtedy takie połączenia będą realizowane.


Pracownicy LOT chcą przywrócenia regulaminu wynagrodzenia z 2010 r. W tej chwili prawie połowa pensji jest uzależniona od różnych dodatków, stąd też pracownicy nie są w stanie przewidzieć ile zarobią. Związkowcy przypominają, iż przez lata godzili się na obniżenie pensji by w ten sposób wesprzeć LOT w trudnej sytuacji finansowej, przez którą przechodził. W tej chwili LOT chwali się dobrymi wynikami finansowymi, a spółka przedstawiana jest jako największy biznesowy sukces rządzącej partii. Mimo to, poprawa kondycji przedsiębiorstwa nie przekłada się na poprawę zarobków pracowników, co budzi niezadowolenie związkowców.

Zarząd LOT oraz prezes spółki przekonują, że spełnienie żądań związków zawodowych jest niebezpieczne dla finansów przedsiębiorstwa. Przedstawiciele władz zapewniają, że oferowały pracownikom liczne przywileje, na które nie chciały się zgodzić związki zawodowe. Zdaniem zarządu, pod obecną władzą firma rozwija się stabilnie, czego dowodem są zamówienia nowych samolotów oraz plany zwiększenia liczby pasażerów.

W czasie trwania konfliktu, zarówno prezes LOT, jak i związki zawodowe nie stronili od gorzkich słów i surowych ocen drugiej strony, co z pewnością nie pomoże w wypracowaniu porozumienia.

Jakub Bujnik, Tomasz Śniedziewski
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gość_57c9b 2018-04-27 21:46   
gość_57c9b - Profil gość_57c9b
Często latam lotem (50% moich lotów) i naprawdę bardzo bardzo rzadko trafiam na stewardów którzy mają "gorszy" dzień. A co do ich wieku to leciałem z takim siwym panem (podobno najstarszy steward w lot) i muszę powiedzieć, że to pełen profesjonalizm.
W życiu obowiązuje jedną zasadą: jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. @spotter10 pamiętaj o tym.
spotter10 2018-04-27 20:35   
spotter10 - Profil spotter10
Avgeek -> pudło, pudło i jeszcze raz pudło. Kompletnie się pomyliłeś w ocenie mojej osoby. No ale niestety to jest dosyć częste, że jak się nie ma zbyt wielu argumentów, to się wyjeżdża z personalnymi tekstami.

Nie jestem nieszczęśliwy z powodu że trafiam na naburmuszone stewki. Raczej poirytowany tym, że jak wchodzę na pokład i mówiąc im „dzień dobry’ z uśmiechem na twarzy (bo ze mnie taki sympatyczny Pan) często otrzymuje tylko wyuczone „dzień dobry”. Drobny szczegół, ale jednak.

Twoje insynuacje jakobym miał pretensje że mnie nie witano jak VIP’a są mocno nietrafione. Bo wiesz, w sumie w wielu innych liniach, nawet w tych tanich (latam takimi i takimi) zawsze przy serwisie i powitaniu czułem się miło. Bo Panie były miłe, uśmiechnięte i odpowiadały życzliwością na moją życzliwość. Bo właśnie, nie jestem człowiekiem który sam jest naburmuszony i oczekuje życzliwości. Wiesz, jak czegoś oczekujesz to daj najpierw od siebie. No ale nie znasz mnie, więc skąd mógłbyś to wiedzieć?

Kolejna obelga z twojej strony odn. myślenia „janusza” jest żenująco niska. Dyskusja odn. strajku w LOT toczonę są już od dawna i wielokrotnie pewne kwestie były poruszane. Nie mam zamiaru tego tłumaczyć ponownie.

A co do WARS’u - cóż, widać że też nie masz zielonego pojęcia jak wygląda tam praca. Jaki to jest ciężki kawał chleba i jak pracownicy są słabo traktowani przez pasażerów, bo w końcu ta praca nie ma „prestiżu” jaki jest w powietrzu. Czy Tobie się wydaje, że w pociągu nie ma szkoleń, odpowiedzialności i dbania o bezpieczeństwo? Może nie w takim stopniu jak w liniach lotniczych (czego nie neguję), ale również są.

No i ostatnia obelga, że niby bije ode mnie pisowska buta. Jestem zagorzałym przeciwnkikiem tej partii o czym oczywiście nie masz pojęcia. Jednak jestem też przedsiębiorcą z odpowiednim wykształceniem i wiedzą biznesową, zarządzający ludźmi i projektami bardziej skomplikowanymi niż Tobie się wydaje. I wszędzie stosuję tą samą metodę: „Dużo daję, ale też w zamian dużo oczekuję. Jak się nie podoba, nie trzymam na siłę.”

Podsumowując - mamy obecnie rynek pracownika. To pracownik może przebierać w ofertach. Zewsząd słychać o rekrutacjach do linii lotniczych. Ale wiadomo, trzeba coś ze sobą reprezentować. A w LOT w dużej części starsza załoga ma dawne, postkomunistyczne myślenie, które niestety przez wiele lat było na porządku dziennym: „czy się stoi, czy się leży, pensja się należy”. No i dlatego ten strajk, który z tego co już widziałem, został odwołany.
gość_0f80b 2018-04-27 19:36   
gość_0f80b - Profil gość_0f80b
zgadzam się ze spotter10 po kilkunastu moich lotach zauważyłem że większość stewek jest bardzo miła i pomocna, ale jest też grupa stewardess, które są wiecznie naburmuszone i obrażone, ledwie odpowiadają na dzień dobry i wyglądają że są złe że w ogóle muszą pracować. Nic nie usprawiedliwia takiej postawy, zwłaszcza jak pracuje się bezpośrednio z klientem- pasażerem
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama