×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Ludzie kontra lotnisko - Lublin


Wyceniono nasze domy jak psie budy!”, „Dlaczego nikt z nami wcześniej nie rozmawiał?” – takie zarzuty i pytania wykrzykiwali podczas wczorajszego spotkania mieszkańcy gminy Wólka. Adresatami gorzkich słów byli Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego i władze spółki Port Lotniczy Lublin w Świdniku. Marszałek tłumaczył, że lotnisko jest inwestycją pożytku publicznego. – Taki termin prawny został stworzony po to, żeby lotnisko mogło powstać nawet wtedy, kiedy część ludzi się na to nie godzi – ripostował. W końcu i jemu puściły nerwy. – Jeśli nie chcecie lotniska, to wasze dzieci będą latać do Irlandii z Rzeszowa – zaznaczył. Spotkanie w sprawie lotniska odbyło się wczoraj w Świdniku Małym. Do budynku szkoły podstawowej przyszło około sto osób – mieszkańców Świdnika Dużego Drugiego, którzy będą musieli sprzedać swoje domy i działki na potrzeby lotniska, a także ich sąsiedzi. – Budowa lotniska w Świdniku jest rzeczą przesądzoną – powiedział w pierwszych słowach Jacek Sobczak. To rozpoczęło falę zarzutów. – Skoro tak, to po co się tu spotykamy? Możemy iść do domu – odezwał się głos z tłumu. – Jak to możliwe, że decyzje podjęto bez rozmów z nami, bez konsultacji?! Chcecie nas stąd wyrugować! – krzyczała wzburzona pani Maria. Padły też obelgi pod adresem Sobczaka i całej spółki, ale wicemarszałek zagroził, że wyjdzie ze spotkania. Wtedy atmosfera nieco się uspokoiła. Nie na długo jednak. Za chwilę znowu górę wzięły emocje. Sobczak podkreślał, że spotkania z mieszkańcami odbywały się już w ubiegłym roku, że brano pod uwagę ich zdanie. Zgromadzeni odpowiadali na to, że nikt ich o tym nie informował. Mieszkańcy początkowo mówili, że chodzi o pieniądze. Ci, którzy będą musieli sprzedać swoje nieruchomości, zwracali uwagę, że zaproponowano im zbyt małe kwoty. – Kto robił wyceny naszych domów i działek? Nie jesteśmy przeciwko lotnisku, ale nie za takie pieniądze – podkreślali mieszkańcy. Potem pojawiły się jednak inne wątpliwości. Głos zabrały też osoby, których domy nie zostaną wykupione, ale będą miały lotnisko za płotem. – Ja bronię losu mojego i moich dzieci – mówił jeden z mężczyzn. Radni gminy Wólka w ubiegły poniedziałek uchylili istotne dla lotniska uchwały. Chodzi o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, studium uwarunkowań przestrzennych oraz dokument umożliwiający dyrekcji Lasów Państwowych wyrąb lasu pod rozbudowę lotniska. Uchylenie było możliwe, bo w dokumentach dopatrzono się błędów. W uchwałach była mowa o rozbudowie lotniska, a według radnych powinno być napisane: budowa. Nie ma też miejscowości Świdnik Duży, tylko Świdnik Duży Pierwszy i Drugi. Tymczasem Urząd Wojewódzki podjął działania mające na celu unieważnienie uchwał Rady Gminy Wólka. – Stwierdziliśmy, że istnieją podstawy do wszczęcia takiego postępowania – poinformował we wtorek Cezary Widomski, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru i Kontroli LUW. Wyniki postępowania mają być znane pod koniec przyszłego tygodnia. Lotnisko w Świdniku ma powstać do 2012 roku. Szacowany koszt jego budowy to 200 mln zł, z czego połowę dołoży Unia Europejska.

29/05/2008 08:41,  
<>

gość_ca617 - Profil
gość_ca617
  

  
Wyceniono nasze domy jak psie budy!”, „Dlaczego nikt z nami wcześniej nie rozmawiał?” – takie zarzuty i pytania wykrzykiwali podczas wczorajszego spotkania mieszkańcy gminy Wólka. Adresatami gorzkich słów byli Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego i władze spółki Port Lotniczy Lublin w Świdniku.
Marszałek tłumaczył, że lotnisko jest inwestycją pożytku publicznego. – Taki termin prawny został stworzony po to, żeby lotnisko mogło powstać nawet wtedy, kiedy część ludzi się na to nie godzi – ripostował. W końcu i jemu puściły nerwy. – Jeśli nie chcecie lotniska, to wasze dzieci będą latać do Irlandii z Rzeszowa – zaznaczył.
Spotkanie w sprawie lotniska odbyło się wczoraj w Świdniku Małym. Do budynku szkoły podstawowej przyszło około sto osób – mieszkańców Świdnika Dużego Drugiego, którzy będą musieli sprzedać swoje domy i działki na potrzeby lotniska, a także ich sąsiedzi.
– Budowa lotniska w Świdniku jest rzeczą przesądzoną – powiedział w pierwszych słowach Jacek Sobczak. To rozpoczęło falę zarzutów.
– Skoro tak, to po co się tu spotykamy? Możemy iść do domu – odezwał się głos z tłumu.
– Jak to możliwe, że decyzje podjęto bez rozmów z nami, bez konsultacji?! Chcecie nas stąd wyrugować! – krzyczała wzburzona pani Maria.
Padły też obelgi pod adresem Sobczaka i całej spółki, ale wicemarszałek zagroził, że wyjdzie ze spotkania. Wtedy atmosfera nieco się uspokoiła. Nie na długo jednak. Za chwilę znowu górę wzięły emocje. Sobczak podkreślał, że spotkania z mieszkańcami odbywały się już w ubiegłym roku, że brano pod uwagę ich zdanie. Zgromadzeni odpowiadali na to, że nikt ich o tym nie informował. Mieszkańcy początkowo mówili, że chodzi o pieniądze. Ci, którzy będą musieli sprzedać swoje nieruchomości, zwracali uwagę, że zaproponowano im zbyt małe kwoty. – Kto robił wyceny naszych domów i działek? Nie jesteśmy przeciwko lotnisku, ale nie za takie pieniądze – podkreślali mieszkańcy.
Potem pojawiły się jednak inne wątpliwości. Głos zabrały też osoby, których domy nie zostaną wykupione, ale będą miały lotnisko za płotem. – Ja bronię losu mojego i moich dzieci – mówił jeden z mężczyzn.
Radni gminy Wólka w ubiegły poniedziałek uchylili istotne dla lotniska uchwały. Chodzi o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego, studium uwarunkowań przestrzennych oraz dokument umożliwiający dyrekcji Lasów Państwowych wyrąb lasu pod rozbudowę lotniska. Uchylenie było możliwe, bo w dokumentach dopatrzono się błędów. W uchwałach była mowa o rozbudowie lotniska, a według radnych powinno być napisane: budowa. Nie ma też miejscowości Świdnik Duży, tylko Świdnik Duży Pierwszy i Drugi. Tymczasem Urząd Wojewódzki podjął działania mające na celu unieważnienie uchwał Rady Gminy Wólka. – Stwierdziliśmy, że istnieją podstawy do wszczęcia takiego postępowania – poinformował we wtorek Cezary Widomski, zastępca dyrektora Wydziału Nadzoru i Kontroli LUW. Wyniki postępowania mają być znane pod koniec przyszłego tygodnia.
Lotnisko w Świdniku ma powstać do 2012 roku. Szacowany koszt jego budowy to 200 mln zł, z czego połowę dołoży Unia Europejska.
29/05/2008 08:45  

reklama
reklama
  

<>


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie