×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Tanie linie obcinają połączenia


Kolejna tania linia lotnicza redukuje liczbę połączeń w Polsce - informuje dziennik.pl. Po ubiegłorocznym wycofaniu się z naszego kraju Sky Europe i cięciach tras przez Centralwings w marcu i kwietniu teraz swoją siatkę lotów reorganizuje WizzAir, największy przewoźnik niskokosztowy działający na naszym rynku. Węgierska linia w ubiegłym tygodniu zawiesiła trasę z Gdańska do Coventry, a od 13 maja zrezygnuje z obsługi kolejnych połączeń. Z rozkładu znikną trasy z Gdańska do Bournemouth oraz z Katowic do Londyn-Gatwick. Ale to nie koniec cięć, na jakie zdecydował się Wizz Air. Firma wycofała się bowiem także z uruchomienia wakacyjnego połączenia z Sofii do Izmiru w Turcji. To tylko reorganizacja - broni się przewoźnik. - Zmiana rozkładu jest spowodowana w dużej mierze uruchomieniem przez Wizz Air lotów na Ukrainie. W związku z tym zdecydowaliśmy się na zawieszenie rejsów, które zostały niedawno uruchomione. Ich zamknięcie najmniej dotknie pasażerów - tłumaczy Natasza Kazmer z WizzAir. - Gdy tylko będzie to możliwe, uruchomimy zawieszone trasy - dodaje. Jednak inni przedstawiciele branży lotniczej przyznają, że przypadek Wizz Air nie jest odosobniony i przewoźnicy powoli zaczynają korygować swoje siatki połączeń. "Najzwyczajniej w świecie popyt na latanie nie rośnie już tak dynamicznie jak w minionych latach. Dodatkowo w przypadku tanich linii mamy do czynienia z nadpodażą połączeń" - tłumaczy Kamil Wnuk, rzecznik prasowy Centralwings. Do tego dochodzi wzrost cen paliwa oraz rosnące opłaty lotniskowe. Ale Zbigniew Sałek, wiceprzewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, twierdzi, że za redukcją liczby połączeń stoją nieco inne przyczyny niż te, na które zwracają uwagę przewoźnicy. - O dokonywanych obecnie korektach w siatkach połączeń przesądzają głównie zbyt optymistyczne założenia linii lotniczych co do szybkiej możliwości pozyskania nowych samolotów - mówi. Zdaniem Sałka do prawdziwej rewolucji w rozkładach dojdzie jednak dopiero jesienią, gdy potwierdzą się pogłoski o fali powrotów polskiej emigracji zarobkowej z Wielkiej Brytanii. - Dopiero wtedy automatycznie dojdzie do wyhamowania dynamiki wzrostu ruchu lotniczego i potrzebne będą korekty - uważa Sałek. Według specjalistów nie oznacza to jednak, że na skutek wyhamowania ruchu lotniczego dojdzie do fali bankructw wśród przewoźników, jak mało to miejsce w USA. - W Europie, w tym również w Polsce, przewoźnicy mają się dobrze. Nawet przeżywający obecnie tarapaty Centralwings ma przyszłość, jeżeli tylko rozstrzygnie, czy ma być tanią linią, czy ograniczyć się tylko do czarterów - uważa Sałek. Centralwings to linia, która najdotkliwiej odczuła zmiany zachodzące na rynku lotniczym. Na wiosnę przewoźnik został zmuszony do zredukowania swojej siatki połączeń aż o 50 proc. Obecnie obsługuje zaledwie 17 regularnych tras. Decyzja o redukcjach połączeń była efektem ogłoszonej przez przewoźnika restrukturyzacji. Bez niej Centalwings nie może liczyć na przetrwanie na rynku, na którym działa aż szesnaście tanich linii. W dodatku w większości zasobniejszych w samoloty i w gotówkę od Centralwings.

06/05/2008 09:31,  
<>

gość_efd74 - Profil
gość_efd74
  

  
...a już myślałem,że coś z moją przeglądarką....heh...musiałem przeoczyć...info...thank's
06/05/2008 20:16  

miras - Profil
miras
  
mrader: EZY już dawno ogłosił, że rezygnuje z lotów do GDN.
06/05/2008 20:13  

  
Czy ktoś wie ,co się dzieje z EasyJet?Konkretnie chodzi mi o Gdańsk....od czerwca nie ma lotów?
06/05/2008 20:07  

  
Kolejna tania linia lotnicza redukuje liczbę połączeń w Polsce - informuje dziennik.pl. Po ubiegłorocznym wycofaniu się z naszego kraju Sky Europe i cięciach tras przez Centralwings w marcu i kwietniu teraz swoją siatkę lotów reorganizuje WizzAir, największy przewoźnik niskokosztowy działający na naszym rynku.
Węgierska linia w ubiegłym tygodniu zawiesiła trasę z Gdańska do Coventry, a od 13 maja zrezygnuje z obsługi kolejnych połączeń. Z rozkładu znikną trasy z Gdańska do Bournemouth oraz z Katowic do Londyn-Gatwick. Ale to nie koniec cięć, na jakie zdecydował się Wizz Air. Firma wycofała się bowiem także z uruchomienia wakacyjnego połączenia z Sofii do Izmiru w Turcji. To tylko reorganizacja - broni się przewoźnik.

- Zmiana rozkładu jest spowodowana w dużej mierze uruchomieniem przez Wizz Air lotów na Ukrainie. W związku z tym zdecydowaliśmy się na zawieszenie rejsów, które zostały niedawno uruchomione. Ich zamknięcie najmniej dotknie pasażerów - tłumaczy Natasza Kazmer z WizzAir. - Gdy tylko będzie to możliwe, uruchomimy zawieszone trasy - dodaje.

Jednak inni przedstawiciele branży lotniczej przyznają, że przypadek Wizz Air nie jest odosobniony i przewoźnicy powoli zaczynają korygować swoje siatki połączeń. "Najzwyczajniej w świecie popyt na latanie nie rośnie już tak dynamicznie jak w minionych latach. Dodatkowo w przypadku tanich linii mamy do czynienia z nadpodażą połączeń" - tłumaczy Kamil Wnuk, rzecznik prasowy Centralwings. Do tego dochodzi wzrost cen paliwa oraz rosnące opłaty lotniskowe.

Ale Zbigniew Sałek, wiceprzewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Menedżerów Lotnisk, twierdzi, że za redukcją liczby połączeń stoją nieco inne przyczyny niż te, na które zwracają uwagę przewoźnicy.

- O dokonywanych obecnie korektach w siatkach połączeń przesądzają głównie zbyt optymistyczne założenia linii lotniczych co do szybkiej możliwości pozyskania nowych samolotów - mówi. Zdaniem Sałka do prawdziwej rewolucji w rozkładach dojdzie jednak dopiero jesienią, gdy potwierdzą się pogłoski o fali powrotów polskiej emigracji zarobkowej z Wielkiej Brytanii. - Dopiero wtedy automatycznie dojdzie do wyhamowania dynamiki wzrostu ruchu lotniczego i potrzebne będą korekty - uważa Sałek.

Według specjalistów nie oznacza to jednak, że na skutek wyhamowania ruchu lotniczego dojdzie do fali bankructw wśród przewoźników, jak mało to miejsce w USA. - W Europie, w tym również w Polsce, przewoźnicy mają się dobrze. Nawet przeżywający obecnie tarapaty Centralwings ma przyszłość, jeżeli tylko rozstrzygnie, czy ma być tanią linią, czy ograniczyć się tylko do czarterów - uważa Sałek.

Centralwings to linia, która najdotkliwiej odczuła zmiany zachodzące na rynku lotniczym. Na wiosnę przewoźnik został zmuszony do zredukowania swojej siatki połączeń aż o 50 proc. Obecnie obsługuje zaledwie 17 regularnych tras. Decyzja o redukcjach połączeń była efektem ogłoszonej przez przewoźnika restrukturyzacji. Bez niej Centalwings nie może liczyć na przetrwanie na rynku, na którym działa aż szesnaście tanich linii. W dodatku w większości zasobniejszych w samoloty i w gotówkę od Centralwings.
06/05/2008 09:31  

reklama
reklama
  

<>


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie