×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Samoloty kontra ptaki - Łódź


Władze Portu Lotniczego im. W. Reymonta nakazały łodzianom trzymającym gołębie w promieniu 5 kilometrów od lotniska zlikwidowanie hodowli do końca kwietnia. Motywują to względami bezpieczeństwa (gołąb może zostać wessany do silnika samolotu i spowodować katastrofę). Drapieżnik odstrasza wszystkie ptaki krążące w rejonie portu lotniczego. Tymczasem na terenie sąsiadującej z lotniskiem sortowni śmieci i składowiska tzw. balastu gromadzi się tysiące ptaków (widać to na zdjęciu nadesłanym przez naszego Czytelnika). Czy to nie jest bardziej niebezpieczne? - Z ptakami w rejonie sortowni radzimy sobie, bo mamy sokolników i armatki hukowe - mówi Miłosz Wika, rzecznik prasowy portu. - Przed każdym startem i lądowaniem dyżurny kontroluje sytuację w rejonie płyty lotniska. Jeśli jest potrzeba, ptaki przepłaszamy. Nie jesteśmy jednak w stanie czuwać nad tym, co dzieje się w promieniu kilku kilometrów. Dlatego gołębniki muszą zostać usunięte. ::: Reklama ::: Jak wynika jednak z raportów Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, to właśnie ptaki ze składowiska balastu powodują opóźnienia w ruchu lotniczym. - W dwóch przypadkach z powodu ptaków żerujących na wysypisku w pobliżu lotniska loty były opóźnione - mówi Aleksander Szwedziński, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. - Raz samolot nie mógł wylądować i musiał wykonać tzw. drugi krąg, czyli ponownie podejść do lądowania, innym razem maszyna miała o około 10 minut opóźniony start. MPO, właściciel sortowni i składowiska balastu, prowadzi rozmowy z firmą, która zajmuje się odstraszaniem ptaków. - Mają nie tylko drapieżne sokoły i jastrzębie, ale również specjalnie wyszkolone psy, które nie pozwalają ptakom na lądowanie na danym terenie - powiedział Dariusz Krawczyk, rzecznik MPO. Express Ilustrowany

17/04/2008 08:22,  
<>

gość_69048 - Profil
gość_69048
  

  
Władze Portu Lotniczego im. W. Reymonta nakazały łodzianom trzymającym gołębie w promieniu 5 kilometrów od lotniska zlikwidowanie hodowli do końca kwietnia. Motywują to względami bezpieczeństwa (gołąb może zostać wessany do silnika samolotu i spowodować katastrofę).
Drapieżnik odstrasza wszystkie ptaki krążące w rejonie portu lotniczego.

Tymczasem na terenie sąsiadującej z lotniskiem sortowni śmieci i składowiska tzw. balastu gromadzi się tysiące ptaków (widać to na zdjęciu nadesłanym przez naszego Czytelnika). Czy to nie jest bardziej niebezpieczne?

- Z ptakami w rejonie sortowni radzimy sobie, bo mamy sokolników i armatki hukowe - mówi Miłosz Wika, rzecznik prasowy portu. - Przed każdym startem i lądowaniem dyżurny kontroluje sytuację w rejonie płyty lotniska. Jeśli jest potrzeba, ptaki przepłaszamy. Nie jesteśmy jednak w stanie czuwać nad tym, co dzieje się w promieniu kilku kilometrów. Dlatego gołębniki muszą zostać usunięte.
::: Reklama :::

Jak wynika jednak z raportów Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej, to właśnie ptaki ze składowiska balastu powodują opóźnienia w ruchu lotniczym.

- W dwóch przypadkach z powodu ptaków żerujących na wysypisku w pobliżu lotniska loty były opóźnione - mówi Aleksander Szwedziński, rzecznik prasowy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. - Raz samolot nie mógł wylądować i musiał wykonać tzw. drugi krąg, czyli ponownie podejść do lądowania, innym razem maszyna miała o około 10 minut opóźniony start.

MPO, właściciel sortowni i składowiska balastu, prowadzi rozmowy z firmą, która zajmuje się odstraszaniem ptaków.
- Mają nie tylko drapieżne sokoły i jastrzębie, ale również specjalnie wyszkolone psy, które nie pozwalają ptakom na lądowanie na danym terenie - powiedział Dariusz Krawczyk, rzecznik MPO.

Express Ilustrowany
17/04/2008 08:22  

reklama
reklama
  

<>


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie