×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Lot do Edynburga był koszmarem


Opatrzność miała w opiece tych pasażerów. Bo z pozoru zwykły lot zamienił się w koszmar, którego podróżni nigdy nie zapomną - pisze "Fakt". Gdy nad samolotem zawisła groźba rozbicia, przerażeni ludzie zaczęli żegnać się z życiem. Jedni modlili się głośno do niebios, inni beznamiętnie patrzyli przed siebie. Część pasażerów histerycznie krzyczała, gdy jeszcze inni przytulali swoich bliskich. Na szczęście 121 pasażerów feralnego lotu z Warszawy do Edynburga ocalało. Nikt z pasażerów wsiadających do boeinga 737 nie spodziewał się takiego dramatu. To przecież miał być niespełna 2-godzinny i spokojny lot. Tuż przed godz. 7 rano maszyna linii Centralwings wzbiła się w powietrze. Cel: Edynburg w Szkocji. Po chwili zaczęly się pierwsze kłopoty. Ok. godz. 7.10 kapitan zgłosił wieży kontrolnej problemy z podwoziem. Czujniki bezpieczeństwa wskazywały, że koła samolotu są cały czas wysunięte. Załoga i obsługa lotniska podjęły szybką decyzję. Awaryjne lądowanie z powrotem na Okęciu. Było to jednak możliwe po "zrzuceniu" siedmiu ton paliwa. Dlatego też uszkodzona maszyna przez ponad godzinę krążyła między Warszawą a Mińskiem Mazowieckim ze zdezorientowanymi i przestraszonymi pasażerami - relacjonuje "Fakt". "Samolot, chcąc wylądować, musiał zmniejszyć swoją masę i wypalić zbędne paliwo. Na pokładzie był spokój, pilot na bieżąco informował pasażerów o tym, co się dzieje" - zapewnia Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings. Sytuacja na pokładzie nie wyglądała jednak tak spokojnie, jak opisuje przedstawiciel tanich linii. "To była jedna wielka masakra!" - mówi krótko jeden z pasażerów, z którym udało się "Faktowi" porozmawiać. Wszyscy myśleli, że boeing za chwilę uderzy w ziemię. Wśród ludzi wybuchła panika. Jedni krzyczeli i próbowali wyciągnąć jakieś informacje od załogi. Drudzy w ciszy modlili się do Boga z głową między kolanami. Równie przestraszone stewardessy nerwowo porozumiewały się między sobą. Wreszcie ok. godz. 8.15 pilot feralnego boeinga "posadził" maszynę. To nie był jednak koniec kłopotów śmiertelnie i tak wystraszonych pasażerów. Podczas kołowania w kokpicie wybuch pożar i pojawił się gesty dym. Kapitan natychmiast zatrzymał samolot i zarządził jak najszybszą ewakuację. W wyjściach awaryjnych pojawiły się ratunkowe, nadmuchiwane zjeżdżalnie, po których ponad setka pasażerów wydostała się na płytę lotniska. Starsza kobieta podczas schodzenia z trapy ewakuacyjnej skręciła kostkę i została odwieziona do szpitala przy ulicy Wołowskiej. Inna z zapłakanych pasażerek straciła przytomność. Nikomu na szczęście nic poważnego sie nie stało - cieszy się "Fakt". Osoby, które wysiadły z samolotu, zgodnie mówią o grozie, jaka panowała na pokładzie, i o tym, że cudem udało im się przeżyć. Jednak większość pasażerów zdecydowała się na kontynuowanie podróży kolejnym samolotem podstawionym przez Centralwings. Kilkanastu najbardziej przerażonych pasażerów ze łzami w oczach zapewniało, że nigdy więcej nie wsiądzie do samolotu i chce natychmiast wrócić do domu.

11/04/2008 18:41,  
gość_2437e - Profil
gość_2437e
  

  
andrzej500: bardzo dizekuje za uznanie ;-))). Tak, przybywa. Zalewaja czeluscie mroku swoim swiatlem nadzieji i madrosci. OOO
12/04/2008 16:10  

  
jsg: z tą latarnią bardzo dobre :) ale morze coraz bardziej wzburzone, ale na szczęście (dla nich) latarni przybywa :)
12/04/2008 15:44  

  
andrzej500: tak plus pozytwne myslenie. Bo to pakiet kontrolny sukcesu.
desert_eag: wlasnie. Tylko my jestesmy po Twojej stronie. Toz to skandal podwyzszac bilety!!! Wlasnie tak dzialaja tabloidy, kresla czarny swiat, gdzie Grupa Docelowa sie gubi (bo w wiekszosci jest niemadra). Tylko tabloid roswietla te ciemnosc niczym latarnia morska pokazujaca droge statkom na wzburzonym morzu
12/04/2008 14:01  

  
przewrotne, ale masz rację, niestety, znam to z autopsji, klasyczna polska zazdrość, bez rzeczowej analizy dlaczego komuś lepiej niż mnie?, a może po prostu trza się wziąć do roboty, nie narzekać, robić swoje i sukces przyjdzie, uświadomiłeś mi to dokładnie
12/04/2008 13:42  

  
andrzej500, jsg: wiecej! ostresowujacy jest sam fakt mozliwosci wylaczenia myslenia (albo braku koniecznosci wlaczania go, hehe), informacje te sa podane w najprostszy sposob, tematy nawiazuja do najbardziej ludzkich spraw --> po prostu jest to latwe. a jesli bonusem moze byc fakt, ze taki czytelnik sie posmieje z cudzego nieszczescia/glupoty albo nad owymi sie zasmuci to super!! ogolnie interesuje sie komunikacja i wybiorczo zdarza mi sie czytac prasowki tabloidow w tym temacie i naprawde zadziwia mnie ogolna umiejetnosc do ukrywania/przeinaczania faktow tylko po to, aby dac czytelnikowi wrazenie obrony jego praw, dbalosci o niego badz o ludzkie sprawy (vide: podwyzka biletow warszawskiej komunikacji, ktorej nie bylo od 7 lat) - to wlasnie jest cel tych dziennikarzy i tak musza pisac aby zostalo zakupione - a ze to juz gatunek s.f. to oni dobrze o tym wiedza :)
12/04/2008 13:40  

  
andrzej500: to ze komus jest gorzej to jest wlasnie odstesowujace. Jakby opisywali sukcezy Pani X czy Pana Y to bylby to stresujace informacje. Przewrotne?
12/04/2008 13:25  

  
desert_eag: ale co Ty tam widzisz odstresowujacego? dziecko poszarpane przez pitbula? spalone szczątki samochodu ? rozbity samochód na drzewie z widocznymi ciałami kierowcy i pasażerów? to tak wrzuciłem widoki z 1 strony widocznej w ramkach na kiosku, ew dla niektórych których to rajcuje ta panienka z ostatniej strony :)
12/04/2008 13:22  

  
ale wiecie co? naprawde myslalem, ze tvn24 chociaz pretenduje do miana powaznej telewizji informacyjnej a tu taki klops... mogliby puszczac widoki z rozwijajacej sie wiosny w razie braku tematow (kiedys tak robili) albo jakis teledysk? /// w niemczech bild ma ogromna przewage nad innymi dziennikami i to nie jest tylko kwestia wyksztalcenia. wynika to moim zdaniem z faktu, ze w tygodniu pracy ludzie wola poczytac cos odstresowujacego. i taki sposob myslenia rozwija sie teraz takze w polsce.
12/04/2008 13:10  

  
właśnie, wysyp i popularność, ale wszystko rzecz gustu, ale jak ktoś to lubi, no to niech czyta i ogląda :( tylko widzisz jak słyszałem w radiu na R pierwsze relacje o feralnym locie (samolot jeszcze był w powietrzu) i zestawiłem to później z faktami to jedno do drugiego w ogóle nie pasowało, oczywiście zrzut paliwa w okolicach Mińska Maz, i inf że samolot leci z Edynburga i przy 1 próbie podejścia okazało sie że nie otwarło się podwozie i dlatego podniósł się w górę zrzuca paliwo i będzie lądował z zamkniętym podwoziem czyli na brzuchu, no to gdzie tu rzetelność dziennikarska :(
12/04/2008 13:09  

  
jest ich tyle samo duzo w calej europie,w usa mysle procent jeszcze wiekszy...
12/04/2008 13:04  

  
andrzej500: tych odbiorcow jest duzo nie tylko w PL. A swiadczy o tym wysyp/zalew tabloidow.
12/04/2008 12:58  

  
no właśnie, jest klient więc trzeba dostosować towar dla niego i tyle, ale mnie zaskakuje że tych odbiorców tak dużo, to nie za dobrze świadczy o naszym społeczeństwie :(
12/04/2008 12:56  

  
racja,kazdy kraj ma takie junk media ktore maja duza grupe docelowa..w polsce mam y fakt i jak widac tvn24,w DE ma Bild i RTL2 (widzial ktos RTL2news?)jako 1.news jest zawsze jakas TVstar ktora dzis pokazala cycki,2.news raport z mallorca,3.news z polityki i pogoda.hehe...
12/04/2008 12:48  

  
jsg: jak mówi młodzież: dokładnie :)
12/04/2008 12:41  

  
stenus: nie nie dziwi. Tabloid pisze na poziomie swojej Grupy Docelowej. Grupa Docelowa rozumie to co tabloid napisal, ekscytuje sie... i kupuje nastepna gazete. Ot co. I dlatego mnie to nie dziwi. A swoja droga to nie tylko polskie tabloidy tak pisze. Poczytaj sobie SUN - to jest dopiero sieczka.
12/04/2008 12:38  

  
jzg: Ale czy to Cie dziwi, ze gazeta pisze tak, jak ich czytelnik docelowy chce czytac? Wiec mnie nie dziwia takie tksty Faktu czy Polski, bo to sa tabloidy. "Polska" juz mocno skrecila w te strone tabloidowa, co widac po pierwszych stronach.
12/04/2008 12:31  

  
stenus: niestety masz racje. Wszystkie te gazety typu FAKT/SUN sa podobne do siebie. Mowic jezykiem grupy docelowej
12/04/2008 12:21  

  
jsg: No taka polska mentalnosc, wiec nie ma sie co dziwic, ze pismaki spelniaja oczekiwania czytelnikow tylko.
12/04/2008 12:18  

  
stenus: ale widzisz, Opatrznosc czuwala! Jednym slowem retoryka gminu
12/04/2008 12:16  

  
Rany... Jak pzreczytalem jeszcze raz ten tekst, to bym widzial tego pismaka jako autora ksiazek sensacyjnych, a nie jako sprawozdawce, bo pisze swietnie, ale fikcje. Moze mu to wspolnie jako forumowicze zaproponuejmy, aby przestal pisac o samolotach, tylko zajal sie beletrystyka? :o
12/04/2008 01:09  

reklama
reklama
  


Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie