Obsługa w PLL LOT

Czy uchodzi, by stewardesy proponowały gwiazdom ekranu lepsze miejsce w samolocie niż innym? Nie. Każdy chciałby się przenieść z gorszych foteli na kanapy w klasie biznes. Ale pracownice LOT-u tak nie uważają. Postawiły ostatnio w niezręcznej sytuacji Małgorzatę Kożuchowską. Czytelnik DZIENNIKA doniósł nam, że standardy obsługi obowiązujące na pokładach samolotów LOT mogą obrażać pasażerów. Nasz informator leciał 4 maja do USA tą samą maszyną, co Małgorzata Kożuchowska. Gwieździe zaproponowano przesiadkę z klasy ekonomicznej do klasy biznes w taki sposób, że jej sąsiedzi mogli poczuć się dyskryminowani. Stewardesy poinformowały aktorkę, że "tam będzie wygodniej". Małgorzata Kożuchowska potwierdziła to w rozmowie z DZIENNIKIEM. Dodała, że nie ma żalu do stewardes, bo były bardzo miłe. Nie ukrywała jednak, że przez propozycję poczuła się zażenowana. "Opierałam się trochę, bo szczerze mówiąc, była to dla mnie wstydliwa sytuacja. Musiałam przejść przez połowę pokładu" - powiedziała nam aktorka. Co na to LOT? "Widocznie załoga uznała, że ma prawo tą panią przesadzić. Przecież nikt nie był dyskryminowany" - mówi tylko rzecznik LOT, Wojciech Kądziołka. żródło: dziennik.pl
08/05/2009 23:51  
Komentowanie dostępne dla zalogowanych użytkowników
jacek77 2009-05-08 23:52   
jacek77 - Profil jacek77
Czy uchodzi, by stewardesy proponowały gwiazdom ekranu lepsze miejsce w samolocie niż innym? Nie. Każdy chciałby się przenieść z gorszych foteli na kanapy w klasie biznes. Ale pracownice LOT-u tak nie uważają. Postawiły ostatnio w niezręcznej sytuacji Małgorzatę Kożuchowską.

Czytelnik DZIENNIKA doniósł nam, że standardy obsługi obowiązujące na pokładach samolotów LOT mogą obrażać pasażerów. Nasz informator leciał 4 maja do USA tą samą maszyną, co Małgorzata Kożuchowska. Gwieździe zaproponowano przesiadkę z klasy ekonomicznej do klasy biznes w taki sposób, że jej sąsiedzi mogli poczuć się dyskryminowani. Stewardesy poinformowały aktorkę, że "tam będzie wygodniej".

Małgorzata Kożuchowska potwierdziła to w rozmowie z DZIENNIKIEM. Dodała, że nie ma żalu do stewardes, bo były bardzo miłe. Nie ukrywała jednak, że przez propozycję poczuła się zażenowana. "Opierałam się trochę, bo szczerze mówiąc, była to dla mnie wstydliwa sytuacja. Musiałam przejść przez połowę pokładu" - powiedziała nam aktorka.

Co na to LOT? "Widocznie załoga uznała, że ma prawo tą panią przesadzić. Przecież nikt nie był dyskryminowany" - mówi tylko rzecznik LOT, Wojciech Kądziołka.

żródło: dziennik.pl
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama