Lądujemy w... Gdańsku - Pasazer.com



×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Lądujemy w... Gdańsku


Z początkiem września w Gdańsku otwarta została nowa część terminala. To koniec trwającej niemal sześć lat przebudowy portu lotniczego - dzięki niej poprawiły się warunki dla pasażerów przylatujących, a lotnisko zyskało połączenie kolejowe.


Rozbudowa gdańskiego lotniska rozpoczęła się przed piłkarskimi mistrzostwami Euro 2012. Z uwagi na przeciągające się procedury związane z wykupem gruntów, władze portu zdecydowały o podzieleniu inwestycji w nowy terminal na dwa etapy. W kwietniu 2012 r., po ponad dwuletniej budowie, otwarta została pierwsza część. Na początku września br., po pracach, które zajęły 1,5 roku, budowa została dokończona. 


Nowa część terminala T2 ma powierzchnię ok. 15 tys. m kw. - powiększyła ona obiekt o ok. 30 proc. Jej budowa kosztowała ok. 150 mln zł. 

Przebudowa nie oznacza jednak, że stary terminal T1 nie będzie już wykorzystywany. Zamknięta została hala przylotów, ale nadal w starym budynku obsługiwani są pasażerowie lecący poza strefę Schengen (czyli m.in. do Wielkiej Brytanii, Irlandii i na większości kierunków czarterowych). 


Nowa część terminala wydłużyła budynek w kierunku zachodnim. Architektonicznie jest ona spójna z wcześniej wybudowaną częścią - nie da się rozróżnić fragmentu bryły z 2012 r. i z tego roku. 


W nowej części znalazły się dwa dodatkowe rękawy łączące terminal z samolotami. Łącznie na lotnisku w Gdańsku jest ich w tej chwili sześć. 


Pasażerowie samolotów, które nie korzystają z rękawów (to m.in. bombardiery Q400 LOT-u) muszą przejść do terminala pieszo. Zwykle od stanowiska postojowego do wejścia do terminala jest zaledwie kilkadziesiąt metrów. Minusem jest jednak dość słaba organizacja - drogi nie wyznaczają ani barierki, ani wyraźne oznakowanie. Dlatego powstaje wrażenie pewnego chaosu, a pierwsi pasażerowie mogą mieć chwilę zwątpienia, w którym powinni iść kierunku.


Po wejściu do terminala pasażerowie lecący dalej z Gdańska mogą udać się bezpośrednio do strefy odlotów. W tej chwili to rozwiązanie głównie dla osób samodzielnie "składających" sobie podróż liniami niskokosztowymi, bo żadna linia tradycyjna nie umożliwia przesiadek na lotnisku im. Lecha Wałęsy. 


Osoby, które kończą podróż w Gdańsku przechodzą do nowej hali odbioru bagażu. 


Jej dobudowanie to jedna z największych zmiany na lotnisku. Znajduje się w niej pięć taśm bagażowych. Jest nieco ciaśniej niż w opisywanym przez nas niedawno terminalu w Krakowie, ale miejsca jest wystarczająco. Brakuje jedynie informacji o rozkładzie jazdy pociągów i autobusów, choć ekrany, na których można by go wyświetlać, są zamontowane. 


Po opuszczeniu hali odbioru bagażu pasażerowie trafiają wprost do dużej części ogólnodostępnej terminala. Nie ma uczucia ciasnoty, a dzięki drzewom i rozpraszającej tłum barierce przywitanie w Gdańsku jest bardzo przyjazne.


Nowością w Gdańsku po zakończeniu rozbudowy jest też sala konferencyjna VIP w części ogólnodostępnej. 


W powiększonej części terminala znalazły się też stanowiska wypożyczalni samochodów oraz nowy punkt informacyjny. 


Jednak największą zmianą jest bezpośrednie połączenie z przystankiem Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. 


Jest ono wyraźnie oznakowane, a przejście jest zadaszone, co pozwala dotrzeć na przystanek suchą stopą. 


Bilety można kupić albo w punkcie informacyjnym, w biletomacie na samym przystanku albo u konduktora. Przejazd z lotniska do Gdańska kosztuje 3,50 zł, do Gdyni - 6 zł.


W tej chwili pociągi kursują z lotniska w Gdańsku do Gdyni Głównej, Gdańska Wrzescza (pojedyncze dalej do Gdańska Głównego) i Kartuz. Docelowo liczba połączeń do Gdańska Głównego ma wzrosnąć. Dla pasażerów przyzwyczajonych do nazwy lotniska "Rębiechowo" nieco mylące może być to, że na linii PKM znalazł się przystanek Gdańsk Rębiechowo, jednak jest on położony o ok. 700 metrów od lotniska.


Połączenie jest obsługiwane spalinowymi szynobusami Pesy SA136. Pociągi te są wygodne, a obłożenie jest umiarkowane, więc można liczyć na miejsce siedzące (przynajmniej w weekendy - Pasazer.com nie testował połączenia w dzień roboczy). Dojazd do Gdańska Wrzeszcza trwa ok. 23 min, do Gdyni - ok. 25 min, a do Gdańska Głównego ok. 28 min. Niestety, nie udało się stworzyć rozkładu PKM w stałym takcie (czyli z regularnymi odjazdami) i rozkładzie - każde połączenie ma nieco inny czas przejazdu. 


Pociąg podjeżdża na lotnisko niemal kilometrową estakadą. Z przystanku doskonale widać budynek terminala z wyeksponowaną nazwą miasta - stwarza to bardzo dobry efekt szczególnie podczas zachodu słońca (gdy przez przeszkloną bryłę prześwitują ostatnie promienie słońca) lub w nocy. 


Część odlotowa lotniska zmieniła się zdecydowanie mniej. Już wcześniej Gdańsk zyskał nowe stanowiska odprawy biletowo-bagażowej (jest ich 40) i kontroli bezpieczeństwa (w tym fast track dla pasażerów statusowych, połączony z odlotowym salonem VIP). 


Część ogólnodostępna gdańskiego lotniska jest niezwykle przestronna, a dzięki nowoczesnym filarom, rzeźbom i zieleni oraz puszczanej w tle muzyce miejsce to stwarza znacznie lepsze wrażenie niż przeciętny dworzec komunikacyjny. 


Zmianą dla podróżnych odlatujących z rozbudowanego lotniska im. Lecha Wałęsy są dwa dodatkowe rękawy do samolotów (cztery nowe gate'y o numerach od 19 do 22). 


Dzięki rozbudowie powiększyła się też część handlowo-gastronomiczna - pasażerowie mogą odwiedzić więcej sklepów oraz więcej kawiarni i restauracji. Uwagę zwraca mocno eksponowana w wystroju nowej części sylwetka Lecha Wałęsy, patrona lotniska. 


W części odlotowej różnicy między starszym terminalem z 2012 r. i nowym fragmentem w zasadzie nie widać - jedyną wskazówką jest inaczej wykończona podłoga. 


Stary terminal nadal jest wykorzystywany do obsługi lotów poza strefę Schengen - w nowym nie ma niezbędnych stanowisk kontroli paszportowej. To pozostaje największym minusem gdańskiego lotniska. Aby odprawić się na lot np. do Wielkiej Brytanii, pasażerowie muszą przejść niewielkim łącznikiem (już po kontroli bezpieczeństwa) do starego terminala. 


Podróżni lecący poza strefę Schengen mogą jednak skorzystać ze sklepów i restauracji w nowym terminalu, a przez kontrolę paszportową przejść dopiero chwilę przed boardingiem

Mimo tej niewielkiej niedogodności dla pasażerów odlatujących poza strefę Schengen, lotnisko w Gdańsku w ocenie Pasazer.com należy do najlepszych w Polsce. Terminal jest ładny, spójny architektonicznie (pomimo budowy w dwóch etapach), bardzo przestronny i jasny. Pasażerowie oczekujący na odlot mają do dyspozycji bardzo dużo miejsc siedzących, liczne sklepy i sporo kawiarni oraz restauracji. 


Do tego lotnisko jest bardzo dobrze oznakowane, połączenie kolejowe umożliwia szybki i wygodny dojazd do centrów Gdańska i Gdyni, a wszystkie procedury na lotnisku przebiegają sprawnie. 


fot. Dominik Sipinski


Reklama


Booking.com
gość_d6b53 - Profil
gość_d6b53
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie