×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość Pasażera: Beata Wieteska (Aerofłot)


Do 2025 r. chcemy być jedną z pięciu największych europejskich linii - zapowiada Beata Wieteska, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w Aerofłocie. Przewoźnik stawia na rozwój połączeń tranzytowych przez Moskwę, ale nie planuje powrotu do Krakowa.


Aerofłot nie rezygnuje z celu, którym jest zostanie jedną z pięciu największych grup lotniczych w Europie do 2025 r. - zarówno pod względem przychodów, jak i liczby przewożonych pasażerów. Jak podkreśla w rozmowie z Dominikiem Sipinskim z Pasazer.com Beata Wieteska, menedżer ds. sprzedaży i marketingu w rosyjskim koncernie. Według niej szybko rosnąca liczba pasażerów oraz bardzo dobre wyniki finansowe Aerofłotu to dowód na to, że model biznesowy koncernu się sprawdza. Jest on oparty m.in. na wysokiej jakości produkcie premium, wielokrotnie nagradzanym przez pasażerów, oraz niskim cenach biletów.

Wieteska zwraca uwagę na znaczenie lotów przesiadkowych przez Moskwę-Szermetiewo dla linii. Obecnie aż 42 proc. pasażerów Aerofłotu w tym porcie lotniczym tylko się tam przesiada. Podróżni głównie latają między Europą a Azją - położenie Moskwy jest doskonałe do przesiadek na tej trasie. 

Także z Warszawy wiele pasażerów lata przez Moskwę dalej w świat. Najpopularniejsze kierunki to Kanton, Szanghaj, Hanoi, Ho Chi Minh, Seul, Delhi, Hongkong oraz Sankt Petersburg, Jekaterynburg i Rostow nad Donem w Rosji. Wieteska przyznaje jednak, że Aerofłot nie ma planów przywrócenia lotów do Krakowa. 

Ważną rolę w strategii koncernu odgrywa też niskokosztowa linia Pobieda, która jest najszybciej rozwijającym się low-costem na świecie. W jej siatce połączeń może przybywać tras międzynarodowych.

Pasazer.com:
Koncern Aeroflot Group należy do najszybciej rosnących w Europie w tym roku. W I kwartale liczba pasażerów grupy wzrosła o 14 proc. Co jest powodem tak szybkiego wzrostu?

Beata Wieteska: Liczba pasażerów Aerofłotu w 2016 r. wzrosła o ponad 11 proc., co dało linii pewne miejsce wśród czołowych kilku linii w Europie. Zdolność Aerofłotu do utrzymania tempa wzrostu pomimo makroekonomicznych wyzwań w 2016 r. wskazuje na to, że nasz model biznesowy i strategia się sprawdzają. Aerofłot to pierwszy rosyjski holding lotniczy skupiający wiele marek. Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia naszego celu strategicznego na 2025 r., którym jest znalezienie się wśród czołowych pięciu europejskich przewoźników zarówno pod względem liczby pasażerów, jak i przychodów. Aerofłot to linia zorientowana na przyszłość, a jednym z narzędzi wykorzystywanych do operacyjnej i finansowej wydajności jest cyfryzacja. Naszym głównym priorytetem pozostaje jakość obsługi, poświęcamy jej cały czas wiele wysiłku. Produkty klasy premium Aerofłotu zdobyły międzynarodowe uznanie, a w 2016 r. zostaliśmy pierwszą linią lotniczą z Rosji, która dostała cztery gwiazdki w klasyfikacji Skytrax w uznaniu naszej wysokiej jakości. Dodatkowo Skytrax uznał nas, po raz piąty, za najlepszą linię Europy Wschodniej. 


Na początku 2017 r. zdobyliśmy kolejne laury. Brand Finance uznał Aerofłot za najsilniejszą markę lotniczą, a użytkownicy serwisu TripAdvisor przyznali nam tytuł "Najlepszej dużej linii lotniczej w Europie". Użytkownicy TripAdvisora polecają naszą klasę biznes jako najlepszą na świecie, doceniając poziom obsługi, jakość i cenę. Te tytułu są dla Aerofłotu, linii zorientowanej na klienta, bardzo znaczące, ponieważ opierają się na ocenach samych pasażerów. To uznanie vox populi zaprzecza starym stereotypom, które wciąż ciągną się za Aerofłotem, jak również negatywnej opinii czasem rozpowszechnianej na Zachodnie. 

Pasazer.com: W jakim kierunku Aerofłot będzie się dalej rozwijał? Czy największy potencjał jest w trasach krajowych, europejskich czy dalekodystansowych?

Beata Wieteska: Wstępne dane Air Transport World wskazują, że Aerofłot znalazł się wśród 20 największych przewoźników lotniczych na świecie. Linia już jest graczem globalnym i cały czas się rozwija. Działamy na różnych rynkach, na każdym z nich stosując indywidualne, dostosowane do lokalnych oczekiwań podejście, aby jak najlepiej wykorzystać potencjał. Dotyczy to zarówno tras międzynarodowych, jak i krajowych. Grupa Aerofłot rozwija się na całym świecie dzięki wykorzystaniu szóstej wolności lotniczej [przewozom między dwoma krajami zagranicznymi z międzylądowaniem w kraju bazowym linii - red.], głównie na trasach między Europą a Azją. Obecnie Aerofłot jest liderem pod względem bezproblemowych przesiadek na tych kierunkach w hubie w Moskwie-Szeremetiewo. W Chinach, które są naszym kluczowym rynkiem, Aerofłot został niedawno uznany za "najlepszą zagraniczną linię lotniczą" podczas Flyer Award Ceremony 2017. Mimo tego wszystkiego Aerofłot pozostaje narodowym przewoźnikiem, którego główną misją jest rozwijanie możliwości podróży i połączeń międzyregionalnych w Rosji, największym kraju świata. 


Pasazer.com: Jaki procent ruchu Aerofłotu stanowią obecnie pasażerowie przesiadający się w Moskwie? Na jakich kierunkach głównie podróżują? Czy spodziewacie się, że dzięki zakazowi przewozu dużej elektroniki w kabinach samolotów z państw arabskich i Turcji do Stanów, więcej osób może wybrać lot przez Moskwę, nieobjęty takimi ograniczeniami?

Beata Wieteska: Przesiadki to najsilniejszy czynnik wpływający na wzrost ruchu przez nasz hub w Moskwie-Szeremietiewie, a zdecydowana większość pasażerów podróżuje między Europą a Azją. Obecnie ruch przesiadkowy to 42 proc. wszystkich pasażerów odprawianych przez nas na tym lotnisku. Naszą przewagą jest to, że dzięki strategicznemu położeniu Moskwy na linii między Europą a Azją, posiadanymi przez nas od dawna slotami o dobrych porach na azjatyckich lotniskach i zoptymalizowanemu rozkładowi, możemy zaoferować loty o nawet dwie godziny krótsze niż przez inne huby. Obecnie latamy do 13 miast w Azji, a w 2016 r. ruch na nich stanowił 19,7 proc. wszystkich naszych przewozów. Liczba pasażerów na tych trasach rośnie dzięki większej liczbie lotów oraz rosnącemu popytowi z Azji. 

Pod względem zakazu przewozu elektroniki, na razie nie mamy żadnych sygnałów, aby miał on zostać rozszerzony na Rosję. Jednak, podobnie jak w przypadku sankcji nałożonych na Rosję, trzeba podkreślić, że przewagi konkurencyjne Aerofłotu są oparte na bardziej solidnych fundamentach, np. wspieranym cyfrowo zarządzaniu kosztami i doskonałym produkcie. 


Pasazer.com: Jak ważnym rynkiem dla Grupy Aerofłot jest Polska i trasa do Warszawy? Czy są planowane jakieś zmiany dotyczące tego połączenia i jaki jest profil korzystających z niego pasażerów?

Beata Wieteska: Polska to naturalnie lukratywny europejski rynek zarówno pod względem ruchu bezpośredniego, jak i przesiadkowego. Obecnie Aerofłot lata do Warszawy trzy razy dziennie, a taka częstotliwość zapewnia stabilny przepływ pasażerów biznesowych z i do Warszawy. Ten ruch notuje duże wzrosty w ujęciu rocznym zarówno pod względem wartości absolutnych, jak i procentowych. Z uwagi na wysoki udział pasażerów przesiadających się w Moskwie, obłożenia lotów między Warszawą a Moskwą są bardzo dobre. Główne kierunki przesiadkowe dla pasażerów lecących z Warszawy to Kanton, Szanghaj, Hanoi, Ho Chi Minh, Seul, Delhi, Hongkong oraz na kierunkach rosyjskich - Sankt Petersburg, Jekaterynburg i Rostow nad Donem. 

Pasazer.com: Czy są plany przywrócenia lotów z Moskwy do Krakowa, zawieszonych w 2014 r. po dwóch latach operacji? 

Beata Wieteska: Rejsy do Krakowa zostały zakończone i nie ma planów ich przywrócenia w najbliższym czasie.

Pasazer.com: Jaką pozycję w strategii koncernu ma linia Pobieda, niskokosztowa marka w Grupie Aerofłot? Czy planujecie rozwijać ofertę tej linii także poza Rosją, być może w Polsce? 

Beata Wieteska: Pobieda to pierwsza rosyjska klasyczna linia niskokosztowa, która odniosła sukces. Zgodnie z aktualnymi trendami na rynku lotniczym, stała się motorem napędowym Grupy Aerofłot. Już w pierwszym roku działalności Pobieda stała się jedną z dziesięciu największych linii w Rosji i wypracowała zysk. Magazyn "Airline Business" uznał ją za najszybciej rozwijającego się low-costa na świecie. W 2016 r., 12 samolotów Pobiedy przewiozło 4,3 mln pasażerów. Linia jest światowym liderem pod względem wykorzystania floty boeingów 737NG ze średnim dziennym wykorzystaniem na poziomie 14-15 godzin. Średnie wypełnienie tych samolotów to 93 proc., co wskazuje na mocną lojalność wobec marki i potencjał modelu niskokosztowego. Warto podkreślić, że duża cześć ruchu Pobiedy to pasażerowie, którzy nigdy wcześniej nie latali. To efekt tego, że dzięki dobremu zarządzaniu i flocie o dużej wydajności paliwowe oferujemy wyjątkowo niskie ceny dla pasażerów. Siatka 50 połączeń Pobiedy w tej chwili opiera się na trasach krajowych, co wynika ze strategii linii. Ale spółka lata też do wybranych miast za granicą (najnowsze dodatki do siatki to Girona, Barcelona-Reus i Alanya). Żadne miasto, które leży w zasięgu naszych samolotów, nie może być z góry skreślone. 

Pasazer.com: Wyniki finansowe Aerofłotu w ostatnich kwartałach są imponujące. W 2016 r. linia zarobiła równowartość 2,7 mld zł. To jednak w dużej mierze efekt deprecjacji rubla. Co jeszcze stanowi o dobrych wynikach linii?

Beata Wieteska: Nasze bardzo dobre wyniki operacyjne wpływają na wzrost marży, rentowność i rekordowy wzrost kapitalizacji. Pod względem wartości rynkowej Grupa Aerofłot wyprzedziła już Air France-KLM, Turkish Airlines czy Air Canadę, a w Europie jesteśmy na piątym miejscu. Wzrost przychodów wynika głównie z większej liczby pasażerów, aktywne zarządzanie przychodami i pozytywny wpływ dewaluacji waluty. Grupie Aerofłot udało się przekształcić niestabilność rynku i słabość konkurentów w przewagę. Ciągle osiągamy lepsze wyniki niż rosyjski rynek jako całość, a do tego skuteczne zarządzanie kosztami pozwala nam oferować jedne z najtańszych biletów w klasie ekonomicznej. 


Pasazer.com: Tak szybki wzrost przewozów wymaga rozbudowy floty. Jednak w zeszłym roku Aerofłot anulował zamówienie boeingów 787 Dreamliner. Jakie są dalsze plany linii w zakresie floty?

Beata Wieteska: Aerofłot ma jedną z najmłodszych flot wśród głównych linii na całym świecie. Średni wiek naszych samolotów to tylko 4,2 roku. Flota liczy niemal 200 maszyn i obejmuje boeingi 737 i 777, airbusy z rodziny A320 i A330 oraz suchoje SuperJet 100. Anulowaliśmy nasze zamówienie 22 boeingów 787, aby zapewnić zrównoważony rozwój naszej floty i optymalną równowagę zdolności przewozowych i popytu. Do 2022 r. nasza flota rozrośnie się do 402 samolotów. Strategia rozwoju zakłada wzrost udziału maszyn produkcji krajowej z uwagi na włączenie do floty 50 suchojów Superjet 100 oraz 50 irkutów MC-21. Do 2025 r. flota powiększy się też o 28 airbusów A350-900 oraz dodatkowych sześć boeingów 777-300ER. 

rozm. Dominik Sipinski (wywiad autoryzowany)
fot. Aeroflot, Piotr Bożyk


gość_a6fbc - Profil
gość_a6fbc
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy