Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Delta Air Lines

Mirosław Pachowicz | 16/04/2017 11:00 | 8 komentarzy

Amerykańskie linie lotnicze Delta Air Lines to drugi co do wielkości przewoźnik na świecie. Oferta linii w klasie ekonomicznej jest przyzwoita, choć ogromnym cieniem na jej ocenie kładzie się fatalny poziom obsługi.


Pasazer.com testował amerykańską linię Delta Air Lines na trasie z Denver przez Minneapolis-St.Paul do Amsterdamu. Niektórzy przewoźnicy sprzedają to połączenie jako bezpośrednie z Denver do Holandii. W praktyce konieczna jest jednak zmiana samolotu w Minneapolis. 


Na odcinku krajowym podróżowaliśmy mcdonnellem douglasem MD-90 - klasycznym, ale powoli znikającym z rynku odrzutowcem wąskokadłubowym z silnikami w tylnej części pokładu. Natomiast lot przez Atlantyk był wykonywany szerokokadłubowym airbusem A330-300. 

Kilka słów o Delta Air Lines

Poprzednikiem Delty jest Huff Daland Dusters - przedsiębiorstwo zajmujące się przede wszystkim opryskiwaniem upraw. Zostało ono założone w 1924 r. w Macon, w stanie Georgia. Rok później jego siedziba została przeniesiona do Monroe w Luizjanie.

 Delta Air Lines - informacje praktyczne:

Oferta
T
radycyjne linie lotnicze z główną siedzibą w Stanach Zjednoczonych na lotnisku w Atlancie. Pozostałe duże huby linii to m.in. Detroit, Minneapolis-St.Paul, Nowy Jork-JFK i Salt Lake City, a w Europie - Amsterdam. Przewoźnik oferuje połączenia krajowe i międzynarodowe, najważniejsze trasy to połączenia z Atlanty na Florydę (Orlando, Fort Lauderdale, Tampa, Jacksonville), do Nowego Jorku i Los Angeles. Główna trasa międzynarodowa to loty Atlanta-Cancun.
 Flota
9
1 boeingów 717, 181 douglasów MD88 i MD90, 158 boeingów 737, siedem boeingów 747-400, 125 boeingów 757, 83 boeingi 767, 18 boeingów 777, 57 airbusów A319, 68 airbusów A320, 18 airbusów A321 oraz 41 airbusy A330.
 Odprawa
D
armowa na lotnisku (tradycyjnie lub samodzielnie, przez aplikację mobilną lub stronę internetową. Odprawa online od 24 godzin przed wylotem.
 Bagaż
-rejestrowany
W lotach do Europy: jedna sztuka bagażu o wadze do 50 funtów (ok. 22,7 kg), druga torba za 100 dolarów. W lotach krajowych: brak darmowego bagażu, pierwsza torba do 50 funtów - 25 dolarów.
-podręczny Jedna sztuka bagażu o standardowych wymiarach (torebki, komputery, aparaty itp. muszą być schowane do bagażu), bez ograniczenia wagi.

Business lounge
B
rak dla pasażerów klasy ekonomicznej.

Układ siedzeń
2
-4-2 w airbusie A330-300 w klasie ekonomicznej, z wyjątkiem ostatnich rzędów, w których jest układ 2-3-2. 2-3 w douglasie MD90.

Wybór miejsc
B
ezpłatny wybór standardowych miejsc w dowolnym momencie między rezerwacją a lotem.
 Posiłki na pokładzie
Na trasie krajowej darmowe przekąski i napoje bezalkoholowe, alkohole płatne i tylko na lotach powyżej 250 mil. Loty do Europy: kolacja po starcie i śniadanie przed lądowaniem, napoje ciepłe, zimne i podstawowe alkohole za darmo, bar przekąskowy.

Rozrywka pokładowa
Brak na trasie krajowej. Na trasie do Europy: fotele wyposażone w gniazdka USB i elektryczne, indywidualne ekrany z kolekcją filmów i muzyki (w tym produkcje HBO). Wi-Fi płatne na pokładzie airbusa A330 - 28 dolarów za 24 godziny dostępu na całym świecie. Dostęp tylko na terytorium Stanów tańszy.

W 1928 r. firmę wykupił Collet Everman Woolman, który zmienił jej profil na lotnicze przewozy osobowe. To on stworzył obecną markę spółki. Nazwa "Delta" wzięła się od ujścia rzeki Mississippi, które usytuowane jest nieopodal ówczesnej siedziby linii. 

Przełomowym momentem była decyzja o umieszczeniu głównego biura linii, a także najważniejszego hubu, na lotnisku Hartsfield-Jackson w Atlancie. Miało to miejsce w 1941 r., 12 lat po rozpoczęciu regularnych lotów pasażerskich. Do połowy lat 60. przewoźnik zrezygnował ze wszystkich samolotów turbośmigłowych, a od 70. rozpoczął operacje za Atlantyk. W kolejnym dziesięcioleciu linia zainaugurowała rejsy transpacyficzne. 

W 2005 r. linia otarła się o bankructwo i została objęta programem ochrony w ramach tzw. Chapter 11. To amerykański rządowy mechanizm, który pozwala na redukcję kosztów i zobowiązań, choć nie obejmuje bezpośredniej pomocy finansowej. Arabscy przewoźnicy, skonfliktowani z Deltą, utrzymują jednak, że było to rządowe subsydium (z czym co do zasady zgadzają się analitycy). Ratunkiem było przejęcie Northwest Airlines, które miało pozwolić na odzyskanie dobrej kondycji finansowej. Formalnie proces rozpoczął się w 2008 r., a zakończył trzy lata później przez całkowite połączenie systemów rezerwacyjnych obu linii. Tym samym marka Northwest przestała istnieć.

Wcześniej Delta przejmowała m.in. Chicago and Southern Air Lines (w 1953 r.), Northeast Airlines (1972 r.), Western Airlines (1987 r.) oraz część tras po bankructwie PanAm (1991 r.).


Flota przewoźnika (bez oddziałów regionalnych) składa się z 847 samolotów i jest drugą co do wielkości na świecie. W jej skład wchodzą boeingi z niemal wszystkich rodzin wyprodukowanych przez tę firmę: 91 boeingów 717 i 181 douglasów (MD88 i MD90), które są konstrukcjami z tej samej rodziny; 158 boeingów 737 (w wersjach -700, -800 i -900ER), siedem boeingów 747-400, 125 wąskokadłubowych 757 (w wersjach -200 i -300), 83 boeingi 767 (w tym -300, -400 i -400ER) i w końcu 18 boeingów 777 (w wersjach -200ER i -200LR). Delta posiada też airbusy: 57 A319, 68 A320, 18 A321 oraz 41 szerokokadłubowe A330 (-200 i -300). 

Średnia wieku floty to 17,2 lata. Najmłodszymi samolotami są airbusy A321, najstarszymi - douglasy MD88 i MD90 oraz boeingi 747.

Delta oczekuje na dostawę 234 szt. maszyn: w tym po 25 airbusów A350-900XWB i A330-900neo, jednego A330-300, 64 szt. airbusów A321, 45 boeingów B737-900ER oraz 75 bombardierów CS100, które będą od 2018 r. zastępować douglasy MD88.


Delta Air Lines wraz z Air France, Aeroméxico i Korean Air jest linią założycielską sojuszu SkyTeam, a z koncernem Air France-KLM działa też w ramach spółki joint-venture. Amsterdam to główna europejska baza linii. Oferuje stamtąd 132 loty tygodniowo i ma 4,4 proc. udziału w podaży miejsc, co czyni z Delty czwartą co do wielkości linię w Holandii (po KLM-ie, easyJecie i Transavii). 


Rezerwacja

Lot na trasie z Denver do Amsterdamu jest sprzedawany jako połączenie DL162. W praktyce ten numer lotu dotyczy odcinka Minneapolis-St.Paul - Amsterdam i jest to jeden z trzech rejsów dziennie Delty na tej trasie. Dwa razy w tygodniu między tymi dwoma lotniskami lata też KLM, z którym Delta ma transatlantyckie joint-venture. Odcinek z Denver do Minneapolis jest objęty tym samym kodem lotu, choć zgodnie z niektórymi systemami rezerwacyjnymi ma numer DL1779.


Z powodu tej niejasnej numeracji, mimo konieczności przesiadki w Minneapolis, niektórzy pośrednicy traktują połączenie z Denver do Amsterdamu jednak jak trasę bezpośrednią. 

fru.pl

Dokonanie rezerwacji w systemie internetowym przewoźnika jest bardzo łatwe i przystępne. Serwis jest utrzymany w charakterystycznej dla linii i nawiązującej do barw narodowych Stanów Zjednoczonych kolorystyce - granacie, czerwieni i bieli. Okno rezerwacji biletów zostało wyeksponowane na głównej stronie.

Kolejne kroki prowadzą nas przez poszczególne fazy rezerwacji: najpierw lot wylotowy, potem powrotny, następnie potwierdzenie z możliwością zakupu opcji dodatkowo płatnych (np. upgrade do lepszej klasy podróży), dalej dane osobowe pasażera i płatność.

Układ prezentacji oferty zależy od ustawionych filtrów, jednak i tak poszczególne opcje wyświetlają się z dodatkowymi opisami jak np. "lot najszybszy" czy "lot najtańszy". W tym kroku można zapoznać się z wyposażeniem samolotu na poszczególnych odcinkach, serwisem posiłków czy układem foteli. Co ważne, linia oferuje bezpłatny wybór miejsca zarówno na etapie rezerwacji jak i potem - jeszcze przed odprawą.

Odprawa

Odprawa możliwa jest na kilka sposobów - przez stronę przewoźnika, aplikację mobilną (obydwie opcje dostępne są 24 godziny przed wylotem) lub na lotnisku - wtedy można skorzystać albo z automatycznego kiosku albo tradycyjnego stanowiska check-in. Niektóre usługi można jednak dokupić tylko na lotnisku - tak jest np. z dodatkowym bagażem. 

Ze względu na to, że podróżowałem z grupą i byłem zmuszony wnieść opłatę za dodatkową walizkę (w kasie ekonomicznej podróżni mogą zabrać bezpłatnie jedną sztukę bagażu rejestrowanego o ciężarze do 50 funtów, czyli 22,7 kg, a każda kolejna sztuka kosztuje 100 dolarów), skorzystałem z odprawy w specjalnym kiosku w Denver. Bez problemu wniosłem dodatkową opłatę, jednak odprawa okazała się niemożliwa i musiałem udać się z powrotem do tradycyjnego stanowiska check-in.


Okazało się, że na ten problem natrafiła większa część mojej grupy. W związku z tym naprędce zorganizowano osobne stanowisko odprawy dla nas. Tam mogliśmy nadać bagaże i drukowano nam specjalne karty, które umożliwiały przejście kontroli bezpieczeństwa i wejście do strefy odlotów. Komplikacje te, zgodnie z przewidywaniami, oznaczały, że na którymś z lotów jest overbooking.

Pasażerów nie informowano o przyczynach zawirowań z odprawą, a pracownicy twierdzili, że nie wiedzą, dlaczego nie jest możliwe normalne przejście tej procedury ani jakie będą tego konsekwencje. 

Dopiero przy wyjściu do samolotu okazało się, że rzeczywiście poszukiwani są chętni podróżni, którzy do Minneapolis polecą o innej godzinie. Sprzedano bowiem za dużo biletów na odcinek krajowy. Kiedy udało się załatwić wszystkie formalności - z 30-minutowym opóźnieniem zaczęto boarding. Najpierw jednak po kolei drukowano karty pokładowe dla wszystkich tych, którzy nie dostali ich wcześniej w stanowisku check-in. 

Do samolotu przechodziliśmy rękawem. Odlot nastąpił ok. 30 min później niż planowany.

Lot krajowy

Odcinek krajowy realizowany był przez samolot typu mcdonnell douglas MD90 o numerach rejestracyjnych N933DN. Jest jednym ze starszych we flocie przewoźnika - został wyprodukowany w 1998 r. Podróż nim to zresztą pewnego rodzaju gratka - w czynnej służbie jest coraz mniej maszyn tego typu, a praktycznie w ogóle nie są one spotykane w Europie. Delta jest największym użytkownikiem tych samolotów. W swojej flocie posiada ich łącznie 181 (w tym wersji MD88 - 116 szt. i MD90 - 65 szt.).


Kabina pasażerska może pomieścić łącznie 158 osób. Wyposażona jest w trzy klasy podróży: pierwszą, odpowiadającą standardem europejskiej klasie biznes - 16 foteli,  ekonomiczną plus - 25 miejsc i ekonomiczną - 117. W klasie ekonomicznej zamontowano siedzenia w układzie: 2 - 3. 


W trakcie trwającego ok. dwóch godzin lotu do Minneapolis-St. Paul serwowane są tylko napoje bezalkoholowe ciepłe i zimne oraz drobne przekąski. Alkohole są dodatkowo płatne. Delta w ogóle nie udostępnia napojów z procentami na rejsach krajowych krótszych niż 250 mil. Linia chwali się za to, że oferuje specjalnie selekcjonowane piwa rzemieślnicze oraz wina.


Na przelocie krajowym zwracał uwagę brak profesjonalizmu i manier szczególnie wśród młodszej części załogi. Podróżni traktowani byli opieszale, a sposób zwracania się stewardess w wielu przypadkach zdecydowanie odbiegał od ogólnie przyjętych w tym zawodzie norm. O braku zgrania członków personelu pokładowego świadczy np. podawanie zamówionego napoju dwa razy tej samej osobie czy pominięciu w serwisie innych.  

Do lotniska transferowego dotarliśmy 30 min po godzinie przewidzianej w rozkładzie. Po wylądowaniu zmuszeni byliśmy na oczekiwanie, bo rękaw, do którego miał być podstawiony samolot, był zajęty przez inną maszynę - która akurat uległa awarii. Ponieważ nie było możliwości zmiany gate'u trzeba było czekać na odholowanie zdefektowanego samolotu. To sprawiło, że opóźnienie wzrosło o kolejnych 20 min.

Lot transatlantycki

Transfer na lotnisku w Minneapolis-St. Paul był bardzo krótki i dobrze zorganizowany, mimo że to wielki hub - w 2016 r. odprawił ok. 37,5 mln pasażerów. Przejście między gate'ami zajęło ok. 15 min. Boarding rozpoczął się tym razem punktualnie i był całkiem sprawny. Do samolotu wsiadaliśmy przez rękaw.


Przez Atlantyk polecieliśmy samolotem typu airbus A330-300. Maszyna o znakach rejestracyjnych N812NW ma ponad 10 lat, wcześniej latała dla linii Northwest Airlines. W zastosowanej przez Delta Air Lines konfiguracji może w niej podróżować łącznie 298 osób, w tym 34 w klasie biznes pod marką Delta One, 40 w klasie ekonomicznej plus (Delta Comfort+) i 219 w ekonomicznej. W tym dniu rejs wypełniony był w ok. 85 proc. 


Na każdym siedzeniu przygotowano poduszki w jednorazowych, wykonanych ze sztucznego materiału poszewkach i kocyki.

Każdy fotel wyposażony był w indywidualny system rozrywki z dotykowym ekranem. Składał się na nie dość zróżnicowany program, mimo to zdecydowanie skierowany był on do amerykańskiego odbiorcy. Przeważały w nim masowe produkcje z USA.


Po zajęciu miejsca moją uwagę zwróciło niezbyt schludne utrzymanie kabiny pasażerskiej. Podłoga nie była dokładnie sprzątnięta - leżały na niej zużyte chusteczki, a w kieszeni fotela znalazłem śmieci po poprzednich podróżnych.


Chwilę po starcie stewardessy rozpoczęły rozdawanie akcesoriów podróżnych: słuchawek, opasek na oczy do spania oraz zatyczek do uszu. Potem przyniesiono także chusteczki nawilżające.


Po ok. 1,5 godziny od początku lotu rozpoczęto serwowanie kolacji. Do wyboru były dwa dania na ciepło (ravioli i potrawka z kurczaka) i jedno na zimno (sałatka z kurczaka). Dodatkowo podane było pieczywo, krakersy z serem i masło oraz sałatka z owoców. Prócz tego każdy otrzymał sok pomarańczowy i paczkowane ciasteczka brownie. Do picia można było także poprosić o napoje alkoholowe (m. in. wina, piwa i popularne drinki) lub bezalkoholowe (woda i soki).

Jedzenie serwowane w trakcie lotu było przeciętne, chociaż i tak smakowało lepiej niż prezentowało się na tackach. Pewien niedosyt pozostawia jednak w zestawieniu z tym, czym przewoźnik się reklamuje. W doborze menu stawia on podobno na podkreślanie regionalizmu, zwłaszcza na trasach z Nowego Jorku i Atlanty do Europy. Na trasie z Minneapolis nie dało się tego zbytnio odczuć.


Po posiłku, podczas zbierania tacek, serwowane były jeszcze kawa i herbata oraz whiskey. Nim wyłączono światło w kabinie stewardessy oferowały jeszcze butelkowaną wodę. W trakcie trwającego niecałych osiem godzin lotu można przez cały czas korzystać z bufetu przekąskowego i podstawowych napojów wystawionych w kuchni na końcu samolotu.

Około 1,5 godziny przed lądowaniem zaczęto drugi serwis. Tym razem pasażerom rozdawane były jednakowe pudełka śniadaniowe. W ich skład wchodziły jogurt w stylu greckim, ciastko z owocami, krakersy z serem oraz sok pomarańczowy. Dodatkowo można było wybrać napój ciepły (kawę lub herbatę) i wodę.


W Amsterdamie wylądowaliśmy kilkanaście minut przed czasem. Lot był spokojny, wiódł nad Wielkimi Jeziorami, południowo-wschodnią Kanadą i północnym Atlantykiem. Do Europy wlecieliśmy od strony Irlandii, by po przeleceniu nad Wielką Brytanią od Morza Północnego lądować w Amsterdamie.

Podsumowanie

Delta Air Lines w klasie ekonomicznej oferuje produkt nieodbiegający od standardów na lotach między USA i Europą, zwłaszcza jeśli chodzi o linie amerykańskie. Nie można jednak nie zwrócić uwagi na kilka negatywnych elementów, jakie spotkały mnie w trakcie mojej podróży.

Do zdecydowanie najsłabszych stron przewoźnika należy personel - zarówno naziemny jak i pokładowy. Zupełny brak informacji o problemach przy odprawie i jakie mogą być konsekwencje overbookingu (który najpierw tylko był podejrzeniem, a potem okazał się faktem) oraz indolencja obsługi na lotnisku wprawiły mnie w rozgoryczenie. Także w trakcie lotu (szczególnie na odcinku krajowym) zachowanie załogi pokładowej pozostawiało wiele do życzenia. Na locie transatlantyckim obsługa była starsza, sprawiała wrażenie bardziej doświadczonej, ale wciąż odnosiłem wrażenie, że traktuje pasażerów z ogromnym dystansem, a czasem i niechęcią czy wyniosłością.

Złe wrażenie pozostawia także niezbyt czysty samolot. 


Nie zachwyca także jedzenie - nie jest najgorsze, ale zwłaszcza w świetle tego, że linia ta mocno reklamuje swój catering, pozostawia duży niedosyt.

Na plus zasługuje jednak fakt, że przewoźnik wciąż pozwala np. na darmowy wybór miejsca zarówno podczas rezerwacji, jak i na dłuższy czas przed podróżą. Dodatkowym autem wydają się także darmowe akcesoria podróżne oraz niezły system rozrywki pokładowej, w której do wyboru jest sporo filmów oraz muzyki.

Niewątpliwą gratką, zwłaszcza dla europejskich fanów lotnictwa, będzie jednak przelot na trasie z Denver do Minneapolis, która obsługiwana jest dotąd przez samoloty douglasy MD90. 


fot. Airbus, Mirosław Pachowicz, Dominik Sipinski


gość_0a41d - Profil
gość_0a41d
  
Co otrzymamy, gdy pomnożymy pięć razy 2?

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie
Kalendarz lotniczy