×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Zabezpieczanie lotnisk się nie opłaca


Wprowadzanie dodatkowych zabezpieczeń na lotniskach z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu – uważają naukowcy z Australii i Stanów Zjednoczonych. Ryzyko ataku terrorystycznego w porcie lotniczym i ewentualne szkody są zbyt małe, by uzasadnić wydatki.


Do takich wniosków doszli Mark G. Stewart z University of Newcastle w Australii oraz John Mueller z Ohio State University i Cato Institute. W prestiżowym czasopiśmie naukowym „Journal of Air Transport Management” opublikowali oni analizę zatytułowaną prowokacyjnie „Czy lotniska są zbyt bezpieczne?”.

Naukowcy przeprowadzili analizę kosztów i korzyści (cost-benefit) wprowadzenia dziesięciu dodatkowych zabezpieczeń na lotniskach. Ich wyliczenia pokazują, że przy obecnym prawdopodobieństwa wystąpienia ataku, które w portach lotniczych jest niskie i nie przekracza 0,5 proc., te środki nie są opłacalne.

By warto było inwestować w dodatkowe zabezpieczenia, ryzyko ataku na lotniska musiało by być 10-20 razy większe. A po uwzględnieniu kosztów pośrednich wynikających z niedogodnośći dla pasażerów – nawet bardziej.

Uwzględniając koszty związane z wprowadzeniem nowych środków bezpieczeństwa oraz wydłużeniem czasu obsługi pasażerów, przy obecnie szacowanym prawdopodobieństwa ataku wydatki są niższe niż potencjalne korzyści przy prawie każdym typie dodatkowego środku bezpieczeństwa. Autorzy podkreślają, że choć trudno wyliczyć wartość straconego życia możliwych ofiar, to nawet po przyjęciu bardzo wysokich wartości w rachunku strat dominują zniszczenia materialne.

Najmniej opłacalne jest stworzenie oddalonych miejsc parkingowych dla wszystkich pojazdów. Według analizy naukowców przy prawdopodobieństwie ataku bombowego na poziomie 0,2-0,5 proc. takie rozwiązanie oznacza koszt o 50-56 milionów dolarów większy niż potencjalna korzyść ze zwiększonego poziomu bezpieczeństwa. Przeszukiwanie wszystkich bagaży na wejściu do terminalu to koszt 20-21 mln dolarów.

Jedyne rozwiązania, które przy rzeczywistym prawdopodobieństwie ataku są na granicy opłacalności, to zwiększenie liczebności personelu odpowiedzialnego za bezpieczeństwo i więcej stanowisk check-in, co zmniejsza kolejki (od 0,9 mln dolarów straty do 5,3 mln zysku); wyszkolenie policji lotniskowej na poziomie służb specjalnych (od -1,6 mln dolarów do 1,6 mln dolarów) i osłony przeciwodłamkowe przy podjeździe pod terminal (0,1 do 5,5 mln dolarów korzyści).

Koszty uwzględniają jedynie wydatki finansowe. Autorzy podkreślają, że należałoby doliczyć również utrudnienia dla pasażerów, które na przykład w przypadku oddalonych parkingów czy dodatkowych przeszukań byłyby bardzo duże. Uważaja, że dalsze zaostrzanie procedur bezpieczeństwa na lotniskach może nawet odstraszyć niektórych od podróżowania samolotami.

Stewart i Mueller podkreślają, że opłacalne rozwiązania łączą stosunkowo niskie koszty wdrożenia i wysoką skuteczność w zapobieganiu zamachom lub ograniczaniu ich skutków.

Dodają, że lotniska ogólnie nie są dobrym celem dla terrorystów, bo zwykle niska i przestronna zabudowa ograniczają skutki ataku. Dlatego właśnie porty lotnicze rzadko stają się miejscem ataków bombowych, a w związku z tym drogie zabezpieczenia są zbędne.

Naukowcy policzyli, że wydzielenie oddalonych parkingów dla samochodów to koszt aż 60 mln dolarów rocznie na dużym lotnisku, przeszukiwanie wszystkich bagaży przy wejściu do terminala – 22 mln dolarów rocznie, ale bardziej zaawansowane szkolenie policji lotniskowej lub wyłączenie z ruchu pasów drogowych przed samym terminalem to tylko po 2,5 mln dolarów rocznie.

W artykule podkreślono jednak, że dodatkowe zabezpieczenia na lotniskach byłyby skuteczne w dalszym ograniczeniu ryzyka. Na przykład przeszukiwanie samochodów przed wjazdem na parking aż o 85 proc. zmniejszyłoby ryzyko ataku bombą umieszczoną w pojeździe, a oddalone parkingi zmniejszyłby to samo ryzyko aż o 90 proc. Przeszukiwanie wszystkich bagaży oraz dodatkowy personel (i krótsze kolejki) zmniejszyłyby ryzyko ataku bombą przenoszoną przez zamachowca osobiście aż o po 45 proc., a lepsze wyszkolenie policji o połowę ograniczyłoby zagrożenie strzelaniną.

Autorzy podkreślają, że by uzyskać 90-proc. pewność, że środki są wydawane skutecznie, ryzyko ataku musiałoby wynieść m.in. 20 proc. dla przeszukiwania wszystkich bagaży przy wejściu do terminala, 17,7 proc. dla zaangażowania 30 psów przeszkolonych do wykrywania bomb, 7,1 proc. dla stworzenia oddalonych parkingów, ale tylko 0,42 proc. dla zatrudnienia dodatkowych pracowników check-in i kontroli bezpieczeństwa.

Obecnie ryzyko ataku terrorystycznego szacuje się na podstawie danych historycznych na 0,2 proc. w Stanach Zjednoczonych i 0,5 proc. w Europie. Wartość ta określa prawdopodobieństwo, że dane lotnisko w ciągu roku zostanie zaatakowane przez terrorystów.  



Reklama


Booking.com
gość_f777e - Profil
gość_f777e
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie