×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Gość Pasażera: Jesus Blanco (Vueling)



Od 27 kwietnia hiszpański Vueling ponownie będzie latał z Barcelony do Warszawy. W czerwcu przewoźnik uruchomi też połączenie do Krakowa. Ta trasa na razie będzie sezonowa, ale jak zapowiada w rozmowie z Pasazer.com Jesus Blanco, dyrektor sprzedaży międzynarodowej Vuelinga, może to się zmienić w przyszłym sezonie. 

Jak mówi Blanco, wyniki sprzedaży biletów są zgodne z oczekiwaniami linii. Hiszpański przewoźnik niskokosztowy latał już do Warszawy do 2011 r. Przez pół roku obsługiwał także przejętą od Iberii trasę Madryt-Warszawa. Blanco podkreśla, że od tego czasu linia zupełnie się zmieniła. Duży wpływ ma silna pozycja w Hiszpanii, międzynarodowa ekspansja Vuelinga oraz zakup linii przez koncern IAG razem z British Airways i Iberią

W rozmowie z Dominikiem Sipinskim Jesus Blanco mówi także o strategii linii w Polsce i Europie. 

Pod klipem wideo znajduje się pełna wersja wywiadu w formie tekstowej. By włączyć napisy, należy kliknąć na ikonę w prawym dolnym rogu odtwarzacza.


Pasazer.com: Vueling wraca do Polski, od tego lata będzie oferta do Krakowa i Warszawy. Czy może pan przypomnieć jakie loty, jak często będzie oferowała linia?

Jesus Blanco: W tym roku po raz pierwszy będziemy latali do Krakowa oraz wrócimy do Warszawy. Jak do tej pory sprzedaży idzie w miarę dobrze, tak, jak spodziewaliśmy się po pierwszym roku operacji. Oczekujemy wyników również na miarę tego, na miarę bycia nowym na tym rynku. Do Krakowa będziemy latać latem i mamy nadzieję, że wyniki będą na tyle dobre, że za rok trasa powróci. 



Pasazer.com: Kraków ma być połączeniem sezonowym, czy to oznacza, że na zimę tego połączenia na pewno nie będzie?

Jesus Blanco: Nie, prawdopodobnie nie w pierwszym roku. Sprawdziliśmy już ten model na innych rynkach. Na początek próbujemy w szczycie letnim. Później próbujemy rozwijać trasę, jeśli wyniki są dobre, a w dłuższej perspektywie próbujemy utrzymać całoroczne loty. 

Pasazer.com: Na jakich pasażerów liczy Vueling - czy bardziej na hiszpańskich turystów i biznesmenów przylatujących do Polski, czy raczej na polskich turystów latających na wypoczynek nad Morzem Śródziemnym do Barcelony? 

Jesus Blanco: Celujemy w obydwie grupy. Mamy bardzo mocną markę w Hiszpanii, w Polsce nie tak silną, o czym wiemy. Hiszpania to bardzo dobry cel wyjazdu turystycznego i wiemy, że Polacy bardzo lubią przyjeżdżać do Hiszpanii. Z drugiej strony, Polska to wspaniały cel, który wciąż nie jest znany wielu ludziom w Hiszpanii. Jestem całkiem pewien, że znajdą się ludzie, którzy tam polecą, odkryją ją, polecą innym i ci polecą do Polski. 

Pasazer.com: Vueling do Warszawy już latał, zamknęliście to połączenie w 2011 r. Co spowodowało decyzję o powrocie i jaki jest potencjał tego połączenia? Czy liczycie, że tym razem uda się je utrzymać?

Jesus Blanco: Zdecydowanie. Vueling to teraz zupełnie inna spółka, nie tylko dlatego, że jesteśmy teraz członkami IAG. Spółka jest też znacznie większa. Latamy teraz na większej liczbie tras, nasza sprzedaż jest mocniejsza, jesteśmy zdecydowanie przekonani, że tym razem uda nam się odnieść sukces na tej trasie. Jesteśmy o wiele silniejszym przewoźnikiem niż byliśmy, gdy po raz pierwszy przylecieliśmy do Warszawy. 



Pasazer.com: Wspomniał pan o członkostwie w International Airlines Group, czyli koncernie zrzeszającym British Airways, Iberię i Vuelinga. Jak wpływa to na strategię linii, jak odbija się współpraca z dwoma przewoźnikami tradycyjnymi na niskokosztowym Vuelingu?

Jesus Blanco: To nie wpłynie na naszą strategię bezpośrednio. Będziemy kontynuować naszą działalność jak do tej pory. Oczywiście, teraz [od kwietnia 2013 r. - red.] jesteśmy pełnym członkiem IAG. Staliśmy się nowym elementem kultury tej grupy, bo to prawda, do tej pory było to dwóch przewoźników narodowych, a teraz dołączył przewoźnik nowej generacji. Powstaną dzięki temu nowe synergie, widzimy, jak się tworzą. Ale nasza działalność pozostanie taka, jak do tej pory. Grupa w 2013 r. miała dobry wynik, ale teraz to już przeszłość. Są duże wyzwania, z którymi musimy sobie poradzić w 2014 r. 

Uważam, że nasza oferta jest uzupełniająca w stosunku do tego, co oferują British Airways i Iberia. Oni są znacznie bardziej skoncentrowani na rynku długodystansowym. My obsługujemy tylko ruch średnio- i krótkodystansowy w Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce. To prawda, że to dwaj przewoźnicy narodowi o różnych profilach, ale obydwaj rozwijają się w dobrym kierunku, osiągnęli dobre wyniki w porównaniu z poprzednimi okresami. W przypadku Iberii, o której pan wspomniał, jesteśmy całkiem pewni, że poprawią wyniki i będą mieli wkrótce bardzo dobre wyniki. 

Pasazer.com: Baza Vuelinga to Barcelona, w Hiszpanii macie bardzo silną markę. Jak wygląda strategia linii poza Hiszpanią? Otwieracie bazy we Włoszech - czy takiego kierunku możemy się spodziewać?

Jesus Blanco: Tak jak mówiłem, w Hiszpanii jesteśmy bardzo silnym przewoźnikiem. W Barcelonie jesteśmy głównym operatorem, mamy loty krajowe na prawie każde lotnisko w kraju, łączymy również Barcelonę z ponad 125 destynacjami. Poczuliśmy, że teraz był dobry czas, by wyjść poza bazę i by rozwinąć się na rynku europejskimi. 



Przez ostatnie lata mieliśmy dwucyfrowe roczne wzrosty. Nie widzimy powodu, dla którego nie mielibyśmy utrzymać tego wzrostu w kolejnych latach. Wierzymy, że wciąż są możliwości do zbadania w Europie i w zasięgu naszych samolotów ze wszystkich lotnisk, na które latamy. Wierzymy, że uda nam się rozwinąć na obszarze, na którym obecnie operujemy. Prawdopodobnie bardziej w obszarze międzynarodowym, z trasami w całej Europie. 

Pasazer.com: Hiszpania wciąż pogrążona jest w kryzysie, sytuacja gospodarcza nie jest najlepsza. Czy od czasu, kiedy zapanował kryzys zauważyliście zmiany struktury pasażerom, czy przybyło pasażerów spoza Hiszpanii, a ubyło tych lokalnych?

Jesus Blanco: Sytuacja w Hiszpanii nie jest najlepsza, bywały lepsze czasy i jesteśmy pewni, że lepsze czasy nadejdą. Odbicie jest wciąż słabe, ale jesteśmy pewni, że lepsze wyniki gospodarcze nastąpią w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Kryzys, czy jakkolwiek to nazwać, był także szansą na obniżenie cen i uczynienie kraju bardziej konkurencyjnym. Teraz Hiszpania jako cel podróży jest znacznie bardziej atrakcyjna dla obcokrajowców niż parę lat temu, gdy ceny były wysokie. Widzimy więc tu też szansę. Wierzymy, że w ciągu paru lat zyskamy dzięki obydwu zmianom - odbiciu gospodarczemu i temu, że Hiszpania w ciągu ostatnich lat stała się bardziej atrakcyjnym rynkiem.

rozm. Dominik Sipinski
fot. Dominik Sipinski, Piotr Bożyk


gość_9d8d3 - Profil
gość_9d8d3
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!
Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie