×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Znaleźli winnych "pośmiewiska" na Heathrow


Trwający chaos na Terminalu Piątym londyńskiego lotniska Heathrow sprawił, że piloci zażądali natychmiastowych zmian w zarządzie linii lotniczych British Airways. Dziś linie odwołały kolejne czterdzieści siedem lotów. Wczoraj, z powodu opadów śniegu, oraz niekończących się problemami z obsługą bagaży odwołano łącznie sto dwadzieścia sześć planowanych lotów. Problemy na Terminalu Piątym, którego budowa kosztowała ponad osiem i pół miliarda dolarów zaczęły się w dniu jego otwarcia, czyli dwudziestego szóstego marca. Do końca ubiegłego tygodnia odwołano łącznie czterysta trzydzieści lotów, a dwadzieścia tysięcy walizek i toreb nie zostało dostarczonych tam gdzie powinno. Brytyjski rząd już określił to co dzieje się na Terminalu Piątym mianem „ujmy dla dumy narodowej Wielkiej Brytanii”. Związek Pilotów British Airways wystosował dziś list otwarty, w którym oskarża zarząd linii o brak kompetencji, nieudolność, i brak zdecydowanych działań w celu rozwiązania sytuacji. Związek, reprezentujący trzy tysiące pilotów latających w barwach British Airways twierdzi, że w związku z sytuacją na Terminalu, i coraz bardziej negatywnymi opiniami w kraju i na świecie, ucierpieć może kariera zawodowa pilotów. - Porażka British Airways już w dniu otwarcia Terminalu Piątego to koronny przykład na to, że linie przestały skupiać się na zapewnieniu pasażerom jak najlepszej obsługi. Wielka Brytania mogłaby być dumna z British Airways, ale by tak było, konieczna jest zmiana na najwyższych stołkach w zarządzie linii - oświadczył sekretarz generalny Związku Pilotów Jim McAuslan. Dodał, że piloci od dawna zwracali uwagę na poważne uchybienia w funkcjonowaniu British Airways, w tym na problemy z dostarczaniem bagaży oraz brak punktualności. - Naprawcie to, a klienci znowu powrócą do British Airways, mimo że obecnie na rynku przewozów pasażerskich jest ogromna konkurencja. Ze smutkiem i zażenowaniem przyglądamy się porażce jaką dla British Airways stał się Terminal Piąty. Piloci ze swej strony dali z siebie wszystko, przyjęli na siebie dodatkowe obowiązki by zmniejszyć niewygodę pasażerów, oraz by chronić firmę, którą kochają, i mundur, który noszą - podkreślił McAuslan. Zwrócił uwagę, że pierwsze znaki ostrzegawcze, że British Airways nie funkcjonują tak jak należy pojawiły się na długo przed otwarciem Terminalu Piątego. - Banki, inwestorzy i analitycy potrzebowali jednak aż takiego kryzysu, by dostrzec, że w samym sercu firmy dzieje się źle, i że kiedyś sztandarowa marka stała się pośmiewiskiem - dodał. Źródło: Onet

01/01/1970 01:00,  
<>

gość_8f2f0 - Profil
gość_8f2f0
  

cezary - Profil
cezary
  
A miało być tak ślicznie. Sama brytyjska królowa otwierała...
07/04/2008 14:57  

  
Trwający chaos na Terminalu Piątym londyńskiego lotniska Heathrow sprawił, że piloci zażądali natychmiastowych zmian w zarządzie linii lotniczych British Airways. Dziś linie odwołały kolejne czterdzieści siedem lotów. Wczoraj, z powodu opadów śniegu, oraz niekończących się problemami z obsługą bagaży odwołano łącznie sto dwadzieścia sześć planowanych lotów.
Problemy na Terminalu Piątym, którego budowa kosztowała ponad osiem i pół miliarda dolarów zaczęły się w dniu jego otwarcia, czyli dwudziestego szóstego marca. Do końca ubiegłego tygodnia odwołano łącznie czterysta trzydzieści lotów, a dwadzieścia tysięcy walizek i toreb nie zostało dostarczonych tam gdzie powinno. Brytyjski rząd już określił to co dzieje się na Terminalu Piątym mianem „ujmy dla dumy narodowej Wielkiej Brytanii”.

Związek Pilotów British Airways wystosował dziś list otwarty, w którym oskarża zarząd linii o brak kompetencji, nieudolność, i brak zdecydowanych działań w celu rozwiązania sytuacji. Związek, reprezentujący trzy tysiące pilotów latających w barwach British Airways twierdzi, że w związku z sytuacją na Terminalu, i coraz bardziej negatywnymi opiniami w kraju i na świecie, ucierpieć może kariera zawodowa pilotów.
- Porażka British Airways już w dniu otwarcia Terminalu Piątego to koronny przykład na to, że linie przestały skupiać się na zapewnieniu pasażerom jak najlepszej obsługi. Wielka Brytania mogłaby być dumna z British Airways, ale by tak było, konieczna jest zmiana na najwyższych stołkach w zarządzie linii - oświadczył sekretarz generalny Związku Pilotów Jim McAuslan. Dodał, że piloci od dawna zwracali uwagę na poważne uchybienia w funkcjonowaniu British Airways, w tym na problemy z dostarczaniem bagaży oraz brak punktualności.

- Naprawcie to, a klienci znowu powrócą do British Airways, mimo że obecnie na rynku przewozów pasażerskich jest ogromna konkurencja. Ze smutkiem i zażenowaniem przyglądamy się porażce jaką dla British Airways stał się Terminal Piąty. Piloci ze swej strony dali z siebie wszystko, przyjęli na siebie dodatkowe obowiązki by zmniejszyć niewygodę pasażerów, oraz by chronić firmę, którą kochają, i mundur, który noszą - podkreślił McAuslan.

Zwrócił uwagę, że pierwsze znaki ostrzegawcze, że British Airways nie funkcjonują tak jak należy pojawiły się na długo przed otwarciem Terminalu Piątego. - Banki, inwestorzy i analitycy potrzebowali jednak aż takiego kryzysu, by dostrzec, że w samym sercu firmy dzieje się źle, i że kiedyś sztandarowa marka stała się pośmiewiskiem - dodał. Źródło: Onet
07/04/2008 14:52  

<>

Wylot:
Przylot:
  • Data wylotu:
  • Data powrotu:
Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie