Pliki cookies
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub



06/03/2017 22:06

Viking XPRS i Helsinki

Viking XPRS Tallin – Helsinki. W chłodny, nieco wietrzny poranek wychodzę na prom. Jak to dobrze, że zarezerwowałem hotel w pobliżu portu, bo spacer podczas takiej aury do przyjemnych nie należy. 

Po odprawie i krótkim czekaniu zaczyna się boarding na rejs. Po rampie, przypominającej nieco rękaw do samolotu, sunie tłum. Jedni z plecakami, inni z walizkami lub kuframi o zróżnicowanych gabarytach. Przegląd pasażerów też zróżnicowany: grupka młodych turystów i nieco starszych, dziewczyna z białym szczeniakiem, który wzbudza ogólny zachwyt, starzy, młodzi, łysi, i z włosami, fińsko-, estońsko- i rosyjskojęzyczni słowem miszmasz. Jak to na promie.

Wchodząc na statek zastanawiam się, czy będzie mocno bujać. Mam nadzieję, że nie bo w przeciwnym razie zobaczyłbym śniadanie jeszcze raz tyle, że w odwrotnej kolejności... Jednak Neptun okazuje się łaskawy i morze jest spokojne. Pokonanie odległości 80 km, jaki dzieli Tallin od Helsinek, zajmuje ok. 2,5 godziny. Podczas planowana podróży zastanawiałem się, czy nie pokonać tej odległości samolotem, ale ostatecznie zwyciężył pragmatyzm i do Helsinek udaję się drogą morską.

Helsinki. Helsinki przywitały mnie piękną słoneczną pogodą, lekkim mrozem (-3ºC) i tajemniczym językiem, w którym nawet międzynarodowe słowa tj. restauracja (ravintola), telefon (puhelin) czy centrum (keskusta) brzmią jak magiczne zaklęcia wypowiadane przez Tatę Muminka.

Zwiedzanie zaczynam od Katedry Luterańskiej (fiń. Tuomiokirkko), która dominuje w panoramie miasta. Budowlę ukończono w połowie XIX wieku jako zwieńczenie położonego u jej stóp Placu Senackiego (fiń. Senaatintori). Po pokonaniu 47 dość stromych stopni wchodzę do środka. Wnętrze surowe i oszczędne co jest charakterystyczne dla świątyń luterańskich.

W oczekiwaniu na statek do Suomenlinna postanowiłem zwiedzić okolicę Placu Targowego (fiń. Kauppatori) oraz pobliską dzielnicę mieszkalną Katajanoka, nad którą góruje Sobór Uspieński (fiń. Uspenskin katedraali).

Rejs na twierdzę Suomenlinna zajmuje niecałe 20 minut. Płynąc promem podziwiam panoramę oddalających się Helsinek i grubą warstwę kry na morzu. Swoją drogą, jaki musiał być mróz, aby utworzyć taką warstwę kry?

Suomenlinna, czyli fińska twierdza, położona jest na sześciu wyspach: Kustaanmiekka, Susisaari, Iso-Mustasaari, Pikku-Mustasaari, Länsi-Mustasaari and Långören. Historia twierdzy zaczyna się w 1748 roku za panowania szwedzkiego. Szwedzi, chcąc ochronić Helsinki przed możliwą inwazją carskiej armii, zarządzili budowę bastionu.

Budowę fortecy nadzorował porucznik Augustin Ehrensvärd, a w budowie uczestniczyło ok. 6000 żołnierzy.

W roku 1809 na mocy Traktatu z Fredrikshamn utworzone Wielkie Księstwo Finlandii stanowiące autonomiczną część Imperium Rosyjskiego. Po przejęciu Helsinek Rosjanie rozpoczęli intensywny program rozbudowy fortecy.

Po uzyskaniu przez Finlandię niepodległości w 1917 roku bastion służył jako wojskowe koszary, a w 1973 roku przekazano budowlę na potrzeby cywilne. Obecnie na terenie twierdzy mieszka około 800 mieszkańców.

Na drugi dzień udaję się na spacer po słonecznych Helsinkach. Na tyłach domu towarowego Stockmann, przygrywa orkiestra dęta. Instrumentalne wykonanie utworu Get Lucky zespołu Daft Punk wprawia mnie w dobry nastrój.

W jednej z kafejek przysiadam na filiżankę mojej ulubionej herbaty Earl Grey i zastanawiam się jak spędzić popołudnie. Przypomniało mi się, że podczas wczorajszej rozmowy na skype, mama wspomniała o kościele w skale, który warto zobaczyć. W internecie sprawdzam, okazuje, że jest to niedaleko. Kończę herbatę i ruszam do dzielnicy Töölö, w której położony jest Skalny Kościół (fiń. Temppeliaukion kirkko) z zewnątrz trochę przypominający celtycki grobowiec.

Dopiero we wnętrzu odkrywam jego prawdziwe oblicze: surowe, brutalistyczne, minimalistyczne. Wspaniałe. Ołtarz oświetla 180 paneli-świetlików, przez które wpada światło, a naturalnie występujące skały stanowią część strukturalną i dekoracyjną obiektu harmonizując z brutalistycznym betonem. Wspaniały.

Z Helsinkami żegnam się na dworcu centralnym (fiń. Helsingin päärautatieasem), który obok Katedry Luterańskiej stanowi symbol miasta. Budynek w stylu Art Nouveau został oddany do użytku w 1919 roku, a zaprojektował go fiński architekt Eliel Saarinen - ojciec Eero Saarinena, który stworzył terminal TWA na nowojorskim lotnisku JFK.

Fasadę budynku wykonano z fińskiego granitu, a wejście główne ozdabiają cztery postacie trzymające sferyczne lampiony. Näkemiin, Helsinki!


917 wyświetleń


<>

Komentarze


jsg - Nie wiem jak jest teraz. Ale gdy ja płynąłem do Helsinek to głównie Finowie byli na pokładzie. I wszystko czym byli zainteresowani to tak naprawdę wódka. Morze wódki ze względu na różnicę cen. W Estonii to tani trunek , u Finów odwrotnie. Nie będę ukrywał że większość na promie była nieźle wstawiona. Może dzięki temu nie odczuwali bujania na promie :-) w przeciwieństwie do mnie.
06/03/2017 23:22
Helsinki są piękne o każdej porze roku. Byłem tam 3 lata temu, a dotarłem nieistniejącym już Eurolotem - trasa Gdańsk - Helsinki. Piękne zdjęcia - przypomniały mi się wszystkie odwiedzone tam miejsca. Polecam jeszcze park z pomnikiem Sibeliusa, spacer po nabrzeżach, okolice Stadionu Olimpijskiego i oczywiście pieczeń z renifera. Helsinki odwiedziłem pod koniec czerwca - białe noce to coś niesamowitego!!!
07/03/2017 16:02
@lysypiotr76: akurat na tym porannym rejsie takich osobników nie było, widać odsypiali poprzednią noc
@jurek102: stek z renifera jadłam w Oulu, bardzo mi smakował. A do Helsinek chciałbym jeszcze wrócić :) Tym razem w lecie.
08/03/2017 17:04
Fińskie lato to morze komarów ;)
08/03/2017 19:25
Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników.
<>