Polskie lotniska odprawiły 20,77 mln pasażerów w 2008 roku. Wiele, choć jest to tylko nieco ponad 8% więcej niż rok wcześniej. Z roku na rok spada bowiem dynamika wzrostu na polskich lotniskach. W 2007 wyniosła ona 25%, zaś w 2006 aż 33%.
Portal Pasazer.com zebrał i opracował wstępne wyniki przewozowe roku 2008 z poszczególnych lotnisk. Ostateczne dane mogą nieznacznie różnić się od podanych poniżej.
Ilość pasażerów odprawionych na poszczególnych lotniskach:
| Warszawa | 9 460 594
| 2,07
% |
| Kraków | 2 923 961
| -3,89
% |
| Katowice | 2 426 942
| 22,55
% |
| Gdańsk | 1 954 166
| 12,23
% |
| Wrocław | 1 486 442
| 16,97
% |
| Poznań | 1 274 500
| 47,40
% |
| Łódź | 339 622
| 8,73
% |
| Rzeszów | 320 585
| 17,16
% |
| Szczecin | 302 468
| 32,72
% |
| Bydgoszcz | 280 182
| 54,07
% |
| Zielona Góra | 5 689
| -15,58
% |
| | |
| Łącznie | 20 775 151
| 8,37
% |
Najwięcej pasażerów odprawiono nadal w Warszawie. Przez lotnisko im. F. Chopina przewinęło się 9,44 mln ludzi. Jednak z roku na rok zmniejsza się dynamika wzrostu warszawskiego portu, który traci na rzecz portów regionalnych. W 2008 roku ruch z Okęcia stanowił 45,5% całkowitego ruchu, podczas gdy rok wcześniej wynik oscylował wokół 48%. Prosty rachunek wyznacza, że porty regionalne odprawiły w 2008 roku 54,5% pasażerów (ponad 11,3 mln).

Rys. 1. Ruch pasażerski w polskich portach w latach 2006-2008
W regionach na pierwszym miejscu plasuje się nadal Kraków, który odprawił ponad 2,92 mln pasażerów, notując blisko czteroprocentowy spadek ilości pasażerów w porównaniu z 2007 rokiem. W Balicach odprawiono w zeszłym roku o 120 tys. pasażerów mniej.
Zaraz za Krakowem uplasowały się Katowice, które zanotowały 22,5% wzrostu i odprawiły 2,42 mln pasażerów - to blisko 450 tys. więcej niż rok wcześniej. Dystans pomiędzy Krakowem a Katowicami dramatycznie zmniejszył się z 1 do 0,5 mln pasażerów.
Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku odprawił w 2008 1,95 mln pasażerów uzyskując dynamikę na poziomie 12% (rok wcześniej było aż 39%).

Rys. 2. Dynamika na polskich lotniskach w 2008 roku
Największy procentowy wzrost pasażerów zanotowało lotnisko w Bydgoszczy, gdzie odprawiono 54% więcej pasażerów w porównaniu z rokiem ubiegłym. Kolejne miejsca, jeśli chodzi o procentowy wzrost ilości pasażerów, zajęły Poznań (47,4%), Szczecin (32,7%) i Katowice (22,5%). Najwięcej pasażerów w wartościach bezwzględnych zanotowały zaś Katowice (446 tys. pasażerów)
Dwa porty lotnicze odprawiły mniej pasażerów niż rok wcześniej: Zielona Góra (-15.58%) i Kraków (-3.89%). W wartościach bezwzględnych najwięcej pasażerów stracił Kraków (118 tys. pasażerów).

Rys. 3. Udział portów w ogólnej liczbie pasażerów w latach 2005-2008Największy, aczkolwiek co roku stale ubywający udział w rynku ma warszawskie Lotnisko Chopina. Zaraz po nim Kraków Airport tracący 2 punkty procentowe w stosunku do roku poprzedniego (14,07%). Katowice Airport zyskał zaś 1,5 punktu procentowego, osiągając 11,68% rynku.
Dane statystyczne z Polski prezentują się całkiem dobrze w porównaniu do statystyk światowych. IATA jednoznacznie wykazuje, że koniec 2008 roku to kryzys branży lotniczej. Tylko w listopadzie ub.r. odnotowano na świecie 5,6% spadku całkowitego ruchu pasażerskiego (w porównaniu z 2007 rokiem). Dane te są odzwierciedleniem światowego kryzysu finansowego. W Europie pasażerów odbiera także w dynamiczny sposób transport kolejowy, szczególnie w tych krajach, które zmodernizowały sieć i tabor szynowy. Jak w Hiszpanii, kraju niezwykle rozwiniętym w podróżach lotniczych, liczba pasażerów, którzy wybrali koleje szybkobieżne (AVE) wzrosła o 28%. Natężenie lotniczego ruchu krajowego zmalało zaś o 15,9% w odniesieniu do 2007 roku. Tymczasem w Polsce stale mamy do czynienia ze wzrostem w lotniczych przewozach pasażerskich. Może już nie tak spektakularnym, jak jeszcze w latach poprzednich, ale jednak nadal wzrostem.
Paweł Cybulak, Marcin Jędrzejczak