Podróże na LUZie - Północne Włochy

08/10/2015 12:03
14 września lotem inauguracyjnym z Wizzaira z Lublina do Brukseli rozpoczęliśmy naszą wycieczkę. Jako że był to pierwszy lot początkujący działalność bazy w Lublinie na lotnisku było bardzo uroczyście. Dekoracje stanowisk odpraw i gate, catering, zaproszeni goście. Wszystko przebiegało bez najmniejszych problemów. W sklepie wolnocłowym załapaliśmy się na ciekawe promocje i zaopatrzyliśmy się w napoje "rozweselające" na cały pobyt. Jako że czekała nas przesiadka w Brukseli poprosiliśmy o zapakowanie butelek w bezpieczne torby. Nie mieliśmy pewności czy będziemy przechodzić ponowną kontrolę czy nie. Do Brukseli lecieliśmy samolotem w nowym malowaniu HA-LYS, pachniało świeżością. Obłożenie rejsu 141 plus 1.  Na pokładzie europoseł, pan Krzysztof Hetman, oraz Marszałek Województwa Pan Sławomir Sosnowski. Nawet miałem okazję z panami chwilkę porozmawiać. Lot bardzo przyjemny. W Brukseli już na nas nikt nie czekał. Osobiście liczyłem na jakieś oblewanie wodą samolotu czy coś w tym stylu. No trudno. U nich tyle tych lotów więc jeden więcej nie robi wielkiej różnicy :) Po wyjściu z samolotu zostaliśmy od razu skierowaniu do hali przylotów, dlatego odetchnęliśmy z ulgą, że nasze płyny z duty free zapakowane w bezpieczne torby. Do następnego lotu mieliśmy dokładnie dwie godziny. Sprawnie przeszliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa i skierowaliśmy się do gate by oczekiwać na lot Ryanair do Turynu. Bardzo wygodna była ta przesiadka. Na rejsie CRL - TRN obłożenie 133 osoby. Na pokładzie nasze rozmowy po polsku usłyszała pani stewardessa - również Polka i zaproponowała nam zajęcie miejsc wyjściach awaryjnych bo nie było tam nikogo. Bardzo miła niespodzianka. Lot Bruksela - Turyn bardzo krótki. Raptem 1h 20 min. 0 13 byliśmy już w drodze z lotniska w Turynie do miasta. Taka podróż nas w ogóle nie zmęczyła. Nie musieliśmy jechać z na inne lotnisko samochodem, cały czas zrelaksowani. Super. W Turynie spędziliśmy całe popołudnie i wieczór. Następnie ruszyliśmy w podróż koleją do Genui. Tam mieliśmy nocleg. Do Genui zakupione mieliśmy też bilety na Megabusa za 1 EUR ale ostatecznie wybraliśmy pociąg by oszczędzić czas i nie tracić go na przejazd. W Genui zakwaterowaliśmy się w pobliżu głównego dworca kolejowego. W Genui spędziliśmy dwie noce, był czas na zwiedzenie i plażowanie. Miasto bardzo warte uwagi. Bilet dobowy na komunikację miejską pozwolił na podróżowanie różnymi środkami transportu, w tym najróżniejszymi kolejkami wjeżdżającymi ha na górne części miasta z którym można było super widoki na miasto i port podziwiać. W Genui jeżdżą też trolejbusy - tak jak w Lublinie :)
Nasz ostatni dzień to wczesna pobudka i o 7 rano podróż pociągiem do Mediolanu. Tutaj też mieliśmy rezerwowe bilety na Megabusa po  1 EURO, ale pociąg dużo szybciej te trasę pokonuje. W Mediolanie klasyka: Duomo, Zamek, San Siro. Właściwie to mogliśmy jeszcze i na Expo pojechać ale to jednak droga wejściówka a czasu niewiele. Wieczorem ruszyliśmy na lotnisko Bergamo, zaliczyliśmy centrum handlowe przed odlotem i opóźniony o godzinę Ryanairem polecieliśmy do Modlina. W Modlinie wylądowaliśmy przed północą. Byliśmy bardzo zmęczeni a czekała nas jeszcze podróż powrotna wynajętym samochodem do Lublina. Jechaliśmy 2 h 45 min ale wczesnym zrywie po całodziennym zwiedzaniu ta podróż w nocy była bardzo męcząca. Chyba wolę latać nawet z kilkoma przesiadkami ale wylądować pod domem. :)
Wycieczka fantastyczna, szybko, tanio  i intensywnie. Dzięki lotom z Brukseli CRL można świetne i tanie przesiadki wykombinować. Polecam wszystkim.

Komentarze

Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników.