Brak lotów

Opinie

19/03/2012 17:29
7 Zalety: Obsługa na pokładzie samolotu jest bardzo kompetentna i życzliwa. Czystość nie budzi żadnych zastrzeżeń. Możliwość zabrania bagażu rejestrowanego o wadze 32 kg i przystępna cena biletów oraz comiesięczne oferowane na loty promocje cenowe, to są atuty na plus dla linii Wizz Air w stosunku co do innych tanich linii lotniczych.

Wady: Od dłuższego czasu jestem stałą klientką linii lotniczych Wizz Air i jak do tej pory zawsze byłam zadowolona z świadczonych usług dotyczących obsługi jak i samego lotu. Jednakże w dniu 11.03.2012 wracając do Polski miałam bardzo nieprzyjemne zajście na lotnisku Luton a dotyczyło to mojego bagażu podręcznego walizki pokładówki wykonanej z poliwęglanu w kolorze orange, której wymiary jak ja kupowałam były zgodne z wymogami przewoźnika. Na samym już terminalu w momencie oddawania kart pokładowych pracownicy lotniska za pomocą metalowego stelażu w zależności chyba od swojego własnego upodobania wyławiali z pośród pasażerów tych których według nich bagaż podręczny nie odpowiadał wymiarom. Ponieważ że moja pokładówka ze względu na swój kolor bardzo rzucała się w oczy to i ja zostałam poddana weryfikacji mego bagażu podręcznego, a ze względu na to że walizeczka jest wykonana z twardego poliwęglanu, a na dodatek w środku był włożony laptop był mały problem z wciśnięciem jej do stelażu. W związku z tym, aby móc wejść na pokład samolotu musiałam uiścić dodatkowo 52 GBP. Dziwne w tej sprawie jest to, że lecąc dwa tygodnie wcześniej z Katowic do Anglii z tym samym bagażem podręcznych nikt z obsługi przy oddawaniu kart pokładowych nie zakwestionowała jej wymiarów i bez problemu mogłam wejść na pokład samolotu, a chyba przez dwa tygodnie bo nie mam takiej możliwości, aby pokładówka "urosła" i jej wymiary jej się zmieniły. Owszem całe zajście zostało przeze mnie opisane i dokonałam stosownej reklamacji na stronie Wizzair, ale nic to nie wniosło. Nawet zdjęcia wykonane przeze mnie a dotyczące wymiarów walizki nie wniosły nic do tej sprawy. W odpowiedzi dostałam jedynie informację, że ze zdjęć nie mogą stwierdzić czy to jest ta walizka, którą miałam ze sobą na lotnisku Luton pomimo tego iż na zdjęciu jest widoczna przyczepiona do rączki jeszcze nalepka lotnicza. Sam steward linii Wizzair Pan Tomek po moim wejściu do samolotu i rozmowie z nim na temat tego co mnie spotkało, stwierdził po zobaczeniu mojego bagażu podręcznego, że jest to typowy bagaż podręczny swobodnie mieszczący się w schowku i że już spotkał się z podobną sprawą u jednej z pasażerek linii Wizz Airi, która w podobny sposób została potraktowana przez wynajęta firmę sprawdzająca na terminalu przed wejściem do samolotu wymiary bagażu. Ponieważ, że nie jestem biegła w mowie w języku angielskim i nie mogłam od razu na lotnisku przy stanowisku WIZZ air dokonać stosownej reklamacji odnośnie wymiarów i musiałam zapłacić wyżej wymienione "frycowe". Mogę stwierdzić na swoim przykładzie, że właśnie w ten sposób pasażerowie nie znających języka są właśnie przez obsługę lotniska firmę wynajętą przez Wizz Air traktowani jako dodatkowe dla nich źródło dochodu co jest nie "fer" i dyskryminujące.