Brak lotów

Opinie

27/01/2018 00:42
3 Zalety: punktualnosc - przylot nawet przed czasem

Wady: W przelocie z WyspyZielonego Przyladka - Sal, w dniu 21.01.2018 do Katowic, po ponad godzinnym postoju i zmianie zalogi w Barcelonie, nagle okazalo sie, ze toaleta przednia jest zamknieta!!! Wszyscy chetni - tlum ok.25 Pasazerow- ustawili sie w dlugiej kolejce przy ogonie samolotu - co dalo dodatkowe obciazenie (25 x 65 kg = 1625 kg) na te czesc samolotu!!! Probowalem sie dowiedziec od stewardessy, czy Pan Kapitan o tym wie? Uzyskalem tylko chamska odpowiedz!!!. Moja ponowna interwencja o otwarcie przedniej toalety skonczyla sie tym, ze dostalem "drugie ostrzezenie" Podkreslam, ze toaleta ta nie byla zepsuta, bo korzystaly z niej stewardessy, i tylko one!!! Tak potraktowane zostalo ponad 200 osob w samolocie lecacym od Barcelony do Katowic. Te Panie stewardessy powinny przejsc szkolenie z kultury odzywania sie do Pasazerow, bo jak na razie, to wykazaly sie tylko chamstwem i bardzo niska kultura w zachowaniu i odzywaniu sie do Pasazerow, lub powinny byc zwolnione z pracy, bo ich sposob zachowania sie w stosunku do Pasazerow psuje dobre imie firmy EnterAir i szkodzi interesom tejze firmy. One sa rzeczywiscie najgorsza wizytowka EnterrAir
26/11/2015 14:22
1 Zalety: Punktualny wylot z BKK

Wady: Wracajac liniami AF, wczoraj (tj. 24.11.2015 dep. 10:20) z BKK doznalismy ogromnego rozczarowania porownujac AF do KLM. To co rozgrywalo sie na pokladzie przeszlo nasze wszelkie wyobrazenia i oczekiwania. Po okolo godzinie lotu podano obiad, a potem wszyscy (stewadzi i stewki) gdzies znikneli. Tylko jedna ze stewek byla bardzo aktywna: co jakis czas wyjmowala swoja torbe i znikala w "kuchni', zaslaniala zaslone, a po chwili znowu torba szla do bakisty... Powtarzala te czynnosc wielokrotnie. Byl jeszcze jeden "aktywny" steward - siedzial w kuchni caly czas i pozeral cos ( mlody z brodka) Po kilku godzinach zaniepokojeni (glodni) pasazerowie zaczeli chodzic po samolocie, niektorzy co glodniejsi, zachodzili az do kuchni do ogona i stamtad wracali szczesliwi ze szklanka wody lub coli albo kawy. Niektorym udalo sie zdobyc nawet jakas kanapke. Bylo jak w barze samoobslugowym, bo nikt z obslugi nie zatroszczyl sie o pasazerow, nie bylo wogole obslugi!!!Taka sytuacja trwala az do godziny przed ladowaniem w Paryzu (CDG) kiedy w koncu podali drugi posilek... Byl to lot miedzykontynentalny!!! Wstyd i jeszcze raz wstyd!!!