×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub



<>
28/08/2016 09:05

Kajakami po Wiśle

Kolejny wypad naszej ekipy, tym razem w męskim gronie.Naszym celem było...
05/11/2015 06:07

Lublin - Hanoi. Testujemy 3 samoloty Qataru

Link do filmu //www.wychowawcy.pl/art,23,flight_warsaw_doha_bangkok_hanoi_qatar.html

Cześć. Część z Was opisuje tutaj swoje przeżycia z lotów samolotami. Postanowiłem się dołączyć. Ostatnio zadałem sobie nieco trudu i zdołałem policzyć wszystkie moje dotychczasowe loty. Wyszło mi ok 70 lotów. Wszystkie były po Europie plus jeden do Egiptu. Najdłuższy lot trwał 5 godzin na Lanzarote. Geograficznie to w sumie Afryka, jednak politycznie wciąż Europa. Ostatnio przydarzyła mi się okazja lotu do Wietnamu. Ten lot właśnie chcę opisać.
Zanim kupiłem bilety rozglądałem się za nimi w wielu serwisach mając nadzieję, że uda się wyhaczyć jakąś okazję. Niestety, co widziałem jakieś okazje to nigdzie nie było Hanoi. Singapur, Australia, Nowa Zelandia i kilka miejsc w pobliżu, ale niestety Wietnam się nie pojawiał, no cóż, trzeba było zacząć szukać ręcznie po standardowych przewoźnikach. Jestem mieszkańcem Lublina, więc zacząłem od Świdnika. Jest! Lufthansa z przesiadką we Frankfurcie, potem Singapurze. Cena? Na interesujący mnie termin ok 4200. Trochę drogo. No to zostaje Warszawa. Lot już do Hanoi nie lata, więc jakieś łączone. Najszybciej jest Aerofłotem. Cena niezła ok 3200. Emiraty latają tylko do Ho Chi Mihn, Lot przez Pekin by można, ale nie ma z niczym Code Share, a o bagażu mi się nie chce myśleć i podwójnej odprawie, więc zajrzeliśmy na stronę Qatar Airways. Ceny całkiem dobre i co? AIRBUS A380! To musi być to - pomyślałem. Taka okazja i nie przelecieć się takim gigantem? Tylko głupiec mógłby nie skorzystać. Wybrałem zatem połączenie Wawa - Doha (Aibus A320), Doha - Bangkok (Airbus A380), Bangkok - Hanoi (Boeing 777). Można było wybrać też opcję od razu lotu B777 z Doha do Hanoi jedynie ze stopem w Bangkoku, ale jednak bardzo chciałem spróbować lotu A380, szczególnie, że różnica w cenie była na poziomie... 8 PLN:)
Lot zaklepany na 29 października, wcześniej PolskiBus, aby dojechać do Wawy i kimnąć się u znajomych. Wyjechałem PB o 14 z Lublina, na Wilanowskiej byłem ok 17, do znajomych dotarłem ok 18 z niemałymi przygodami, ponieważ walizka, która miała wytrzymać 30 kg... nie wytrzymała;) Więc mała nerwówka i ok. 19 szybki marsz do Carrefoura po nową walizkę i przepakowywanie wszystkiego. Wolałem nie ryzykować i wydać te dwie stówki na nową walizkę, gdyż w tej odpadło kółeczko i rączka;) Nowa sprawdziła się w 100%, no ale nie wybiegajmy w przyszłość.
29 października pobudka o 5 rano, przejazd SKM-ką z Dworca Wschodniego na Okęcie trwa ok pół godziny. Niesamowita wygoda, cena jedynie 4,40, wysiada się praktycznie w samym terminalu, znaki od razu prowadzą do odprawy. Przy odprawie Qatar Airways byłem ok. 7 rano. Odprawiałem się jako pierwszy. Wieczorem podczas pakowania coś mnie podkusiło by jeszcze raz sprawdzić wszystkie dokumenty i znalazłem błąd, który mógł spowodować niemałe problemy przy uzyskaniu wizy, otóż na moim zaproszeniu do Wietnamu istniała data przylotu na 30 LISTOPADA, a nie października. Szybki...
16/09/2015 22:11

Rower w samolot i po Szwecji! Z Lublina

Ekipa portalu wychowawcy.pl sprawdziła jak można tanio, miło i przyjemnie spędzić 5 dni w Skandynawii. Tomek i Klaudia wybrali się samolotem linii Wizz Air wraz z rowerami na trasie Lublin-Sztokholm. Przeczytajcie jak przebiegała ich eskapada.
Przygotowania do wyjazdu trwały kilka tygodni. Decyzja zapadła wraz z zakupem biletu w cenie 326 PLN/os, gdzie 39 pln to sam bilet i 124 to opłata za rower, to i to razy dwa oczywiście. Największym orzechem do zgryzienia był dla nas transport roweru. Nikt z nas nigdy nie podróżował z rowerem. Przeprowadziliśmy liczne wywiady na facebooku, pytaliśmy znajomych, pisaliśmy na forach, zadaliśmy pytanie Portowi Lotniczemu w Lublinie, a na końcu osobiście się wybraliśmy do przedstawicieli linii WizzAir o udzielenie najdokładniejszych informacji, gdyż na stronie przewoźnika nie są one zbyt jasno sprecyzowane. Na lotnisku zostaliśmy poinformowani, że rower ma mieć odkręcone lub skręcone pedały do środka, kierownicę ułożoną wzdłuż ramy i spuszczone powietrze z kół, gdyż różnica ciśnień na wysokości mogłaby doprowadzić do wybuchu opony. Od nas zależało czy zapakujemy go w karton, folię, pokrowiec twardy lub miękki.
Przed wylotem zapoznaliśmy się również z cenami jakie obowiązują w Szwecji. Głównie chodziło nam o wyżywienie i opłaty za miejsca campingowe. Jako, że mieliśmy spore sakwy zdecydowaliśmy się na zakup jedzenia już w Polsce, aby zminimalizować nieco wydatki za granicą. Postawiliśmy na typowe campingowe jedzenie, czyli chleb, pasztety w wielu smakach, ogórki, pomidorki, ketchup, musztarda i zupki chińskie. Fakt, nieco niezdrowe, ale te 4 dni człowiek może wytrzymać. Nie zabrakło też energii w postaci orzeszków ziemnych i 10 batonów snickers. Ceny za campingi, które planowaliśmy odwiedzić wahały się od 80 do 120 SEK (36 do 54 PLN) za namiot (1 SEK = 0,45 PLN).
Zanim doszło do wyjazdu zamówiliśmy na allegro bagażniki oraz sakwy, sprawdziliśmy stan rowerów i zamontowaliśmy wszystko razem. Dobry bagażnik i sakwy to podstawa takiego wyjazdu. Najlepiej aby były one jak najbardziej pakowne i funkcjonalne, no...
<>


(function (i, s, o, g, r, a, m ) { i['GoogleAnalyticsObject'] = r; i[r] = i[r] || function ( ) { (i[r].q = i[r].q || []).push(argumen ts) }, i[r].l = 1 * new Date (); a = s.createElement( o), m = s.getElementsByTagName(o)[ 0]; a.async = 1; a.src = g; m.parentNode.insertBefore(a, m) })(window, document, 'script', '//www.google-analytics.com/analytics.js', 'ga' ); ga('create', 'UA-751382-1', 'auto '); ga('send', 'pageview ');