Kalendarz lotów został ukryty przez użytkownika

Air Truck vol. 4 - czasy Covid-19

06/06/2020 19:02
Powietrzna cieżarówka - vol 4.  - czasy Covid-19 

27.05.2020 1620LT.



Jestem nad Północnym Atlantykiem. Właśnie za chwilę będziemy mijać miejsce, gdzie na dnie od 108 lat leży wrak statku Titanic. Jeżeli byłby ktoś ciekaw, to można go znaleźć również po wpisaniu koordynatów na mapy google 41.7325° N, 49.9469° W.

 

Obiecałem, ze kolejny wpis będzie zawierał tylko pozytywne informacje. I tak tez się stanie... no prawie. Najważniejsze, że już niedługo Europa otwiera wewnętrzne granice, a to sygnał dla linii lotniczych, aby uruchamiała swoje połączenia międzynarodowe pasażerskie.


Po powrocie w marcu z pracy, Europa wstrzymała prawie wszystkie loty pasażerskie pomiędzy państwami należącymi do wspólnoty UE, a ruch spadł na świecie o 80%. Od 2 miesięcy linie lotnicze wstrzymują swoje loty, nie zwracają za wykupione bilety (wykorzystując te pieniądze na koszty stałe, co jest w pewnym sensie zrozumiałe). Niestety niektóre linie również oddają cześć swoich flot na pustynie. Samoloty zajmują juz drogi kołowania i startowe, bo nie ma gdzie trzymać samolotów. Cześć floty Airbusow A380 niemieckiego przewoźnika odleciała niedawno na pustynie w centralnej części Hiszpanii. Inna firma stara się przerobić ten samolot na Cargo. Linie lotnicze muszą być w obecnym czasie bardzo elastyczne, dostosowując się do zapotrzebowania na loty. 

Łańcuchy dostaw muszą być utrzymane. Przed koronawirusem, spora cześć ładunków była przewożona pod pokładem pasażerskim w brzuchach samolotów pasażerskich. Teraz ten sam ładunek musi być przewieziony przez samoloty Cargo. 

 

Dzisiaj lecę z 106 t ładunku do wschodniej części Ameryki Północnej, stan Georgia. Byłem ciekaw, czy zobaczę start rakiety z samolotu, niestety lądujemy o 2h wcześniej niż planowy start z przylądku Canaveral. (Potem okazało się, ze warunki pogodowe nie pozwoliły na start). Można powiedzieć, ze bedzie to historyczny moment dla lotnictwa i kosmonautyki, bo po prawie 10 latach od zakończenia lotów wahadłowców NASA, firma Space X wysyła pierwszy raz 2 astronautów na Międzynarodowa Stacje Kosmiczna. Trzymam kciuki , na pewno misja się powiedzie. (misja się powiodła)

 

Na lotnisko w Atlancie podchodzimy od strony północnej. Dostajemy krótkie wektory na podejście do pasa 27L. Mimo dużej ilości częstotliwości, z powodu małego ruchu, mamy kontakt ze zbliżaniem, a potem wieża przejmuje na prostej kontrole aż do stanowiska cargo. Nawet na dużych lotniskach w USA, zostawia się pilotom duża swobodę. Z racji malego ruchu na płycie Cargo, prawie nigdy nie dostajemy konkretnego miejsca postojowego. Po dokołowaniu do płyty Cargo czeka na Nas „Fallow me car”. Parkujemy na stanowisku 6, procedura wyłączenia silników i można iść odpocząć do hotelu. Kolejna załoga odlatuje za 2h po rozładowaniu i ponownym załadunku samolotu. Mimo ze w Europie juz wieczór, u mnie jeszcze świeci słońce. Łatwiej się przestawić, gdy czasu „przybywa”, niż odwrotnie. (Loty na wschód).

 

Atlanta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Bardzo dużo zieleni jak na zurbanizowaną miejscowość z wysoką zabudową w centrum. Miasto, które osiągnęło popularność po letnich igrzyskach olimpijskich w 1996 r. Są otwarte juz sklepy, ale na ulicy można spotkać  głównie  tylko bezdomnych  oraz policję. Czasami jakieś roboty drogowe. Ruch samochodowy jest znikomy, a atrakcje i muzea zamknięte. A myślałem, ze zwiedzę muzeum Coca-Coli... no nic, innym razem. Koronawirus mocno wygasił gospodarkę na całym świecie.

 

Po 30h odpoczynku, czas na powrót. Dzisiaj mamy 57 ton ładunku, w tym specjalna przesyłki do Europy - 2 silniki odrzutowe. Na lotnisko zawozi Nas taxi, a dostajemy się do samolotu przechadzać przez hangar do obsługi Cargo. 

Po sprawnym załadunku, zbieramy dokumenty. Wypychamy samolot, zaraz po Boeingu 777 linii Lufthansa Cargo.  Dostajemy kołowanie do pasa 27R.

- Kołujcie drogami Romeo 10, November 10, Dixie , Lima i Lima Alfa . – zgoda od kontrolera wieży.


Nie byłoby w tej zgodzie nic dziwnego,  ale nazwanie drogi kołowania  „Dixie” zamiast „Delta” nie jest zgodnie z frazeologią lotnicza.

Okazuje się, że ma to swoje uzasadnienie. Na lotnisku Hartsfield-Jackson jest baza samolotów linii lotniczej Delta Airlines, gdzie znak wywoławczy samolotów to „Delta”. Kontrolerzy, aby uniknąć pomyłek ze strony pilotów, nazwali drogę kołowania „Dixie”. Tym bardziej, że jest to droga kołowania która przecina prawie wszystkie pasy od północy na południe. 

 

Zajmujemy pas, motory w ruch i odrywamy się od pasa. Po starcie dostajemy wektory na północ przez kontrolę zbliżania i po 15 minutach osiągamy swój poziom przelotowy na pierwsze 3h lotu.

 

Po kilku godzinach lotu , dolatując do Kanady, łapiemy wschód słońca który zdążył już 5h temu dotrzeć do Europy. Przed nami jeszcze 4 godziny lotu przez Atalntyk i jesteśmy w domu...



Pozdrawiam, M.

Komentarze

Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników.