easyJet: Decyzje flotowe już wkrótce

Piotr Bożyk - Profil Piotr Bożyk
23 listopada 2012 20:35
6 komentarzy
Reklama

Jakie nowe samoloty wybierze brytyjski easyJet? Pozostanie przy Airbusach, a może powróci do Boeinga lub zostanie nowym klientem Bombardiera? Odpowiedzi na te pytania, zgodnie z ostatnią zapowiedzią przewoźnika, poznamy w ciągu kilkunastu dni kiedy linia podejmie ostateczną decyzję dotyczącą dalszej strategii flotowej.

Przewoźnik rozpoczął analizę odnowy floty już we wrześniu 2011 roku. Dla easyJet najważniejszym kryterium przy wyborze są niskie koszty operacyjne konkurujących ze sobą samolotów, a także dostępność slotów produkcyjnych.

- W ubiegłym roku rozpoczęliśmy analizę trzech samolotów: Airbusa A320neo, Boeinga 737 MAX, a także Bombardiera CSeries CS300. Na tę chwilę mamy większy wybór producentów, a także obiecane i przełomowe technologie oszczędności paliwa w silnikach CFM i Pratt & Whitney co w połączeniu z atrakcyjnością danej maszyny zadecyduje o naszym wyborze - powiedział Chris Essex, szef floty i zamówień easyJet.



Zdaniem przewoźnika jest już bardzo mało czasu i możliwości negocjacji, dlatego już niebawem linia chce złożyć deklaracje wymiany floty czego wynikiem będzie ogłoszenie wiążącego zamówienia nowych samolotów. Nastąpić ma to tuż przed końcem tego roku.

- W ciągu kilku dni zamierzamy zakończyć proces wyboru i podjąć ostateczną decyzję dotyczącą rozwoju naszej floty - dodaje Essex.

Jedynym zmartwieniem jest brak dużych możliwości zapewnienia wzrostu floty w latach 2014-2017 poprzez maszyny obecnej generacji. Ostatni z zamówionych Airbusów z rodziny A320 trafi do easyJet w połowie 2014 roku. Kolejne, nowe i bardziej ekonomiczne samoloty mogłyby zostać dostarczone do przewoźnika dopiero w 2017 roku lub później.

- Zdajemy sobie sprawę, że producenci nie oferują slotów dostaw w kolejności składania zamówień. Musimy swoim zamówieniem pokazać, że jesteśmy strategicznym klientem inaczej będziemy musieli długo czekać na swoją kolejkę dostawy - podsumowuje Chris Essex.

Piotr Bożyk
Fot. Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
usuniety 2012-11-24 22:51   
usuniety - Profil usuniety
Ja jestem zdania tego, że Easyjet zamówi to, na co dostanie wcześniejsze sloty dostaw. Cseries ma problem, bo nie ma więcej siedzeń niż 150. Airbus ma problem, bo już ma ponad 1500 zamówień co skutkuje zapchaniem "orderbooka" do 2017-2018 roku. Boeing ma nieco więcej swobody gdyż na B737 MAX ma tylko 900 zamówień i zawsze dałoby się coś upchać. Ale też trzeba brać pod uwagę to co pisze lmajchrowski - wspólny kokpit = brak ponownego szkolenia pilotów = duże oszczędności w czasach kryzysu
kudak 2012-11-24 22:47   
kudak - Profil kudak
rodzina B737NG też ma takie same kokpity ;)
lmajchrowski 2012-11-24 22:38   
lmajchrowski - Profil lmajchrowski
Mysle ze zostana przy airbusach a to dlatego ze cala rodzina a przede wszystkim a320 i a321 maja takie same kokpity co znacznie zmniejsza koszty szkolenia. Zawsze mozna dokupic a321 na najlepsze trasy a na pozostalych latac a320.
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama