Oblatywacz: Royal Brunei Airlines

Marek Stus - Profil Marek Stus
18 listopada 2012 11:32
15 komentarzy
Reklama

W kolejnym odcinku Oblatywacza gościmy na pokładzie Royal Brunei Airlines. Rejsem BI 823 udajemy się z Bandar Seri Begawan do oddalonego o 170 km na wschód Kota Kinabalu, stolicy malezyjskiego stanu Sabah. Tę najkrótszą trasę w siatce połączeń brunejskiego przewoźnika pokonujemy Airbusem A319 w klasie biznes.


Kilka uwag o Royal Brunei Airlines

Royal Brunei Airlines (IATA: BI, ICAO: RBA) to narodowe linie lotnicze Brunei założone w 1974 roku, a zatem jeszcze przed formalnym odzyskaniem niepodległości przez sułtanat. Przewoźnik obsługuje obecnie kilkanaście połączeń międzynarodowych w Azji, Australii i na Bliskim Wschodzie. Jedyną trasą europejską w jego siatce są rejsy z Bandar Seri Begawan do Londynu-Heathrow.



Flota Royal Brunei Airlines składa się z 10 maszyn: pięciu Boeingów 777-200ER oraz pięciu samolotów z rodziny A320 (A319, A320). Linie zamówiły również pięć Dreamlinerów z opcją na kolejnych pięć maszyn tego typu. Samoloty będą wydzierżawione na zasadzie leasingu zwrotnego od firmy LCAL. Dostawa pierwszego 787 prawdopodobnie nastąpi w trzecim kwartale przyszłego roku.


Odprawa

Podróż rozpoczynam w międzynarodowym porcie lotniczym Brunei (IATA: BWN, IKAO: WBSB). Jest to baza Royal Brunei Airlines i zarazem jedyne lotnisko w tym niewielkim kraju obsługujące regularny ruch pasażerski.

Lotnisko jest kameralne i dysponuje jednym terminalem o przepustowości do 2 mln podróżnych rocznie. W najbliższych latach planowana jest jego rozbudowa, która umożliwi 4-krotne zwiększenie liczby obsługiwanych pasażerów.

Na miejsce przybyłem kilkanaście minut przed 11, aby mieć wystarczający zapas czasu na przejście wszystkich obowiązkowych procedur przed lotem przewidzianym o godz. 12. Dojazd z centrum oddalonego o 10 km Bandar Seri Begawan zajął mi zaledwie kilka chwil. W terminalu panował niewielki ruch. Nie zauważyłem też żadnych kolejek przy stanowiskach check-in. W przypadku rejsów Royal Brunei Airlines są one czynne cały dzień, a rejestracji należy dokonać najpóźniej 45 minut przed planowanym wylotem. Przewoźnik udostępnia również możliwość przeprowadzenia odprawy przez internet, która jest aktywowana z 24-godzinnym wyprzedzeniem. Ponieważ nie skorzystałem z tej opcji, udałem się do tradycyjnej odprawy biletowo-bagażowej.

Dla pasażerów klasy biznes została wydzielona osobna strefa stanowisk check-in. Aby do niej przejść należy poddać się kontroli bezpieczeństwa. Podczas szybko przeprowadzonej odprawy otrzymałem kartę pokładową i nadałem bagaż rejestrowany. Podróżując w klasie biznes można zabrać ze sobą 30 kg bagażu głównego oraz 2 sztuki bagażu podręcznego o łącznej wadze do 12 kg. Dla pasażerów klasy ekonomicznej limity te wynoszą odpowiednio 20 i 7 kg.



Po przejściu kontroli paszportowej znalazłem się w hali odlotów. Jest ona niewielka i mieści zaledwie kilka sklepów oraz dwie kawiarnie.



W przypadku kilkugodzinnej przesiadki warto rozważyć opuszczenie strefy tranzytowej i spożytkowanie czasu na wizytę w stolicy sułtanatu. Można w tym celu skorzystać z oferty jednego z biur podróży działających w strefie przylotów lub pojechać do miasta na własną rękę. Wyprawę ułatwia ruch bezwizowy, którym są objęci obywatele polscy. W ciągu 3-4 godzin można zobaczyć najciekawsze miejsca w Bandar Seri Begawan i wrócić na lotnisko.

Business Lounge

Krótkie zwiedzanie hali odlotów zakończyłem w Sky Lounge przeznaczonym dla pasażerów podróżujących w klasie business oraz posiadaczy kart statusowych w programie lojalnościowym brunejskiego przewoźnika Royal Skies.


Przestronny salonik jest zlokalizowany na antresoli zapewniającej panoramiczny widok na całą halę odlotów.



Jego wystrój utrzymany jest w klasycznym stylu, a w centralnym miejscu wisi portret sułtana i jego małżonki.

W ofercie Sky Lounge znajduje się przyzwoity wybór ciepłych i zimnych przekąsek oraz napojów (menu jest zmieniane w zależności od pory dnia). Zgodnie z obowiązującym w Brunei prawem nie są podawane żadne alkohole.


Ponadto można skorzystać z bezprzewodowego Internetu, wydzielonych stanowisk do pracy oraz strefy relaksu wyposażonej m.in. w kabiny prysznicowe i fotele z funkcją masażu.

W czasie mojego pobytu w saloniku korzystało z niego tylko dwóch innych pasażerów, dzięki czemu panował wyjątkowy spokój stwarzający doskonałe warunki do odpoczynku.

Wejście na pokład

Kilkanaście minut przed 12 otrzymałem informację o rozpoczęciu boardingu. Aby dotrzeć do właściwego gate’u po raz kolejny musiałem przejść przez bramkę security. Obsługujący rejs do Kota Kinabalu Airbus A319 może zabrać 122 pasażerów w dwuklasowej konfiguracji (8/114). Do samolotu zostałem zaproszony w pierwszej kolejności. Na pokładzie powitał mnie szef pokładu wskazując właściwe miejsce. W klasie biznes podróżowało łącznie ze mną dwóch pasażerów, zaś klasa ekonomiczna była wypełniona w ok. 70%.

Kabina

Klasa biznes została wyposażona w 8 szerokich foteli ustawionych w układzie 2-2. Przewoźnik zastosował nietypowy system ich numeracji, gdyż dwa rzędy miejsc w kabinie biznesowej oznaczono cyframi 6 i 7, zaś fotele w klasie ekonomicznej zaczynają się dopiero od numeru 26.



Moje miejsce 7A znajdowało się w drugim rzędzie przy oknie, po lewej stronie kabiny. Duża szerokość foteli (53 cm) oraz ponad metrowa odległość między rzędami zapewniają wysoki komfort podróży na trasach krótko- i średniodystansowych. Siedziska zostały wyposażone we wspomaganą elektrycznie regulację oparcia oraz gniazdko do ładowania laptopa. Nie ma niestety indywidualnego systemu rozrywki.

W oczekiwaniu na zakończenie boardingu zostałem poczęstowany sokiem pomarańczowym oraz zaproponowano mi międzynarodową prasę.

Przelot

Po zamknięciu drzwi i odpięciu rękawa załoga rozpoczęła ostatnie przygotowania do startu.


Przed prezentacją filmu przedstawiającego zasady bezpieczeństwa w kabinie samolotu rozległa się Al-Fatiha czyli Surra Otwierająca Koranu. Następnie maszyna została „wypchnięta” z płyty postojowej i rozpoczęła kołowanie w kierunku progu pasa 03.

Po szybkim starcie Airbus obrał kurs do Konta Kinabalu wzdłuż malezyjskiego wybrzeża Borneo. Ze względu na bardzo krótki, bo zaledwie 20-minutowy czas przelotu, przewoźnik zrezygnował z oferowania poczęstunku pasażerom podróżującym do/z Kota Kinabalu.



Kilka wolnych chwil wykorzystałem więc na przeglądnięcie magazynu pokładowego "Muhibah" i zaproszenie załogi do udziału szybkiej w sesji zdjęciowej. Po osiągnięciu wysokości przelotowej 11 tys. stóp (ok. 3350 m.) kapitan niemal natychmiast rozpoczął zniżanie.


Kwadrans przed rozkładowym czasem samolot wylądował w stolicy stanu Sabah. W terminalu skorzystałem ze specjalnego stanowiska kontroli imigracyjnej dedykowanego pasażerom klasy biznes i dzięki temu bardzo szybko mogłem odebrać bagaż i opuścić lotnisko.

Ocena

Royal Brunei Airlines oferują standardowy produkt klasy biznes. Z oczywistych względów podczas krótkiego lotu trudno w pełni ocenić jego jakość. Kompetentna obsługa, przyjemny Sky Lounge na lotnisku w Brunei oraz wygodne fotele w samolotach obsługujących połączenia regionalne są jednak wystarczającą gwarancją komfortowej podróży.


Marek Stus
Fot. Marek Stus, Piotr Bożyk
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil
gosc_6e964 2012-11-21 12:35   
gosc_6e964 - Profil gosc_6e964
Lecialem z Londynu do Melbourne tymi liniami w klacie ekonomicznej.
Jest wygodnie i obluga bardzo mila. Napoje bez limitu w klasie ekonomicznej.
Takie tanie miedzynarowowe linie lotnicze.
Przy 4h oczekiwaniu na przesiadke mozna na lotnisku sie zanudzic niestety. Ale za drobna oplate dla pasarzerow jest oferowana wycieczka po okolicy.
asp1 2012-11-18 19:52   
asp1 - Profil asp1
20 minut w klasie biznes! no to kolega redaktor sie nalatal. Ten artykul to strata czasu.
domin85m 2012-11-18 17:17   
domin85m - Profil domin85m
Małe sprostowanie do autora artykułu: skrót Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego to ICAO a nie IKAO :)
 - Profil
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama