×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Warszawa: Defibrylator uratował życie



Dzięki błyskawicznej reakcji pracowników na lotnisku Chopina w Warszawie udało się uratować życie jednemu z pasażerów. Mężczyzna zasłabł po wyjściu z samolotu i przez pół godziny musiał być reanimowany.
 
Do zdarzenia doszło w czwartek (23.08) około godz. 7:45. 80-letni pasażer lotu z Bejrutu, po wyjściu z samolotu i wejściu do budynku terminala nagle zasłabł i przewrócił się, uderzając głową w ścianę.

- Mężczyzna leżał na podłodze, wokół było dużo krwi. Obok byli inni pasażerowie, którzy próbowali go reanimować, ale w niewłaściwej pozycji – opowiada Aleksandra Lisiewicz z firmy Welcome Airport Services, która akurat przechodziła w pobliżu. - Funkcjonariusz Straży Granicznej, który także był na miejscu wezwał Służbę Medyczną, a ja pomogłam ratować tego nieprzytomnego pasażera. Mężczyzna nie oddychał i cały zsiniał. Nie można było też wyczuć pulsu - dodała.

Na szczęście w pobliżu na ścianie wisiał jeden z automatycznych defibrylatorów, czyli urządzenie do ratowania życia w przypadkach nagłych zasłabnięć.

- Zdjęłam go ze ściany i rozpakowałam, a inny z pasażerów, który twierdził, że jest lekarzem umieścił na ciele mężczyzny elektrody i uruchomił defibrylację. Zdążyliśmy wysłać jeden impuls elektryczny i zaraz na miejscu zjawili się lotniskowi ratownicy – mówi pani Aleksandra.

- U mężczyzny wystąpiło nagłe zatrzymanie krążenie w przebiegu migotania komór serca. Przejęliśmy reanimację i kontynuowaliśmy ją przez ponad 20 minut. Kiedy nastąpiła stabilizacja krążenia pacjent wentylowany respiratorem został przewieziony do szpitala przy ul. Banacha. Jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo – poinformował dr Wojciech Goetz z zespołu ratowniczego Lotniskowej Służby Medycznej.



Był to już piaty przypadek uratowania życia człowieka przy pomocy automatycznego defibrylatora na lotnisku Chopina. W wybranych miejscach terminala dworca lotniczego a także kilku innych obiektach na terenie lotniska, umieszczonych jest 49 takich urządzeń. Łatwo je znaleźć - wiszą na ścianach w ogólnodostępnych miejscach i są wyraźnie oznaczone. Każdy defibrylator wygląda jak mała czarna walizeczka z jaskrawozielonym uchwytem. Na obudowie ma wyraźny szary napis "AED+PLUS" (AED to skrót od angielskiego wyrażenia "Automated External Defibrillator" – automatyczny defibrylator zewnętrzny, a „Plus” oznacza, że urządzenie ma również funkcje wsparcia akcji reanimacyjnej).

Zdjęcie defibrylatora ze ściany i zastosowanie go do reanimacji automatycznie uruchamia również alarm w lotniskowym ambulatorium. Do pomocy natychmiast rusza zespół ratownictwa medycznego, który w przeciągu kilku minut może dotrzeć do każdego miejsca w terminalu i przejąć akcję ratunkową.

Automatyczne defibrylatory pojawiły się na lotnisku Chopina z początkiem 2009 roku.

- Pięć przypadków użycia w ciągu czterech lat to się może wydawać niewiele, ale proszę sobie uświadomić, że w ten sposób uratowane zostało życie pięciu osób. A przecież każde życie jest bezcenne – mówi dr Paweł Krawczyński z Lotniskowej Służby Medycznej.

Fot. Lotnisko Chopina
Ten artykuł powstał na podstawie materiałów prasowych nadesłanych do redakcji przez podmiot trzeci. Portal Pasazer.com nie bierze odpowiedzialności za merytoryczną treść artykułu, którego nie jest autorem.




gość_dad14 - Profil
gość_dad14
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie