Symulator 787 atrakcją w Singapurze

Dominik Sipiński - Profil Dominik Sipiński
14 lutego 2012 09:43
Reklama

Symulator lotu Boeingiem 787 Dreamliner jest jedną z atrakcji salonu lotniczego Singapore Airshow. Do stoiska amerykańskiego producenta ustawia się kolejka chętnych.

- To nie jest prawdziwy symulator, lecz jedynie jego imitacja. Przyrządy zamontowane w kokpicie są wiernymi kopiami oryginałów, ale oprogramowanie jest uproszczone - tłumaczy jeden z pilotów testowych Boeinga.



Symulator jest często wykorzystywany na targach lotniczych jako element promocji Boeinga. Wykorzystuje trzy ekrany komputerowe o dużej przekątnej ustawione wokół kokpitu. Daje to efekt niemal takiego samego widoku jak ten, którzy mają piloci prawdziwego Dreamlinera. Sterujący symulatorem może dowolnie zmieniać warunki i lotnisko, ale standardowo chętni mogą wylądować na lotnisku Paine Field w Seattle lub w Anchorage na Alasce.



Oprogramowanie symulatora jest znacznie prostsze niż to, które jest stosowane w symulatorach wykorzystywanych do szkolenia pilotów, ale i bardziej skomplikowane niż w popularnym programie komputerowym "Flight Simulator". Cały symulator ma bardzo wysokie wymagania sprzętowe, ale działa na systemie Windows.

Dominik Sipiński
fot. Dominik Sipiński
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama