×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Oblatywacz: Inauguracja z Jetisfaction




Niemiecka biznesowa linia lotnicza Jetisfaction 6 września wznowiła loty z Polski. Tego dnia odbyły się rejsy na trasie Munster-Poznań-Wrocław oraz Wrocław-Zurych. Pasazer.com jako jedyny przedstawiciel polskich mediów gościł na pokładzie samolotu podczas inauguracyjnych lotów pomiędzy Dolnym Śląskiem a Szwajcarią.



Linia Jetisfaction na swoich rejsach wykorzystuje samolot Saab 340 należący do wrocławskiej firmy Sky Taxi. Maszyna o znakach rejestracyjnych SP-MRC została przemalowana w barwy niemieckiego przewoźnika - ma napis oraz żółty pas na kadłubie i statecznik pionowy w tym samym kolorze. Załogi również są z linii Sky Taxi, a jednoosobowy personel pokładowy ma stroje firmowe polskiej firmy z żółtą apaszką Jetisfaction jako dodatkiem.

Saab 340 to samolot turbośmigłowy produkcji szwedzkiej. Zabiera na pokład 33 pasażerów w konfiguracji siedzeń 1+2. Produkcja tego modelu trwała od 1983 do 1998. Łącznie powstało ponad 450 sztuk. Samolot lata z prędkością 480-500 km/h i ma zasięg maksymalny ok. 1700 km. Maszyna SP-MRC odbyła swój pierwszy lot w 1989 roku.



Lot IGA826 miał wystartować z Wrocławia o 8:45. Jednak z uwagi na opóźniony przylot samolotu z Poznania silniki zostały uruchomione 15 minut później.

Na pierwszym rejsie do Zurychu było tylko 4 pasażerów. Na prośbę pilotów zostali oni przesadzeni do tyłu samolotu (od rzędu 7. w tył), by zapewnić dobre wyważenie maszyny. Wszyscy byli Polakami, podobnie jak jedyna stewardessa.



Po starcie z pasa 10 we Wrocławiu pasażerowie mogli z powietrza przyjrzeć się budowie nowego, imponującego terminala. Po osiągnięciu odpowiedniej wysokości rozpoczął się serwis pokładowy. Jetisfaction oferuje swoim pasażerom smaczną kanapkę z szynką lub serem oraz wybór napojów zimnych lub ciepłych. Na deser stewardessa poczęstowała słodkościami: do wyboru były batoniki Toblerone, Mars oraz Milka.



Dzięki szybkiemu poczęstunkowi pasażerom zostało dużo czasu, by zdrzemnąć się lub podziwiać widoki. Saab 340 dzięki szerokim fotelom jest jednym z wygodniejszych samolotów turbośmigłowych, jednak, zwłaszcza przy skrzydle (rzędy od 5. do 8.), męczący jest nieustanny hałas. Jest to jednak zmorą wszystkich samolotów o tym typie napędu - choć Saaby są głośniejsze od Dashów 8, to znacznie cichsze od ATR-ów.

W trakcie lotu samolot przelatywał nad Czechami i Niemcami. Z okien widać było m.in. lotnisko w Stuttgarcie.

Podczas podejścia do lądowania na pasie 14 w Zurychu dookoła roztaczał się typowy szwajcarski widok - liczne pagórki, łąki, w oddali majaczyły ośnieżone alpejskie szczyty.



W trakcie lotu opóźnienia nie tylko nie udało się nadrobić, lecz uległo ono zwiększeniu do ok. godziny. Po wylądowaniu w finansowej stolicy Szwajcarii samolot kołował obok licznych czerwonych ogonów z białym krzyżem - Zurych to główna baza linii lotniczych Swiss.



Z samolotu pasażerowie zostali przewiezieni do strefy przylotów 1 autobusem. Lotnisko w Zurychu przypomina miasto - jest sterylnie czyste, przestronne, ciche i puste. Przed popołudniowym odlotem, który został zaplanowany na 16:10, odprawa następuje w strefie 2. Z oddalonej o ok. 10 minut marszu strefy E pasażerowie ponownie autobusem pojechali do samolotu zaparkowanego na wschodniej części płyty.



Tym razem odlot nastąpił o czasie. Po starcie z pasa 28 pilot wykonał ostry zakręt w lewo, dzięki czemu pasażerowie mogli podziwiać piękną panoramę opinającego jezioro Zurychu.



Chwilę później przez okna z lewej strony kadłuba widać było całe zuryskie lotnisko. Następnie trasa rejsu wiodła nad jeziorem Bodeńskim, Niemcami, Czechami i praskim lotniskiem oraz Sudetami. Na pokładzie tym razem było 5 pasażerów, w tym jedna pani z psem (mopsem). Niewielkie zwierzęta w specjalnych materiałowych klatkach o określonych wymiarach i wadze do 10 kg mogą być przewożone bez dodatkowych opłat jako bagaż podręczny.



Serwis pokładowy był identyczny jak w drodze do Zurychu. Saab 340 wylądował we Wrocławiu po godzinie i 40 minutach lotu. Po przyziemieniu na pasie 10 piloci dokołowali do końca drogi startowej i po paru minutach zatrzymali się przed terminalem.



W trakcie obydwu rejsów dopisywała pogoda, dzięki czemu obyło się bez turbulencji. Niewielkie samoloty są na nie bardziej podatne niż większe maszyny. Smaczny, choć ubogi poczęstunek był miłym dodatkiem do rejsu, a wygodne fotele zapewniły komfort w podróży. Produkt linii Jetisfaction z pewnością może zadowolić biznesmenów i turystów.



Niskie obłożenie jest jednak martwiące. Jeśli przewoźnik szybko nie poprawi sprzedaży, połączenia mogą mieć krótki żywot. Ponoć najwięcej biletów, ku zaskoczeniu wszystkich, jest rezerwowanych na krajowym odcinku Poznań-Wrocław. To niezbyt pomyślne wiadomości dla przewoźnika, bo ten akurat odcinek nie jest sednem ich oferty. Można jednak przypuszczać, że za nietypowymi kierunkami lotów kryją się porozumienia z firmami, które wykupują określoną liczbę miejsc.



Niestety, zostaje nam dużo pytań, "ponoć" i "przypuszczam". Mogło ich być mniej, bo przy okazji inauguracyjnego lotu Pasazer.com miał przeprowadzić wywiad z prezesem linii - Joachimem Jonesem. Jednak chaos organizacyjny ze strony przewoźnika spowodował, że cudem udało się przeprowadzić relację z pierwszego lotu, a na wywiad nie było szansy. Szkoda, bo mogłoby to rozjaśnić plany Jetisfaction w Polsce. Liczymy jednak, że w przyszłości niemiecki przewoźnik poprawi swój kontakt z mediami (a trzeba dodać, że niewiele lepiej było, gdy rozmawialiśmy z nimi jako zwykli klienci). Przede wszystkim jednak życzymy większej liczby pasażerów, bo bez nich to i najlepszy PR nic nie pomoże.

Dominik Sipiński



gość_dfa24 - Profil
gość_dfa24
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie