×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Koniec tańszych zakupów "na Liban"




Jeszcze do jutra można zaoszczędzić 45 zł na każdej rezerwacji biletów LOT-u. Jak to zrobić? Wystarczy na stronie przewoźnika wybrać Egipt, Liban lub Syrię jako swój kraj. Wtedy do ceny przelotu nie zostanie doliczona opłata za wystawienie biletu, która wynosi właśnie 45 zł od rezerwacji. Już jutro (30.8) opłata ma zostać przywrócona.

LOT tłumaczy, że był to celowy zabieg handlowy. Dzięki tańszym o opłatę za wystawienie biletu rezerwacjom przewoźnik chciał zachęcić pasażerów z Bliskiego Wschodu do skorzystania z oferty.

- Czasowe wprowadzenie zerowej opłaty za wystawienie biletu na "świeżo" uruchomionych połączeniach pozwalało na stworzenie konkurencyjnej, czyli niższej, oferty LOT-u w tym kanale dystrybucji na tych rynkach - tłumaczy Andrzej Kozłowski z Biura Prasowego PLL LOT.

Tylko że opłaty uniknąć może każdy. Wcale nie trzeba korzystać z bliskowschodniego łącza internetowego, bo swój kraj można wybrać na głównej stronie LOT-u. Zerowa stawka nie dotyczy wyłącznie rejsów do Egiptu, Libanu i Syrii, lecz całej siatki połączeń polskiego przewoźnika. Oszczędność może nieduża, bo 45 zł na rezerwację, ale w przypadku promocyjnych cen może stanowić nawet ponad 15% kwoty.

- Pozwalaliśmy na zakup każdej trasy, żeby handlowo nie ograniczać oferty LOT-u z tych rynków - tłumaczy Kozłowski. - Ponieważ nie ma możliwości ograniczenia warunków sprzedaży internetowej tylko z wybranych rynków, opłaty za wystawienie biletu zostaną na tych rynkach dostosowane do pozostałych rynków - dodaje.

O ofercie dowiedzieli się pasażerowie w Polsce. Można przypuszczać, że nieznaczna mniejszość rezerwacji bez opłaty za wystawienie biletu miała cokolwiek wspólnego z Bliskim Wschodem. Praktyka zmiany kraju na stronie internetowej, szczególnie na Liban, stała się bardzo popularna wśród klientów linii. LOT twierdzi jednak, że oferta nie naraziła przewoźnika na spore straty.

To nie pierwszy raz, gdy LOT korzysta z opłaty za wystawienie biletu, by manipulować cenami przelotów. W kwietniu przewoźnik podwyższył tę kwotę z 30 do 45 zł. Wtedy LOT tłumaczył, że opłata pokrywa koszty prowadzenia biur własnych i obsługi innych kanałów dystrybucji. A my zastanawialiśmy się, jaki jest sens tego, by pasażerowie kupujący bilet w Internecie - czyli w sposób dla linii tańszy i wygodniejszy - musieli finansować odchodzące do lamusa sposoby sprzedaży.

Teraz potwierdza się, że opłaty za wystawienie biletu być nie musi, skoro - jak mówi LOT - masowe wykorzystywanie jej braku nie generuje strat. Szkoda tylko, że zamiast przenieść dobrą praktykę z Bliskiego Wschodu na resztę rynków, przewoźnik zdecydował się wyrównać ofertę w drugą stronę. 

Bo pasażerowie, którzy bilety kupują przez Internet, na pewno poczuliby się lepiej, gdyby nie musieli ponosić opłaty za system, z którego nie korzystają. A że coraz więcej rezerwacji jest robionych elektronicznie, co dla przewoźnika generuje koszty, nieporównywalnie jednak mniejsze, to opłata za wystawienie powinna raczej maleć. A nawet zniknąć całkowicie, czyli zostać wcielona w cenę biletu. Finansowo bez różnicy, a o ile lepiej by to wyglądało.

Dominik Sipiński



gość_92933 - Profil
gość_92933
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie