×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Eurolot: Śmiałe plany na jesień



W ciągu nieco ponad miesiąca od uruchomienia pierwszych rejsów pod własną marką Eurolot zapowiedział kolejne cztery. Na stronie przewoźnika jest już dostępny rozkład lotów. Przyglądamy się i objaśniamy dość skomplikowane jesienne plany Eurolotu.

Z Gdańska częściej do Krakowa, bez zmian do Wrocławia

Już od 1 września zwiększona zostanie częstotliwość lotów na trasie z Gdańska do Krakowa. Obecnie dwa loty dziennie odbywają się jedynie w poniedziałki, środy i piątki. Gdy skończą się wakacje w rozkładzie Eurolotu pojawi się drugi rejs także we wtorki i czwartki. Nie ma zmian w rejsach weekendowych - Eurolot nadal będzie wykonywał jeden rejs powrotny w sobotę rano i jeden w niedzielę wieczorem.



Druga z już uruchomionych tras, z Gdańska do Wrocławia, jest teraz obsługiwana codziennie. We wtorki i czwartki samoloty latają dwukrotnie. Od 17 sierpnia zniknie rejs środowy i sobotni, ale potem na tej trasie przewoźnik nie planuje żadnych zmian częstotliwości.

Zgodnie z rozkładem, na trasie będą wykorzystywane samoloty ATR-42.

Z Krakowa do Poznania i dalej do Szczecina

Pierwsza z nowych tras Eurolotu wystartuje 12 września. Będą to loty pomiędzy Krakowem a Poznaniem. Do końca miesiąca zaplanowano dwa połączenia dziennie w poniedziałki, środy i piątki, obsługiwane samolotami ATR-42.

Od początku października w poniedziałki i środy Eurolot będzie kontynuował lot z Poznania do Szczecina. Przewoźnik sprzedaje bilety na pojedyncze odcinki ze stolicy Wielkopolski, ale również na całą trasę z Krakowa na Pomorze. Połączenie będzie obsługiwane większymi samolotami ATR-72.

W piątki i niedziele od 30 września Eurolot będzie wykonywał także bezpośredni rejs z Krakowa do Szczecina, bez międzylądowania w Poznaniu.


Wrocław i Szczecin z Rzeszowa

Z końcem września ruszą także dwie trasy z Rzeszowa. Do Wrocławia samoloty będą latać dwa razy dziennie w poniedziałki i środy oraz w piątkowe wieczory. Trasa do Szczecina będzie obsługiwana tylko w piątki i niedziele.

- Połączenia z Rzeszowa do Szczecina uruchamiamy na weekend, licząc na duży ruch turystyczny, ale także studencki. Nie brakuje studentów, których stać na lot do domu zamiast długiej podróży pociągiem. A i rodzice pewnie chętnie zobaczą swoje dzieci w domu - powiedział Jacek Balcer, dyrektor ds. marketingu Eurolotu.

Poprad ze wsparciem hotelarzy

W rozkładzie lotów nie brakuje luk. Samoloty Eurolotu mogą wtedy wykonywać rejsy dla LOT-u, ale prawdopodobnie w rozkładzie pojawią się jeszcze rejsy z Gdańska do Popradu na Słowacji. Jak udało nam się dowiedzieć, przewoźnik potwierdził już uruchomienie rejsów na tatrzańskim lotnisku.

- Chcemy aby było to połączenie całoroczne. Tatry są interesujące o każdej porze roku, a Gdańsk przyciąga nie tylko plażami Pomorza. Co prawda zimą zainteresowanie kierunkiem południowym będzie z pewnością większe, a latem z kolei północnym, ale odpowiednia promocja obu regionów, które mają wiele do zaoferowania, oraz możliwości połączeń promowych z Gdańska i Gdyni też wydają się szansą na utrzymanie połączenia przez cały rok - powiedział nam Balcer.



Połączeniem zainteresowani są także słowaccy hotelarze. Przewoźnik prowadzi negocjacje na temat współpracy i sprzedaży przelotów w pakiecie z pobytem.

Jak mówił w Poznaniu Jacek Balcer, Eurolot zastanawia się też nad rejsami z tego miasta w Tatry, ale na razie nie zapowiada ich uruchomienia. W tym sezonie zimowym przewoźnik poprzestanie na lotach z Gdańska.

Na tym (raczej) koniec

Poprad to jedyna potwierdzona destynacja, która wzbogaci w sezonie jesiennym siatkę połączeń Eurolotu.

- Na razie chcemy skupić się na obsłudze zaprezentowanych połączeń. Ale to nie znaczy, że nie pojawi się absolutnie nic, wiele portów regionalnych zgłasza się do nas z propozycjami, a my każdego uważnie słuchamy i dokładnie analizujemy propozycje. Mamy jednak świadomość ograniczeń sprzętowych, więc na razie, do wiosny nie planujemy zmian - wyjaśnia Balcer. Przewoźnik prowadzi rozmowy na temat jednego połączenia międzynarodowego, jednak nie udziela żadnych dodatkowych informacji. A sam dyrektor ds. marketingu Eurolotu, stojąc przed mapą połączeń linii, pokazuje, że już niemal wszystkie interesujące krajowe rejsy zostały otwarte.

- Po wyborze floty być może uda nam się otworzyć połączenia z portów regionalnych w zupełnie nowych kierunkach - tajemniczo dodaje Balcer. A decyzja o zakupie nowych samolotów ma zostać ogłoszona w ciągu najbliższych dni.


Na razie sukcesy

Jak do tej pory decyzja o uruchomieniu własnych lotów przez Eurolot okazała się sporym sukcesem. Zwłaszcza na trasie z Gdańska do Krakowa samoloty latają wypełnione niemal całkowicie.

- Pasażerowie na trasach Eurolotu to zupełnie inne osoby niż na trasach, które obsługujemy dla LOT-u. To dużo osób, które do tej pory nigdy nie latały - podkreśla Balcer.

Koniec wakacji i sezonu urlopowego będzie dla połączeń Eurolotu testem. Ale o już działające połączenia nie trzeba się obawiać. Także loty z Krakowa do Poznania wydają się pewną decyzją. Tym bardziej, że poza atrakcyjnymi cenami Eurolot prowadzi aktywną kampanię marketingową. Jest obecny w miastach, z których lata, a także na wielu sponsorowanych imprezach, takich jak zawody w siatkówce plażowej.

Ponadto przewoźnik pomógł niepełnosprawnym, którym zasponsorował przelot i jednodniowy pobyt w Gdańsku, a wkrótce linia chce w podobny sposób oferować darmowe loty dla dzieci z rodzinnych domów dziecka. To oczywiście postawa godna najwyższych pochwał, ale i budująca pozytywny obraz marki.


Nowe trasy - więcej niepewności

Trasa z Poznania do Szczecina sama nie byłaby pewnie opłacalna. Jednak dzięki mądrej decyzji o locie łączonym na trasie z Krakowa przez Poznań do Szczecina wyeliminowano ten problem. Nawet jeśli z Wielkopolski na północ poleci tylko kilku pasażerów, nie muszą oni zapełnić samolotu. A jedynie dopełnić i zastąpić tych, którzy wysiądą w Poznaniu po locie z Krakowa.

Większe obawy można mieć o nowe rejsy z Rzeszowa. W sukces rejsów do Szczecina i Wrocławia nieoficjalnie wątpią nawet na lotnisku. Zwłaszcza na tym pierwszym kierunku trudno może być o pasażerów.

- Rzeszów-Szczecin to najdłuższa do pokonania droga w Polsce. Niezależnie od tego kto nią i po co jedzie, zajmuje kilkanaście godzin - zwraca jednak uwagę Balcer. I wymienia potencjalnych klientów: rodzinne związki pomiędzy Podkarpaciem i Pomorzem, uzasadnione historycznie, liczne grono studentów, marynarze, których na Rzeszowszczyźnie jest niemało, i osoby korzystające z połączeń promowych ze Świnoujścia.



- Zaś połączenie Rzeszowa z Wrocławiem to typowo biznesowy kierunek, są firmy z Wrocławia, które mają fabryki na Podkarpaciu, we Wrocławiu są partnerzy firm z Lotniczej Doliny. Nie zapominajmy wreszcie, że w obu przypadkach z Rzeszowa wiedzie już prosta i krótka droga w Bieszczady, dziś niedostępne na weekend dla
mieszkańców odległych regionów Polski
- przekonuje Jacek Balcer.

Polityka czy biznes?

Nie brakuje głosów, że połączenia z Rzeszowa to gest w kierunku wiceministra infrastruktury Zdzisława Gawlika, odpowiedzialnego za lotnictwo, który pochodzi z okolic tego miasta. A przypomnijmy, że od półtora roku Eurolot jest spółką z większościowym udziałem Skarbu Państwa.

Jednak Jacek Balcer zdecydowanie zaprzecza takim przypuszczeniom.

- Skoro planowaliśmy opleść połączeniami międzymiastowymi całą Polskę, to czy dlatego że Minister Skarbu jest z Rzeszowa, musimy omijać to miasto i nie dać Polakom możliwości dotarcia tam z północy Polski? - pyta retorycznie dyrektor ds. marketingu Eurolotu. Dodaje, że pytanie jest tendencyjne, a myśląc w taki sposób, połączenia z Gdańska mogłyby być interpretowane jako inspirowane przez premiera Tuska.


Nowe nawyki ze wsparciem i nadzieją

W Poznaniu Jacek Balcer przekonywał, że teraz jest najlepszy moment, by w Polakach wyrobić nawyk latania po kraju. Za kilka lat, gdy sieć drogowa i kolejowa będzie bardziej rozbudowana, może być zbyt późno. Niemcy, pomimo swoich autostrad, po kraju jednak latają - ale dlatego, że od dawna mają taką możliwość. Rzecznik Eurolotu dodawał, że kolej dla samolotu jest raczej uzupełnieniem niż konkurencją.

Równocześnie Eurolot nie ukrywa, że liczy na wsparcie regionalnych organizacji turystycznych, które mają zachęcać pasażerów do odwiedzenia ich miast.

- Idealny jest przykład Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. Zorganizowała eventy w Krakowie i Wrocławiu, zaprosiła dziennikarzy pokazując, że Gdańsk to nie tylko Żuraw i Stocznia czy nawet plaże, ale także możliwość dotarcia do pięknego regionu Kaszub. Promując regiony pokazujemy, że są miejsca w Polsce, których nie znamy. Niech regiony zachęcą Polaków (i nie tylko) by je odwiedzali, my jesteśmy od tego by taką podróż ułatwić - opisuje tę współpracę Balcer.

- Gdańsk umie do siebie przekonać, Kraków też. Szczecin już tworzy plany promocji, podobnie Rzeszów. Mniejsze zainteresowanie dostrzegamy we Wrocławiu, ciekawi też jesteśmy jak zachowa się zwykle aktywny we wszelkich promocjach POZnań - dodaje dyrektor ds. marketingu Eurolotu.


Moment jest dobry, ale czy nie zbyt śmiało?

Trzeba przyznać rację Eurolotowi, że za rok czy dwa wejście na rynek lotów krajowych byłoby znacznie trudniejsze. Oferta Eurolotu jest bogata, przystępna cenowo i okraszona licznymi promocjami. Nasuwa się jednak pytanie, czy przewoźnik nie zbyt śmiało rozpoczął ekspansję na tym rynku.

Po ledwo trzech miesiącach samodzielnych lotów Eurolot planuje otworzyć niemal wszystkie rozsądne trasy krajowe. Sukces pierwszych rejsów z Gdańska do Krakowa i Wrocławia może dobrze rokować, ale może też zacierać realny potencjał na rejsach krajowych.

O tym, czy decyzje Eurolotu są dobre, przekonamy się dopiero po kilku miesiącach rejsów. Najprawdopodobniej już w pierwszej połowie przyszłego roku do Polski zaczną trafiać nowe samoloty, co stworzy możliwość - lub nawet konieczność - dostosowania rozkładu. Zatem Eurolot ma pół roku, by sondować krajowy rynek, a potem zweryfikować swoje plany. I, zgodnie ze zdecydowanymi komentarzami ze strony przewoźnika, mamy nadzieję, że za wszystkimi decyzjami stoi i będzie stać biznesowa analiza, a nie żadne inne czynniki.

Dominik Sipiński
fot. Piotr Bożyk, M. Petrykowski


gość_3e55d - Profil
gość_3e55d
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie