×
Zaloguj się

Posiadasz już konto w portalu pasazer.com? Zaloguj się i zacznij korzystać ze swoich przywilejów zarejestrowanego użytkownika.


lub


Libańskie powitanie LOT-u



16 czerwca Polskie Linie Lotnicze, po kilku latach przerwy, wznowiły połączenie na trasie Warszawa - Bejrut - Warszawa. Z tej okazji, w porcie początkowym zorganizowano mini bankiet dla pasażerów inauguracyjnego rejsu, choć z przygotowanego poczęstunku skorzystać mógł także każdy inny użytkownik stołecznego lotniska.



Także w Bejrucie przygotowano szereg spotkań i niespodzianek, które inaugurowały połączenie. Miałem ogromną przyjemność, wraz z grupą polskich dziennikarzy i przedstawicieli LOT-u, uczestniczyć w pierwszym po wielu latach regularnym rejsie do stolicy Libanu.



Odprawa na rejs do Bejrutu odbywała się w Terminalu 2 warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina.



Na pasażerów czekał mini bankiet, okazjonalny (bardzo smaczny) tort, oraz prezenty; pasażerowie, którzy stawili się do odprawy, otrzymali firmowe upominki, w tym libańską chałwę.



Inauguracyjne przyjęcie zorganizował LOT Catering, prezentując swoją ofertę organizacji "spotkań przy cateringu".



Pasażerowie witani byli przez dwie urocze panie, reprezentujące narodowego przewoźnika.







Polski przewoźnik do Bejrutu lata samolotem typu Embraer 175. Wypełnienie samolotu, tzw. load factor na dziewiczym rejsie wyniósł 100 procent. Z naszych informacji wynika, że "kierunek" sprzedaje się bardzo dobrze - najlepiej ze wszystkich nowych, dotąd otwartych tras LOT-u w tym roku; także wypełnienie samolotu w okresie wakacyjnym jest bardzo wysokie i na większość dat w tym momencie przekracza 70-80%. O ogromnym zainteresowaniu połączeniem i wysokim nań popytem świadczyć mogą dosyć wysokie ceny biletów - ciężko w ciągu dwóch miesięcy znaleźć bilety w dwie strony poniżej 2 tys. złotych, a nie brakuje także takich za niemal 4 tysiące w klasie... ekonomicznej. Dziełem przypadku także nie jest fakt, iż kilka dni temu w systemie w niektóre dni "podmieniono" Embraera na Boeinga, który zabiera na pokład 26 osób więcej, niż wspomniana mniejsza maszyna.







Na pokładzie kilkanaścioro pasażerów stanowiły dzieci, zwłaszcza temperamentnej narodowości libańskiej. W oczekiwaniu na boarding nie brakowało takich, których energia rozpierała na tyle, że starczało sił na tańce, a nawet "gwiazdy" (gimnastyczne figury) między krzesełkami w hali odlotów... Na szczęście na pokładzie samolotu, wskutek faktu, iż to późna pora i dla większości dzieci kolejny już odcinek podróży, wszystkie prędko usnęły, gasząc eksponowany wcześniej temperament.



Na lotnisku w Bejrucie naszą grupę przywitały libańskie media i Sayed Kambarji, przedstawiciel Polskich Linii Lotniczych LOT w Libanie. Na zdjęciu podczas rozmowy z Leszkiem Narowskim, wiceprezesem PLL LOT. Sayed bardzo dobrze mówi po polsku - jego żona jest naszej narodowości (pochodzi z Częstochowy), a jeden z synów, który skończył studia w Warszawie, swoje życie także zwiąże z Polką, która towarzyszyła nam podczas zwiedzania Bejrutu i Libanu.





W Bejrucie na spotkanie zaprosił nas także Tomasz Niegodzisz, Ambasador RP w Libanie.





Niegodzisz w rozmowie z polskimi dziennikarzami. Na pierwszym planie, od lewej Jacek Balcer, rzecznik LOT-u, obok niego Cezary Pytlos, redaktor Dziennika Gazety Prawnej.



Z okazji połączenia bezpośrednią drogą lotniczą dwóch bliskich sobie krajów - Polski i Libanu - bejruccy hotelarze wydali uroczystą kolację, w której udział wzięli także przedstawiciele libańskich mediów.



Jacek Balcer witający libańskich dziennikarzy.



Organizatorem przyjęcia była sieć hoteli Rotana, która także gościła (na własny koszt) w swoich pokojach naszą grupę. Ogromny wkład w organizację całej wizyty wzięła na siebie Ambasada RP w Bejrucie i libańskie Ministerstwo Turystyki. Wszystkim koordynował nasz opiekun, Sayed Kambarji, wspomniany agent LOT-u na Liban. W zeszłym tygodniu jeden dzień poświęcony był w libańskich mediach Polsce i Polskim Liniom Lotniczym. We wszystkich stacjach telewizyjnych i radiowych prezentowano nasz kraj i narodowego przewoźnika. Wkład w promocję połączenia, zarówno przez stronę polską jak i libańską, jest ogromny.



Libańscy dziennikarze w podobnej grupie, jak nasza, wrócili z nami do Polski. Na zwiedzenie naszego kraju, poznanie polskiej kultury i... kuchni, będą mieli tydzień.



Podczas spotkania odbyła się prezentacja oferty hotelowej Bejrutu.



Katarzyna Bujańska (z prawej) i Marta Marczak z Działu PR i Kontaktu z Mediami.



Czy to ostatnie nowe połączenie LOT-u, które już na starcie wydaje się być sukcesem? Rozmawiałem o tym z Leszkiem Narowskim, wiceprezesem PLL LOT ds. handlowych, odpowiedzialnym w firmie za sprzedaż, marketing i zarządzanie siatką połączeń.



- Bejrut to strzał w dziesiątkę - jest najlepiej sprzedającym się kierunkiem ze wszystkich, jakie do tej pory otworzyliśmy w tym roku. Inauguracyjny rejs miał stuprocentowe obłożenie; także w samolotach, które będą wykonywały najbliższe rejsy do Bejrutu, zostało już niewiele miejsc - to bardzo dobre rokowania. Niewykluczone, że Embraery, które w tej chwili obsługują nasze najnowsze połączenie na Bliski Wschód, zastąpione zostaną przez większe Boeingi - powiedział.

- To nie ostatnie słowo LOT-u, jeśli chodzi o, wydawać by się mogło, niszowe kierunki. Za kilka dni inaugurujemy Erewań, we wrześniu Tbilisi a w październiku jeszcze Damaszek i Kair. Te nowe destynacje, wespół z Bejrutem sprawią, że Polskie Linie Lotnicze LOT zapewnią pasażerom coraz szerszą ofertę na Bliski Wschód. Również w październiku wystartujemy także z połączeniem do Hanoi w Wietnamie - dodał Narowski.

Już wkrótce obszerne relacje z wizyty w Bejrucie i Libanie w cyklu Bliżej Świata.




gość_fe704 - Profil
gość_fe704
  

Pasazer.com na Facebooku



Spodobał Ci się nasz artykuł?

Zapisz się do newslettera by być na bieżąco!

Wylot z:

Przylot do:

  • Data wylotu:

  • Data powrotu:

Pasażerowie:

Cel podróży:
  • Data wyjazdu:
  • Data powrotu:

Kraj podróży:

Okazje z lotniska
  • Okazje pasażera
Sprawdź wszystkie