Świąteczna dewaluacja w Flying Blue
Air France i KLM postanowiły zrobić swoim lojalnym klientom świąteczny prezent. Bez zapowiedzi wprowadzono dewaluację stawek milowych za bilety rezerwowane za mile zgromadzone w programie Flying Blue.
Operator programu lojalnościowego Flying Blue wprowadził niekorzystne zmiany 25 grudnia br. Co bardziej lekceważące dla jego członków, w większości lojalnych pasażerów linii Air France i KLM, stawki wymagane do rezerwacji przelotów podwyższono bez oficjalnej zapowiedzi czy nawet prostej informacji, a także bez żadnego wyprzedzenia.
Podwyżka jest przy tym znacząca, gdyż wynosi nawet 100 proc. w przypadku wielu tras obsługiwanych przez partnerów programu. Najbardziej ucierpiały loty na krótkich dystansach. Dotąd za przeloty w klasie ekonomicznej program naliczał na nich stawki zaczynające się od 5 tys. mil, zaś w klasie biznes 10 tys. mil (plus opłaty i podatki). Po świątecznych zmianach do rezerwacji takich biletów potrzeba teraz odpowiednio co najmniej 10 i 15 tys. Taka jest nowa stawka milowa za podróż np. Aeromexico z Meksyku do Puerto Vallarta czy Qantas Airways z Melbourne do Sydney. 100 proc. podwyżka dotyczy również rejsów Air Mauritius, Delta Air Lines, Malaysia Airlines, TAROM-u i wielu innych. W pozostałych przypadkach nowe stawki odzwierciedlają wzrosty przeciętnie od ośmiu do kilkudziesięciu procent dotychczasowych cen w milach.
Warto dodać, że przed świątecznymi zmianami liczne stawki w Flying Blue, zwłaszcza za własne loty Air France i KLM, już osiągały absurdalne poziomy przede wszystkim dla biletów w klasach ekonomicznej premium i biznes. Jest to efektem wprowadzenia tzw. "dynamicznej" wyceny biletów za mile, które w związku z tym mogą kosztować kilkaset tysięcy punktów... za rejs w jedną stronę z Warszawy do Nowego Jorku.
Wprowadzona po cichu świąteczna dewaluacja cen biletów w programie lojalnościowym Flying Blue pokazuje wręcz podręcznikowo jak nie powinny wyglądać tego typu modyfikacje. Oczywiste jest, że każda linia lotnicza może wprowadzać różne zmiany i że z tych czy innych względów, najczęściej oczywiście kosztowych, są one niekorzystne dla jej lojalistów. Każda dewaluacja powinna jednak zostać wyraźnie zakomunikowana członkom programu i to ze stosownym, przynajmniej kilkutygodniowym wyprzedzeniem.