Raport: Rijad, czyli nowy arabski kierunek LOT-u

28 maja 2024 11:30
LOT inauguruje trasę z Warszawy do Rijadu. Trwałe usadowienie się polskiej linii na saudyjskim rynku nie przyjdzie jej łatwo.
Reklama
Dokładnie za siedem dni, 4 czerwca br. o 15:20, boeing B737 MAX 8 LOT-u wyruszy w pierwszy rejs z Warszawy do stolicy Królestwa Arabii Saudyjskiej (KAS), Rijadu. Możliwość otwarcia nowego połączenia narodowego przewoźnika była przez niego zapowiadana już w październiku ub.r. podczas prezentacji strategii rozwoju na lata 2024-2028.


Informacja o rozpoczęciu lotów do kolejnego portu na Bliskim Wschodzie LOT potwierdził na początku grudnia 2023 r. Rijad będzie już piątym kierunkiem obsługiwanym przez polskiego przewoźnika, w tym trudnym geopolitycznie regionie. Obecnie LOT operuje do Bejrutu, Dubaju (tylko w sezonie zimowym), Kairu i Tel Awiwu.

W niniejszym raporcie postaramy się ocenić szanse polskiej linii na saudyjskim rynku. Podstawą analizy jest rozkład lotów w sezonach Lato ’24 i Zima ‘24/25, a więc 43 tygodnie od 2 czerwca 2024 r. do 29 marca 2025 r. Prawdopodobnie wyniki przewozowe osiągnięte w tym czasie zdecydują czy rejsy z Polski do Arabii Saudyjskiej będą kontynuowane.


Dane, na których się opieramy pochodzą z firmy OAG zajmującej się m.in. umieszczaniem rozkładów linii lotniczych w komputerowych systemach rezerwacyjnych. Są to informacje rozkładowe, a więc plany na przyszłość, a nie wykonane przewozy, stąd liczby które podajemy mogą się jeszcze wielokrotnie zmienić, bo linie lotnicze stale modyfikują swoje plany.

Charakterystyka kierunku

Rijad to stolica Królestwa Arabii Saudyjskiej. Największe pod względem powierzchni państwo na Bliskim Wschodzie zamieszkuje 32,2 mln osób, z czego największe miasto Rijad, ponad 7 mln. Stolica Królestwa położona jest w centralnej części kraju, ale bliżej Zatoki Perskiej niż Morza Czerwonego, na zachód od Dohy i Abu Zabi. Innymi ponadmilionowymi saudyjskimi miastami są: Dżudda, Mekka, Medyna i Ad-Dammam.

Wielkość terytorium Arabii Saudyjskiej (2,15 mln km kw.) powoduje, że odległości pomiędzy wymienionymi wcześniej miastami często przekraczają 800 km. To oznacza, że jedynym szybkim środkiem lokomocji pozostaje samolot. Niemniej w 2018 r. pomiędzy Mekką i Medyną otworzono pierwszą trasę Kolei Dużych Prędkości, na której pociągi 450 km dzielące te miasta pokonują w niespełna 2,5 godziny.


Arabia Saudyjska jest państwem rentierskim, żyjącym i rozwijającym się dzięki wielkim zasobom naturalnym. Saudowie są trzecim na świecie producentem ropy naftowej i dziewiątym gazu. Nominalny Produkt Krajowy Brutto (PKB) KAS szacuje się na 1,1 bln dolarów amerykańskich (USD), co plasuje to państwo na 19 pozycji na świecie. Roczny wzrost PKB w ostatnich 10 latach wynosił średnio 2.4 proc. PKB na głowę jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej osiągnął 70,3 tys. USD, co dało KAS 13 miejsce na świecie, między Islandią a Austrią.

Wymiana handlowa pomiędzy KAS a Polską rośnie stale od 2016 r. i w 2022 r. wyniosła ok. 6,6 mld euro. Na tę kwotę w 80 proc. składał się import produktów mineralnych, czyli ropy naftowej. Te zakupy stawiają KAS na 10 miejscu wśród importerów towarów do Polski. Prawie 50 proc. wartości towarów eksportowanych do KAS z Polski stanowią artykuły spożywcze oraz zwierzęta żywe i produkty pochodzenia zwierzęcego. Wymiana usług jest na znacznie niższym poziomie, bo wyniosła tylko 40 mln euro.

Największą i najbardziej znaną firmą saudyjską na świecie jest Aramco, zajmująca się wydobyciem i przetwarzaniem ropy naftowej. Roczne przychody Aramco przekraczają 500 mld USD. Firma jest w pełni kontrolowana przez rząd Królestwa. Dzięki zakupowi 30 proc. akcji rafinerii gdańskiej Aramco jest też obecna nad Wisłą.

Najkrótsza trasa lotnicza z Warszawy do Rijadu, wynosząca 3720 km, prowadzi przez Ukrainę, Rumunię, Morze Czarne, Turcję, Syrię i Irak. Z uwagi na zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą z powodu agresji Kremla na Kijów samoloty LOT-u będą musiały omijać teren działań wojennych, co wydłuży nieznacznie czas przelotu.

Międzynarodowy Port Lotniczy Króla Chalida w Rijadzie, na którym lądować będą maszyny LOT-u został otwarty w 1983 r. Wcześniej rolę międzynarodowego lotniska cywilnego dla stolicy KAS pełniła obecna King Salman Air Base. Port położony jest 35 km na północ od Rijadu. Lotnisko posiada pięć terminali pasażerskich i 40 rękawów. Dla samolotów dostępne są dwie równoległe drogi startowe, każda o długości 4,2 tys. metrów.


W 2023 r. port obsłużył ok. 30 mln pasażerów w tym 16,4 mln podróżnych krajowych. Na lotnisku wykonano ponad 223 tys. operacji lotniczych i odprawiono ponad 600 tys. ton cargo. W zeszłym roku ruch pasażerski w KAS przekroczył o 23 proc. poziom z 2019 r., co jest drugim wynikiem (po Egipcie) wśród państw Bliskiego Wschodu.

Oferta LOT-u

Od 4 czerwca br. do 29 marca 2025 r. narodowy przewoźnik będzie latał do Rijadu trzy razy w tygodniu według rozkładu zamieszczonego w Tabeli 1 poniżej. Godziny podane są zgodnie z czasem lokalnym.


Połączenie będzie wykonywane samolotami Boeing typu B737 MAX 8, które mogą zabrać na pokład 189 pasażerów. Po ostatnich zmianach w produkcie pokładowym wprowadzonych przez LOT maszyna będzie posiadać dwie klasy serwisowe: ekonomiczną i economy premium. Loty w kierunku wschodnim będą trwały ok. 5 godz. i 30 min., a powrotne o 15 min. dłużej.

Czas odlotu z Warszawy jest korzystny, bo popołudniowa pora pozwala na spokojne dotarcie na Okęcie komunikacją zbiorową. Pasażerom służbowym wylatującym z Warszawy rozkład umożliwia spędzenie jeszcze kilku godzin w pracy przed odlotem. Z kolei wczesny przylot do Warszawy powoduje, że pasażerowie mają cały dzień pracy lub zwiedzania przed sobą.

Gorzej wygląda oferta dla klientów rozpoczynających albo kończących podróż w Rijadzie. Przylot o godz. 22-23 nie jest większym problemem, bo przejazd z lotniska do miasta trwa ok. 25 min. Port nie jest połączony z centrum Rijadu ani metrem, ani koleją, a żadna firma nie oferuje regularnych połączeń autobusowych. Dojazd jest możliwy wyłącznie za pomocą firm przewozowych lub taksówek, które kursują przez całą dobę. Z kolei wylot o 1:30 w nocy jest już jednak uciążliwy zwłaszcza, że w maszynach LOT-u przeznaczonych do obsługi tej trasy trudno o wygodną drzemkę.

Natomiast oferta dla pasażerów tranzytowych jest bardzo dobra, zarówno dla tych którzy chcieliby przez stolicę Polski polecieć do Europy, jak i i Stanów Zjednoczonych. Rejs odlatujący o 15:20 z Warszawy może zabrać pasażerów z kilkunastu lotów przylatujących na Lotnisko Chopina w ramach fali południowej. Przylot z Rijadu o 6:10 daje okazję do przesiadek na wiele rejsów odlatujących z Okęcia rano.

Docelowe segmenty pasażerskie

Na jakie segmenty pasażerów liczy LOT rozpoczynając rejsy do Królestwa Saudów? Potencjał najbardziej lukratywnego ruchu, czyli biznesu wydaje się ograniczony. Wymiana handlowa Polski z KAS jest zdominowana przez import ropy naftowej i jedną firmę tj. Aramco. Co prawda inne kategorie eksportu i importu między obu krajami rosną, ale na razie trudno liczyć na rzesze biznesmenów przemieszczjących się na trasie Warszawa-Rijad.


Bez wątpienia cenny dla LOT-u będzie ruch zarobkowy tj. Polaków przebywających na kontraktach w KAS. Są to głównie inżynierowie, lekarze, pielęgniarki, urbaniści i programiści, a także wykładowcy akademiccy. Ci specjaliści przebywają w KAS na terminowych, rocznych albo kilkurocznych kontraktach. Jednak ich grupę szacuję się zaledwie na mniej niż 500 osób. Innego polskiego ruchu etnicznego nie ma.

Ruch turystyczny do Polski jest chyba największym segmentem, który może stanowić podstawy nowego LOT-owskiego połączenia. Ostatnio przedstawiciele klasy średniej Arabii Saudyjskiej chętnie podróżują do Polski, co zostało zauważone, choćby na Podhalu. Na pewno Polska może liczyć na zainteresowanie nawet bogatszych Saudyjczyków, którzy widzieli już starą Europę i chcą obecnie zaznać odmiany. Problem w tym, że ten ruch ulega modom i może okazać się przejściowy.

Na masowe wycieczki Saudyjczyków do Polski i Europy trzeba jeszcze trochę poczekać. Natomiast Polacy odwiedzający Arabię Saudyjska to raczej turystyka indywidualna lub wyspecjalizowana. Trudno wyobrazić sobie rzesze wczasowiczów znad Wisły wypoczywających w saudyjskich kurortach, tak jak ma to miejsce po drugiej stronie Morza Czerwonego w Egipcie. Obowiązujące w Arabii Saudyjskiej prawo (m.in. zakaz posiadania i spożywania alkoholu) wydaje się dla Europejczyków zbyt trudne do zaakceptowania, zwłaszcza podczas wakacji.

Segment tranzytowy będzie się zapewne składał z pasażerów, którym połączenie przez Warszawę umożliwi dogodniejszą niż dotychczas podróż do i z Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych. Bez dostępu do danych posiadanych przez linie lotnicze ten potencjał jest trudny do oszacowania, ale przejmowania tych podróżnych przez LOT nie będzie łatwe, o czym dalej.

Sytuacja konkurencyjna

W 2023 r. porty lotnicze w KAS obsłużyły prawie 112 mln pasażerów. To ponad dwa razy więcej niż w tym samym roku w Polsce. Na rejsach krajowych podróżowało 51,1 mln klientów, a pozostałe 60,6 mln skorzystało z lotów międzynarodowych. Port lotniczy w Rijadzie odprawił ok. 14 mln pasażerów w rejsach zagranicznych.


Przewoźnik narodowy KAS, Saudia, posiada 144 samoloty z czego 83 to szerokokadłubowce Airbusa (A330) i Boeinga (B777 i B787). Pozostała flota złożona z wąskokadłubowych odrzutowców składa się z 61 airbusów z rodziny A320 i A321. Saudyjczycy należą do aliansu Skyteam. W opisywanym okresie Saudia oferuje 31,7 proc. wszystkich foteli w rejsach zagranicznych z i do Rijadu.

Drugim co do wielkości oferowania foteli w lotach międzynarodowych przewoźnikiem jest saudyjski niskokosztowiec FLYNAS, który udostępnia do sprzedaży 17,4 proc. siedzeń. Na czwartym miejscu z 4,2 proc. foteli znajduje się flyadeal, linia budżetowa z Dżuddy. W sumie te saudyjskie firmy lotnicze osiągają udział wynoszący ponad 53 proc. zarówno jeśli idzie o loty zagraniczne z i do Rijadu, jak i fotele na tych trasach.

Największym zagranicznym przewoźnikiem w stolicy KAS jest Qatar Airways udostępniający 757 tys. siedzeń. Za nim plasują się Gulf Air i Emirates, każdy zapewniając ponad 686 tys. foteli. W pierwszej 15-tce jedynym europejskim przewoźnikiem jest Lufthansa, której udział w liczbie operacji lotniczych wynosi 1,4 proc., a w wolumenie foteli 1,7 proc.

Dominacja linii z Bliskiego Wschodu w Rijadzie wynika nie tylko z bliskości tego regionu, ale również z wielkiego ruchu pielgrzymkowego, który jest jednym z bardzo ważnych strumieni pasażerów udających się do Arabii Saudyjskiej, gdzie znajdują się dwa, najważniejsze dla wyznawców Islamu miasta, czyli Mekka i Medyna. Tabela 2 przedstawia opisane powyżej dane.


Warto zwrócić uwagę, że dwa ostatnie miejsca w pierwszej 15-tce zajmują linie z Bangladeszu i Filipin, które obsługują znaczący ruch pracowników pochodzących z tych krajów. LOT będąc mikrusem w tym gronie plasuje się na 38 pozycji z 256 rejsami i 48,3 tys. udostępnionych foteli.


Oczywiście Tabela 2 prezentuje dane z lotów do i z Rijadu we wszystkich międzynarodowych kierunkach. Na zdecydowanej większości z nich LOT nie będzie miał szansy konkurować, co wynika przede wszystkim z geografii. Oferta LOT-u będzie atrakcyjna dla podróży z i do Europy Zachodniej i Środkowej oraz Ameryki Północnej. W analizowanym przez nas okresie z Rijadu można polecieć do 19 portów docelowych, do których lata również LOT. Tabela 3 przedstawia sytuację na tych połączeniach.


W tym układzie LOT ma 2,6 proc. foteli i 3,3 proc. połączeń. Prym wiedzie Saudia, która do tych portów docelowych proponuje 960 tys. foteli i 3,8 tys. rejsów, co stanowi ok. 50 proc. udziału dla obu wskaźników. Najwięcej foteli jest oferowane do Londynu, Frankfurtu i Paryża. Poza tymi dwoma pierwszymi kierunkami jeszcze cztery miasta mogą liczyć na loty oferowane przez więcej niż jednego przewoźnika. Są to Ateny (Aegean i Saudia), Mediolan (Saudia i Wizz Air), Rzym (ITA Airways i Saudia) oraz Wiedeń (FLYNAS, Saudia i Wizz Air).

Tabela 3 dowodzi, że z wyjątkiem Warszawy LOT ma wielu konkurentów na swoich głównych trasach do Europy i USA. Oczywiście największym rywalem jest Saudia, która lata do Londynu, Paryża i Nowego Jorku. Jednak i na innych mniej atrakcyjnych kierunkach rywali nie brakuje. Są obecne tradycyjne linie sieciowe British Airways, ITA Airways, KLM i Lufthansa, a także Aegean. Jest też reprezentacja przewoźników budżetowych z KAS i Europy. czyli FLYNAS i Wizz Air.

Częstotliwość połączeń konkurentów LOT-u do największych portów europejskich jest większa niż oferta polskiej linii. Rejsy do głównych metropolii Starego Kontynentu odbywają się zazwyczaj raz dziennie. Co gorsza rywale LOT-u w rejsach do tych miast używają samolotów szerokokadłubowych (oznaczone drukiem wytłuszczonym), w których komfort podróżowania jest wyższy niż w boeingu B737 bez wydzielonej klasy biznes z 189 fotelami na pokładzie.

Warto zauważyć, że Saudia do takich portów jak Barcelona, Genewa, Wiedeń czy Zurych lata airbusami A320, które posiadają wydzieloną klasę biznes i system rozrywki na pokładzie, czego brakuje w boeingach LOT-u. Nawet FLYNAS w swoich A320 neo posiada niewielką klasę premium. Natomiast konfiguracja MAX-ów LOT-u jest bardziej zbliżona do airbusów Wizz Aira.


Niemniej rozkład lotów do portów europejskich jest podobny dla wielu linii lotniczych i starty w nocy nie są niczym wyjątkowym, bo lotnisko Króla Chalida działa 24 godziny na dobę. W tym względzie oferta LOT-u nie odstaje od konkurencji.

Należy jednak zauważyć, że bezpośrednie loty kilku linii lotniczych do Europy nie wyczerpują listy wszystkich rywali LOT-u w podróżach z i do Rijadu. Pasażerowie z Arabii Saudyjskiej mogą bowiem skorzystać z trzech wielkich i trzech mniejszych centrów przesiadkowych położonych w pobliżu Rijadu albo na trasie do Warszawy. Są to Dubaj, Doha, Stambuł, Abu Zabi, Kair i Bejrut.


Tabela 4 pokazuje liczbę lotów i foteli do tych sześciu miast oferowanych w opisywanym okresie przez głównych przewoźników zbazowanych w tych portach. Qatar i Etihad latają na trasie do Rijadu cztery razy dziennie. Egytair, Emirates i Turkish trzy razy dziennie, a libańska MEA dwa razy. Paleta ofert robi wrażenie tym bardziej, że wiele rejsów do tych ośrodków tranzytowych jest wykonywana samolotami szerokokadłubowymi.

Ocena szans powodzenia połączenia

Generalnie ujmując perspektywy nowego połączenia LOT-u na Bliski Wschód nie wydają się zbyt optymistyczne. Spójrzmy po krótce na potencjał przewozowy, rozkład i możliwości tranzytowe, produkt oraz możliwości przychodowe, aby usprawiedliwić taką ocenę.

Potencjał przewozowy. Rijad jest kierunkiem, gdzie konkurencja kwitnie, a miejscowe linie lotnicze są silne. Wycięcie kawałka saudyjskiego tortu dla LOT-u będzie niezmiernie trudne. Ruch bezpośredni Arabia Saudyjska - Polska rośnie, ale czy będzie on wystarczający do zapewnienia kilkuset pasażerów tygodniowo przez cały rok wydaje się wątpliwe.

Z kolei pasażerowie tranzytowi rozpoczynający podróż z Rijadu mają tak duży wybór centrów przesiadkowych, że Warszawa na pewno nie przychodzi im jako pierwsza do głowy. Bliskość Dohy i Dubaju oraz dogodne położenie Stambułu sprawiają, że nawet pasażerowie lecący do Polski mogą preferować przesiadkę na tych megalotniskach zamiast lotu bezpośredniego. Skłaniać ich do takiej opcji będzie również wyższa częstotliwość rejsów do tych portów tranzytowych.


LOT nie może też liczyć na przewóz dużej ilości towarów, bo parametry boeingów B737, po prostu na to nie pozwalają. Opcją byłyby. charakteryzujące się niewielką objętością, dobra luksusowe, ale te trafiają do KAS głównie z krajów Europy Zachodniej.

Rozkład i możliwości tranzytowe. Czasy wylotów i przylotów samolotów w relacji Warszawa-Rijad-Warszawa stanowią mocną stronę nowego połączenia. Zaplanowane sloty są bardzo dogodne dla ruchu point-to-point i sprawiają wrażenia, jakby właśnie przede wszystkim dla tego rodzaju podróży zostały zarezerwowane. Niemniej trasa ma też znaczny potencjał tranzytowy, co daje szanse na wygenerowanie grupy pasażerów przesiadkowych.

Produkt. LOT przeznaczył do obsługi połączenia Warszawa-Rijad boeingi B737 MAX 8. Samoloty nowoczesne, ale jednak wąskokadłubowe i skonfigurowane na modłę linii budżetowych, co przy ponad pięciogodzinnym rejsie odbija się na wygodzie pasażerów. Brak wydzielonej klasy biznes z odpowiednio dostosowanymi fotelami może odstraszać od LOT-u najzamożniejszych klientów przyzwyczajonych do jakości usług oferowanych w klasach biznes przez Qatar Airways czy Emirates. W dodatku LOT nie sprzedaje biletów w klasie biznes, ale jedynie w premium. Ponadto system rozrywki w MAX-ach jest na poziomie mniej niż podstawowym.

Potencjał przychodowy. Ocena możliwości wygenerowania wysokich przychodów przez nowe arabskie połączenie LOT-u bez dostępu do danych posiadanych przez LOT i stanowiących tajemnice przedsiębiorstwa skazuje nas na spekulacje. Wydaje się, że ruch służbowy będzie niewielki o czym świadczy nawet decyzja o niewprowadzaniu do oferty LOT-u na tej trasie klasy biznes. Istniejący ruch point to point jest oparty o zainteresowanie naszym krajem przedstawicieli saudyjskiej klasy średniej. Jest to jednak ruch mało przewidywalny i nie dający gwarancji trwałości.


Z kolei Polacy pracujący w Arabii Saudyjskiej i ich najbliżsi, choć są grupą dostatnią i podróżującą, to ich liczebność jest zbyt skromna, żeby zapewnić rentowność nowej trasie. Na masową turystykę też nie ma co liczyć, bo nawet gdyby udało się ją rozwinąć, to najlepsze plaże Arabii Saudyjskiej znajdują się kilkaset kilometrów od Rijadu.

Z kolei zdobycie ruchu tranzytowego będzie niezmiernie trudne, bo LOT musi walczyć o ten segment pasażerów z przewoźnikami z Zatoki Perskiej (Emirates, Etihad, Gulf Air i Qatar Airways) oraz Turkish Airlines. Wobec mniejszej częstotliwości połączeń i słabszej ofercie pokładowej obniżanie cen w celu zniwelowania gorszego produktu może okazać się jedyną możliwą strategią do zastosowania.

Po stronie kosztów niekorzystnym elementem nowej trasy jest jej długość. Co prawda wydłużenie rejsu z powodu wojny w Ukrainie nie jest duże, ale mimo wszystko oznacza większe zużycie paliwa i dłuższy czas pracy załóg lotniczych. Te ostatnie będą musiały w Rijadzie nocować, co też odbije się na poziomie wydatków tego połączenia.

Reasumując czynniki obiektywne i środowisko konkurencyjne, w jakim przyjdzie LOT-owi realizować połączenia Warszawa-Rijad-Warszawa każą zachować duży sceptycyzm, co do powodzenie tego projektu. Poza dobrze zaplanowanymi godzinami startów i lądowań niewiele przemawia na korzyść rozpoczynających się za tydzień rejsów. Pozostaje mieć nadzieję, że LOT udowodni, że nasz pesymizm był nieuzasadniony.

Źródło danych: OAG Analyser

Fot.: Materiały prasowe

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Reklama
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wizy
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska

dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Rezerwuj hotel
Wizy