Sprawa katastrofy Air France nad Atlantykiem bliska finału

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
09 grudnia 2022 10:30
Postępowanie sądowe dotyczące katastrofy lotu AF447 prawdopodobnie zakończy się bez wskazania winnych. Prokuratorom nie udało się wykazać naruszenia prawa przez Airbusa i Air France.
Reklama

Katastrofa lotnicza airbusa A330-203 Air France, lecącego z Rio de Janeiro do Paryża (rejs AF447) wydarzyła się w nocy z 31 maja na 1 czerwca 2009 r. Na pokładzie samolotu znajdowało się 228 osób (216 pasażerów i 12 członków załogi), spośród których nikt nie przeżył. Był to najtragiczniejszy wypadek w historii Air France. Poszukiwania rejestratorów A330 było niezmiernie utrudnione z uwagi na położenie wraku samolotu na dnie oceanu na głębokości 3,9 tys. metrów. Dopiero czwarta akcja poszukiwawcza, podjęta w lutym 2011 r., namierzyła i wydobyła dwie czarne skrzynki w maju tego samego roku, czyli prawie dwa lata po katastrofie.


W marcu 2011 r. Airbus i Air France zostały postawione w stan oskarżenia przed francuskim sądem za spowodowanie nieumyślnej śmierci ponad 200 pasażerów. Rozpoczęte wtedy postepowanie trwa już ponad 11 lat, a końcowa rozprawa odbyła się 7 grudnia br. Przedwczoraj, jak podaje portal Le Journal de l'Aviation, przedstawiciele prokuratury zaprezentowali akt oskarżenia. W oświadczeniu obaj prokuratorzy starali się odpowiedzieć na wiele pytań postawionych w trakcie procesu, a ich celem było znalezienie odpowiedniej kwalifikacji karnej. Po pięciu i pół godzinnym wystąpieniu stwierdzili, że wina obu firm wydaje im się niemożliwa do wykazania. - Wiemy, że to stanowisko najprawdopodobniej nie będzie zrozumiałe dla poszkodowanych, ale nie możemy domagać się potępienia Air France i Airbusa - powiedzieli oskarżyciele.

- Reprezentowanie obywateli w takim procesie oznacza ochronę porządku społecznego i pamiętanie, że szacunek dla życia ludzkiego nie pozwala na żadne kompromisy. Niemniej te zasady mogą mieć zastosowanie w pracy prokuratury jedynie w przypadku wykrycia przestępstwa - ostrzegła w pierwszych słowach prokurator Marie Duffourc. - Rozumiemy nieznośny ból po stracie najbliższych i pragnienie ukarania winnych — dodał Pierre Arnaudin, zwracając się do rodzin ofiar katastrofy. - Naszym obowiązkiem jako oskarżycieli publicznych jest odwoływanie się do prawa, bez możliwości wpływu na nie oczekiwań jednej lub drugiej strony, nawet jeśli wydają się one zasadne - powiedzieli prokuratorzy.

Prokuratura najpierw odniosła się do głównej kwestii, a mianowicie niezastąpienia rurki Pitota (przyrząd do pomiaru ciśnienia całkowitego przy przepływie płynów i do wyznaczania prędkości) Thalès AA w airbusie A330-203 Air France innym modelem, który byłby narażony w mniejszym stopniu na zamrażanie. To ostatnie stało się czynnikiem wyzwalającym ciąg zdarzeń, który finalnie doprowadził do katastrofy. - Jest oczywiste, że w świetle ówczesnych danych naukowych nie można nikomu przypisać winy w ramach prawa karnego – powiedział prokurator Arnaudin. Uznał on, że nie można z całą pewnością stwierdzić, że inny model rurki Pitota zachowałby się inaczej w warunkach napotkanych przez samolot w rejsie AF447. Następnie powiedział, że nie ma też podstaw aby uznać, że ten wypadek został spowodowany przez błąd konstrukcyjny samolotu, a więc z winy Airbusa.


Prokuratura uznała, że nawet przy oblodzeniu rurki Pitota samolot pozostawał zdolny do lotu. System sterowania samolotem działał normalnie i reagował na działania załogi. Niemożliwe okazało się również ustalenie przez prokuratora związku przyczynowego pomiędzy zachowaniem się pierwszego oficera a poleceniem kapitana lub uruchomieniem ostrzeżenia o przeciągnięciu. Prokuratorzy uznali ostatecznie, że ​​obciążające dowody zebrane przez sąd w Paryżu były bezpodstawne i dodali, że ani Air France, ani Airbus nie zlekceważyli konsekwencji awarii rurki Pitota, które wystąpiły wielokrotnie w miesiącach poprzedzających katastrofę.

Po odczytaniu oświadczenia przez prokuratorów rodziny ofiar głośno wyraziły swoje oburzenie, po czym krzycząc opuściły salę sądową, która tego dnia była wypełniona do ostatniego miejsca. Wyrok spodziewany jest w kwietniu 2023 r.

Fot.: Paweł Kierzkowski, materiały prasowe

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Reklama
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Reklama