Dwa połączenia lotnicze kontra pociąg i samolot

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
19 października 2022 10:30
2 komentarze
Dla pasażera z bagażem intermodalne połączenie pociąg–samolot jest zdecydowanie trudniejsze niż przesiadka na lotnisku. W najbliższych latach ta sytuacja się nie zmieni.
Reklama

Niespełna cztery tygodnie temu na łamach Pasazer.com opublikowaliśmy tekst Tomasza Wardaka o trudnej współpracy lotnictwa z Koleją Dużych Prędkości (KDP). Autor omówił kooperację pomiędzy koleją a liniami lotniczymi i zwrócił uwagę, że powodzenie takich intermodalnych połączeń nigdzie nie osiągnęło masowej skali uzasadniającej optymizm przedstawicieli spółki Centralny Port Komunikacyjny (CPK), co do sukcesu takiego rozwiązania w Polsce.


Warto to spojrzenie z dalszej perspektywy przenieść na poziom doświadczenia indywidulanego pasażera. W tym celu skonfrontowaliśmy dwa sposoby podróżowania z tego samego miejsca początkowego do tego samego portu docelowego. Oczywiście wybór sposobu podróżowania jest zależny od wielu elementów takich jak cena, godziny odjazdu lub odlotu, czas trwania podróży i powód jej odbywania, poczucie bezpieczeństwa czy komfort i wygoda środka lokomocji. W niniejszym porównaniu interesować nas będzie wyłącznie wygoda, którą utożsamiamy z brakiem konieczności zajmowania się bagażem.

Oczywiście nie odmawiamy innym czynnikom wagi, ani znaczenia, ale chcemy skupić się wyłącznie na fizycznym doświadczeniu dwóch fikcyjnych pasażerów. Zakładamy, że jest rok 2035, CPK działa od sześciu lat, a KDP zastąpiło większość lotniczych połączeń krajowych. Pierwszy pasażer, Jan Lotowski, wybrał się w podróż z Krakowa do Lizbony korzystając wyłączne z połączeń lotniczych. Druga pasażerka, Anna Kolejarska, na tej samej trasie wolała na pierwszym odcinku przejazd koleją, a dopiero później przelot na półwysep Iberyjski. Oboje startują z centrum Krakowa i podróżują z ciężkim bagażem, który trzeba odprawić.

Przyjęliśmy założenie, że obie podróże kosztują mniej więcej tyle samo. Co prawda przejazd na lotnisko Balice z centrum Krakowa Lotowskiego jest droższy od biletu tramwajowego Kolejarskiej, ale ta ostatnia zapłaci za podróż koleją i samolotem trochę więcej niż Lotowski za swoje dwa rejsy, bo możliwość kształtowania cen biletów na pociąg przez linie lotniczą jest ograniczona. Założyliśmy też, że czas trwania podróży jest porównywalny. Wobec powyższych warunków liczy się wyłącznie wygoda pasażera, a wszystkie pozostałe elementy nie mają wpływu na decyzję o wyborze danego środka transportu.

W tabeli poniżej zestawiliśmy poszczególne elementy podróży Lotowskiego i Kolejarskiej. Ten pierwszy poleciał z Krakowa do Lizbony przez Frankfurt. Natomiast ta druga wybrała KDP do CPK oraz rejs z Baranowa do stolicy Portugalii. Na czerwono zaznaczono elementy podróży, w trakcie których pasażer musi zajmować się swoim bagażem.


Jak widać w zasadzie przy obu podróżach mamy identyczną liczbę (10) koniecznych operacji. Zasadniczą różnicą jest jednak kwestia bagażu. W przypadku podróży pociągiem i samolotem przez większą jej cześć towarzyszy Kolejarskiej ciężki bagaż. Pasażerka może się od niego uwolnić dopiero w CPK, ale musi się nim zajmować podczas przejazdu na Dworzec Główny, podczas wejścia do pociągu, w trakcie całej podróży koleją oraz przy przejściu ze stacji na salę odpraw na lotnisku, gdzie ostatecznie przekaże walizkę linii lotniczej. Natomiast Lotowski zajmuje się swoim bagażem wyłącznie podczas podróży na Balice i w trakcie odprawy. Potem może o bagażach zapomnieć i przypomnieć sobie o nich dopiero w Lizbonie. Jest to podstawowa przewaga połączeń lotniczych nad intermodalnymi a jednocześnie największe wyzwanie do rozwiązania przez entuzjastów transferów z pociągu do samolotu.

Pod względem technicznym punkt odpraw bagażu może znajdować się na dowolnym dworcu kolejowym. Stacje nie mają jednak gotowej infrastruktury, która zapewniałaby szybkie dostarczenie walizek ze stanowiska check-in do wagonów pociągu. Z kolei w trakcie podróży pociągiem musi zostać wydzielone specjalne, chronione miejsce dla bagaży. Wreszcie na dworcu lotniskowym walizki z wagonu kolejowego muszą trafić na płytę lotniska i do luku samolotu, a wcześniej przejść screening bezpieczeństwa. Tu także nie istnieją udogodnienia, które pozwalałyby na szybki proces. Nie bez powodu obecnie w Europie pełna odprawa bagażu jest możliwa tylko w przypadku zawiezienia walizek na dworzec kolejowy (Bruksela-Południe) na dzień przed podróżą. Choć wtedy bagaż zostanie dostarczony bezpośrednio na pokład samolotu, to pasażer będzie musiał dwukrotnie pojawić się na stacji, co jest akceptowalne tylko dla nielicznych.

Niestety problemy intermodalności pociąg-samolot są nie tylko natury technicznej, ale mają także charakter ekonomiczny. Branże lotnicza i kolejowa z wieloma trudnościami technicznymi potrafiły sobie poradzić. Znalezienie odpowiednich rozwiązań wymaga jednak nakładów finansowych, a te ekonomicznego uzasadnienia. Podjęcie się inwestycji, które umożliwiałyby rozwiązanie wspomnianych wyżej trudności byłoby po prostu nieopłacalne na zdecydowanej większości dworców kolejowych. Można byłoby się pokusić o przeprowadzenie takich projektów na góra kilku stacjach w Europie. A jak widać nawet funkcjonująca od dekad trasa KDP z Brukseli do Paryża takich nakładów nie uzasadnia.


Obsługa bagażu jest największym problemem przy połączeniach pociąg-samolot i nie widać, jak można zniwelować związane z nią trudności. Przeładowanie bagaży ze stacji kolejowej na lotnisku do właściwych samolotów i na odwrót jest wzywaniem wymagającym odpowiedniej ilości czasu oraz bardzo dobrej organizacji obsługi bagażowej. Do tej pory nikomu jednak nie udała się ta sztuka. Niewielkie są też szanse, że w niedalekiej przyszłości zostanie wymyślony sposób na szybkie i niezawodne transferowanie bagaży z jednego środka transportu do drugiego.

Może dlatego Mikołaj Wild, prezes spółki CPK, twierdzi obecnie, że celem projektowanych szprych kolejowych nigdy nie było dowożenie ludzi do lotniska w Baranowie i że ma to być robione przy okazji. Biorąc te słowa za dobrą monetę należy spytać, po co w takim razie ma powstać olbrzymi węzeł kolejowy CPK i dlaczego ma się tam zatrzymywać tak wiele pociągów. Wypadałoby też potwierdzić, że LOT już nie zamierza zamknąć większości swoich tras krajowych, bo planując ekspansję trudno opierać się na okazjonalnych pasażerach z portów regionalnych.

Fot: Materiały prasowe

Ostatnie komentarze

notek 2022-10-26 10:43   
notek - Profil notek
Analiza moim zdaniem bardzo uproszczona. Nie jestem absolutnie zwolennikiem CPK (choć kolei już tak), ale przede wszystkim autor nie bierze pod uwagę możliwości odprawy bagażowej w miejscu wsiadania do pociągu. Takie odprawy są możliwe przy obecnie rozwiniętej logistyce (tagi RF do znakowania bagażu) i są prowadzone choćby w Hongkongu (odprawa w centrum miasta, ma się wolny czas i ręce) czy niektórych miastach Chin (miałem taką odprawę właśnie w "mniejszym" mieście, skąd było bezpośrednie połączenie kolejowe na lotnisko). Ale oczywiście jest to opłacalne przy dużym ruchu podróżnych. Inna sprawa że przykład połączenia trochę chybiony, bo z Krakowa jest bezpośredni lot do Lizbony. I chyba takie połączenia w ramach Europy będą funkcjonować, a huby międzykontynentalne to może zostana ze 2-3 na EU.
Komuch 2022-10-26 00:36   
Komuch - Profil Komuch
Wystarczy ze podrozny bedzie drukowal special a etykiete pociagowa dostarczana mu przez linie lotnicza. Potem nada taki bagaz w ostatnim wagonie lub specialnym okieku na stacji ( mowimy o duzych stacjach typu Warszawa czy Gdansk a nie Cycòw Maly. Taki wagon bagazowy w Baranowie bylby np odczepiany a podczepiany nowy juz zaladowany walixkami ludzi wracajacych. Nalepka na bagazu kierowala by bagaz do odpowiedniego slotu na dany lot. Wiem zostaje jeszcze kilka kwesti technicznych ale na pewno dalo by sie to zarobic. Moze firma od paczkomatow cos wymysli.
 - Profil gość
Reklama
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Reklama