Lotnisko w Radomiu opóźnia ogłoszenie nowych połączeń?

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
28 września 2022 09:05
Kilka tygodni temu radomskie lotnisko zapowiadało ogłoszenie nowych tras najpóźniej w połowie października br. Dzisiaj narracja się zmienia, a prezes PPL mówi o publikacji siatki połączeń dopiero pod koniec roku. "Opóźnienie" pokrywa się w czasie z rosnącymi wątpliwościami przewoźników.
Reklama

Za Portem Lotniczym Warszawa-Radom pierwsze ogłoszenia połączeń. Pierwszym przewoźnikiem operującym z radomskiego portu będą Polskie Linie Lotnicze LOT z trzema trasami do Rzymu, Paryża i Kopenhagi. Niedługo po zapowiedzi LOT-u na ogłoszenie nowych tras zdecydowała się również Nekera i Itaka - oba biura turystyczne proponują obecnie radomskim turystom kilka tras czarterowych. Jednocześnie, zarówno Nekera jak i Itaka podchodzą do propozycji wycieczek z Radomia z dozą ostrożności. Prezesi obu biur wierzą w rozwój portu, ale deklarują, że brak wystarczającego zainteresowania lotami z Radomia spowoduje prędkie usunięcie czarterów z rozkładu.

- Często podejmujemy odważne decyzje biznesowe, jednak zawsze są one wnikliwie kalkulowane. Nie wchodzimy w tematy z nastawieniem na niepowodzenie, raczej staramy się skupić na działaniach zmierzających do realizacji naszych planów na dany sezon. Liczymy na dobrą współpracę z lotniskiem Warszawa-Radom, to nasz wspólny biznes, żeby odleciało z niego jak najwięcej klientów Itaki - powiedział blisko miesiąc temu w rozmowie z naszym portalem Piotr Henicz, szef Itaki.

W najnowszej, udzielonej "Rz" wypowiedzi Piotr Henicz dodał, że Itaka ma już plan na wypadek niepowodzenia radomskich czarterów. Biuro wycofa się z Radomia i zaproponuje przelot do tego samego miejsca z innego, pobliskiego lotniska - najprawdopodobniej Lotniska Chopina w Warszawie. W podobnym tonie wypowiadał się w rozmowie z naszym portalem Maciej Nykiel. Szef biura Nekera przyznał, że wycofania się z Radomia wykluczyć nie można, lecz nim to nastąpi Nekera podejmie próbę wyprzedawania biletów indywidualnych na przelot zamiast pakietów wycieczek.


Pomijając niepewność połączeń czarterowych, obecna liczba operatorów z Sadkowa jest niewystarczająca do zrealizowania celu, jakim jest odprawienie przynajmniej 250 tys. pasażerów w pierwszym roku działalności. Lotnisko zamierza obsługiwać 30 rejsów tygodniowo, co jest nierealne, ograniczając się jedynie do ogłoszonych już tras. Na szczęście, włodarze radomskiego portu zapewnili, że to dopiero początek prawdziwej eksplozji nowych połączeń. Czas leci, a ogłoszeń wciąż brak. Do przyszłego roku jeszcze trochę, więc nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie zapowiedzi samego lotniska.

- Zarówno nam jak i liniom lotniczym powinno zależeć na szybkim ogłoszeniu kompletnej siatki połączeń. Im wcześniej kierunki trafią do klientów, tym większą popularnością będą się cieszyć, dlatego też jeszcze w tym miesiącu można spodziewać się nowych, ciekawych ogłoszeń - ogłosił Grzegorz Tuszyński, prezes Portu Lotniczego Warszawa-Radom we wrześniowej rozmowie z Radiem Rekord i Telewizją Dami.

Ta część wywiadu sprzed kilku tygodni zdaje się być już nieaktualna. Prezes PPL, czyli właściciela radomskiego portu, we wczorajszej (27.09) rozmowie z portalem Fly4Free przyznał, że siatka połączeń nie jest jeszcze gotowa, a negocjacje z przewoźnikami wciąż trwają. Co ciekawe, połączenia nie zostaną ogłoszenie "jeszcze w tym miesiącu" ani najprawdopodobniej nawet nie w kolejnym. Z zapowiedzi szefa PPL wynika, że pasażerowie poznają pełną ofertę radomskiego lotniska dopiero pod koniec roku.


- Jesteśmy w trakcie rozmów, więc to nie jest jeszcze właściwy moment, aby dzielić się wnioskami z mediami. Negocjacje lubią ciszę. Myślę, że jeszcze przez 2-3 miesiące będziemy pracować nad końcowym rozkładem. Siatka połączeń na sezon letni będzie ostatecznie znana pod koniec roku - powiedział Stanisław Wojtera, prezes PPL.

Z czego wynika ta rozbieżność? Niewykluczone, że sprawa nowego przewoźnika w Radomiu nie jest tak oczywista, jak wszystkim się zdawało. Choć zainteresowanie rejsami z Sadkowa wyraziła linia Wizz Air, węgierski przewoźnik w ostatnich dniach zaczął studzić emocje. Linia pozwoliła sobie nawet na krytykę radomskiego lotniska, która spotkała się z reakcją szefa PPL.

- Moją podstawową obawą jest to, że Radom jest nieprzetestowanym lotniskiem, które nie jest najlepiej skomunikowane. Nie ma tam dobrych połączeń kolejowych, a ludzie tego oczekują - wyraziła obawę w rozmowie z wnp.pl Evelin Jackel, która jest odpowiedzialna za siatkę połączeń w linii Wizz Air. Przewoźnik wyraził również nadzieję, że radomski port będzie przekonywał do siebie niskimi cenami i opłatami lotniskowymi.

- Nie chciałbym odpowiadać poprzez media. Do tego służą spotkania negocjacyjne, żeby o takich rzeczach rozmawiać. Jeśli ktoś z Wizz Aira czuje potrzebę, żeby rozmawiać poprzez media, to mogę tylko wyrazić żal - odpowiedział przewoźnikowi Wojtera.

Słowa przedstawicielki Wizz Aira są najpewniej częścią twardych negocjacji. Nie zmienia to faktu, że przygotowania do zapowiedzi kolejnych tras idą jak po grudzie, co może, ale oczywiście nie musi, być świadectwem wątpliwej atrakcyjności radomskiego portu.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama