Z Katowic do Amsterdamu i dalej. Tylko dokąd?

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
20 września 2022 11:12
2 komentarze
Linia KLM zapowiedziała uruchomienie hitowego połączenia z Katowic do Amsterdamu, czyli kluczowego lotniska przesiadkowego. Niemniej jednak, trasa będzie realizowana w godzinach popołudniowych, co może znacząco ograniczyć możliwości przesiadkowe podróżnych.
Reklama

Wczoraj (19.09) linia KLM wprowadziła do systemu rezerwacyjnego bezpośrednie połączenie z Katowic do Amsterdamu. Wejście holenderskiego przewoźnika do Pyrzowic jest bezsprzecznie jednym z najważniejszych wydarzeń na polskim rynku lotniczym w ostatnich miesiącach. Trasa na Schiphol będzie realizowana raz dziennie przez siedem dni w tygodniu. Pojawienie się linii KLM w Katowicach otwiera przed katowickimi pasażerami nowe możliwości odkrywania świata. Lotnisko Schiphol jest jednym z największych europejskich portów przesiadkowych, skąd można udać się w dalszą podróż niemal w każde miejsce na świecie.

Lot KL1815 z Amsterdamu do Katowic zaplanowano na godzinę 14:20, natomiast rejs KL1816 w kierunku Niderlandów przewidziano na godzinę 16:50. Podróżni będą lądować na Schiphol o godzinie 18:50, czyli we wczesnych godzinach wieczornych. To właśnie taki rozkład lotów wzbudza wątpliwości pasażerów. Przylot do Amsterdamu w godzinach popołudniowych może znacząco ograniczyć możliwości przesiadkowe podróżnych, a to przecież w dużej mierze na pasażerach przesiadkowych opiera się oferta linii KLM.

Jak to wygląda w praktyce? Przyjrzeliśmy się możliwościom i ograniczeniom popołudniowego rozkładu lotów z Katowic do Amsterdamu w kontekście potencjalnych przesiadek do popularnych, przekrojowych miejsc na całym świecie. I o ile rejs w kierunku Katowic o godzinie 14:20 nie powinien przysporzyć klientom przewoźnika większych trudności, tak pojawienie się w Amsterdamie o godzinie 18:50 może być problemem.

Przykładowo, wyjazd z Katowic do Nowego Jorku przez Amsterdam wiąże się z blisko 26-godzinną podróżą. Lądowanie w Schiphol o godzinie 18:50 sprawia, że pasażerowie muszą czekać na kolejną rotację za Ocean Atlantycki około 15 godzin i to przez całą noc. Następnym rejsem do "Wielkiego Jabłka" jest dopiero rotacja o godzinie 10:00 linii Delta Air Lines. Decydując się na taki wariant, podróżni wylądują w Nowym Jorku dzień po wylocie z Pyrzowic o godzinie 12:30. Równie długa, piętnastogodzinna przesiadka czeka pasażerów lecących m.in. z Katowic przez Amsterdam do Los Angeles i Miami.


Nieco lepiej wygląda sytuacja pasażerów lecących do Ameryki Południowej i Meksyku. Choć lot do brazylijskiego Rio de Janeiro wciąż wymaga piętnastogodzinnej przesiadki i rejsu następnego poranka, tak przelot do argentyńskiego Buenos Aires sprawdzi się znakomicie. W przypadku wyjazdu z Katowic do Buenos Aires przesiadka potrwa zaledwie 2 godz. i 45 minut. Cała podróż zamknie się w czasie 18 godz. i 35 minut. Wszystko za sprawą nocnej rotacji linii KLM z Amsterdamu do Buenos Aires. Samolot w tym kierunku stratuje ze Schiphol dopiero o godzinie 21:35. Korzystnie wypada również opcja nieco ponad trzygodzinnej przesiadki do Miasta Meksyk. Samolot linii AeroMexico odlatuje w kierunku Meksyku jeszcze później, o godzinie 22:25.

Ciekawe wyglądają natomiast połączenia do Azji. W przypadku rejsu do koreańskiego Seulu czas przesiadki w Schiphol wynosi maksymalnie 2 godz. i 40 minut, a w zależności od dnia tygodnia może wynosić nawet jedną godzinę. To otwiera także możliwość korzystnego lotu łączonego do Tokio. Trasa do Japonii jest obecnie realizowana z międzylądowaniem właśnie w Korei Południowej. W rozsądnym zasięgu katowickich pasażerów są również m.in. połączenia z Pyrzowic do Bangkoku i Singapuru, podczas których przesiadka zamknie się w niecałych trzech godzinach.

Podsumowując, popołudniowa rotacja linii KLM z Katowic do Amsterdamu jest przygotowana dla podróżnych biznesowych point-to-point oraz turystów lecących przede wszystkim w kierunku wschodnim. Rynek azjatycki stoi przed katowickimi pasażerami otworem. Nienajgorzej prezentują się również możliwości przesiadkowe na wybranych trasach do Ameryki Południowej i Meksyku. Nie jest to jednak odpowiednia propozycja dla podróżnych marzących o amerykańskim śnie. Większość tras do najpopularniejszych destynacji w Stanach Zjednoczonych wiąże się z koniecznością zorganizowania noclegu na amsterdamskim lotnisku.

Oczywiście, nie ma co narzekać. Koniec końców, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Bez względu na rozkład lotów ogłoszenie połączenia z Katowic do Amsterdamu przez linię KLM jest znakomitą wiadomością nie tylko dla pyrzowickiego lotniska, ale dla całego lotnictwa w naszym kraju. Czołowa linia europejska, jaką bez wątpienia jest KLM, będzie w tegorocznym sezonie zimowym latała do Niderlandów z aż sześciu polskich lotnisk. Poza Katowicami to Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań i Gdańsk.

Co więcej, śmiało można zakładać, że sukces katowickiego połączenia zachęci linię KLM do dodania drugiej, codziennej rotacji, która najprawdopodobniej byłaby realizowana w pierwszej części dnia. Właśnie w ten sposób przewoźnik rozwijał się dotychczas na pozostałych lotniskach w naszym kraju. Wówczas lotnisko w Katowicach będzie mogło mówić o pełni możliwości przesiadkowych w Schiphol bez żadnych kompleksów. Nim to nastąpi, warto uzbroić się w cierpliwość... Można ją poćwiczyć na przykład podczas lotu z Katowic do Nowego Jorku z piętnastogodzinnym postojem w Holandii.
Reklama

Ostatnie komentarze

krzysiekl 2022-11-02 22:51   
krzysiekl - Profil krzysiekl
Ja wolę pojechać samochodem/pociągiem do Warszawy. Wtedy do wyboru jest dużo więcej linii lotniczych, nie tylko europejskie.
JumboKRK 2022-09-22 17:36   
JumboKRK - Profil JumboKRK
Faktycznie "hitowe" to połączenie szczególnie na przesiadki do USA, Kanady i Azji. Te pierwsze z 15 godzinnym czdkaniem na lotnisku, gdzie jest mało miejsc, gdzie te 15 godzin można przeczekać. Wyjscie na zewnątrz obecnie oznacza ryzyku spóźnienia się na kolejny lot. Nazywanie korzystną ofertę przesiadek do Azji to jakiś żart. Cofać się z Katowic do Amsterdamu, żeby polecieć południową trasą do Japonii z przesiadką w Korei? Nazwanie tego masochizmem to zbytek delikatności. Heloł autorze - przeżyj to sam - jak głoszą słowa piosenki. Point to point? A po co mam lecieć do Amsterdamu na wieczór tradycyjną linią w astronomicznej cenie? O tej godzinie to może w cenach Ryanaira lub Wizzaira dałbym się namówić. Ale KLM? No way.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama