Rynek w rozkwicie? Świetne kwietniowe wyniki Ryanaira i Wizz Aira

Marek Serafin - Profil Marek Serafin
11 maja 2022 12:06
Dwie zdecydowanie największe w naszym regionie tanie linie znacznie przekroczyły w kwietniu br. wyniki z roku 2019. Czy to oznacza, że kryzys już się kończy?
Reklama

Niedawno omówiliśmy wyniki przewozowe Ryanaira (FR) i Wizz Aira (W6) w marcu i kwietniu 2022 roku. W kwietniu obie linie zdecydowanie przekroczyły przewozy z roku 2019; FR o 5,5 proc., a W6 – aż o 10,2 proc. W marcu irlandzka linia też była nad kreską – o 2,8 proc., natomiast węgierska jeszcze pod – o 9 proc.

Obaj przewoźnicy stabilnie poprawiają współczynniki wykorzystania foteli (SF), ale te są jeszcze znacznie niższe niż przed pandemią.

Ryanair w kwietniu br, po raz pierwszy w czasie pandemii, miał SF powyżej 90 proc - o 1 ppct. Jednak i tak był on o 5 proc. niższy niż w 2019 roku. W marcu 2022 r. wyniósł on 87 proc. i tu ta różnica była znacznie większa – aż 9 ppct. Wizz Airowi było nadal daleko do granicy 90 proc. W kwietniu odnotowano SF na poziomie jedynie 83,4 proc, o 8,5 ppct. niższym niż w roku 2019, a w marcu 2019 – 86,2 proc. - o 7,9 ppct. niższym niż przed pandemią. Te dane sporo mówią nam o stanie rynku, o obecnej strategii obu linii i o pierwszych jej rezultatach.


Rynek

Obecnie najlepsze informacje o ogólnym stanie rynku europejskiego podaje nam IATA w swoich comiesięcznych publikacjach. Ostatnie dostępne dane dotyczą marca. Wtedy, w porównaniu z rokiem 2019 spadek przewozów mierzonych w RPKm wynosił aż 36 proc. PLF, czyli współczynnik wykorzystania miejsc pasażerskich wyniósł 73,9 proc. i spadł aż o 10 ppct.

Porównując dane FR/W6 i IATA musimy zdawać sobie sprawę z tego, że używane są tu różne miary. Przewoźnicy liczą pasażerów natomiast IATA pracę przewozową czyli liczbę pasażerów mnożą prze długość rejsu – to tzw. RPKm. PLF to wynik dzielenia RPKm przez oferowanie, czyli fotele razy przebyta odległość.

Te miary oznaczają, że wyniki IATA są dramatycznie gorsze, również dlatego, iż największy kryzys trwa na połączeniach dalekiego zasięgu, a szczególnie na największym rynku interkontynentalnym Europa – Azja. Najszybciej otwierają się natomiast możliwości podróżowania w Europie. Ta sytuacja uprzywilejowuje tanie linie. Jednak nawet ze wszystkimi tymi zastrzeżeniami widzimy wyraźnie, że to popyt na ultra tanie przewozy odradza się zdecydowanie najszybciej. Na pewno możemy tu mówić o wyjątkowym, znacznym jednokrotnym, popycie, który zamroziła pandemia. Chodzi głównie o wizyty rodzinne. Jednak tak dobre wyniki ultra tanich linii to zasługa nie tylko popytu wyjątkowego, jednorazowego. Potwierdza się teza o trwałej zmianie proporcji w poszczególnych, głównych segmentach rynkowych. O znacznym i trwałym kryzysie dotyczącym rynku szeroko rozumianych podróży biznesowych oraz o relatywnie lepszej kondycji rynku wrażliwego cenowo.

Jednak te dobre wyniki FR i W6 to nie tylko zasługa sytuacji po stronie popytowej. Jak pokazują dane dotyczące SF, ich bardzo znaczny spadek, ogromną rolę odegrała aktywność i inwestycje w oferowanie po stronie przewoźników. Od dziesięcioleci wiemy, że znaczna część popytu jest tu generowana dzięki nowym połączeniom lub dzięki zwiększanej liczbie rejsów. A to prawie zawsze łączy się z dużą aktywnością cenową.

Przewoźnicy

Widzimy już bardzo wyraźnie, że dwaj ultra tani liderzy w naszym regionie realizują strategię agresji rynkowej starając się maksymalnie wykorzystać opisane już wcześniej trendy zmian oraz swoją znacznie korzystniejszą niż u konkurentów sieciowych strukturę kosztów. Pandemia jeszcze się nie skończyła, a Ryanair i Wizz Air mają oferowanie znacznie większe niż w roku 2019. Oczywiście jest to też konsekwencja polityki sprzętowej – bardzo dużych zakupów nowych samolotów, których nie opóźnili istotnie pomimo zapaści rynkowej. Nie znamy aktualnych wyników finansowych obu linii, ale jest raczej przesądzone, że w kwietniu FR, z SF-em na poziomie 91 proc. był nad finansową kreską. A o ile? To zależy od średnich wpływów jednostkowych. Widać już jednak wyraźnie, że o ile nie wydarzy się jakiś zaskakujący i długotrwały kataklizm rynkowy to irlandzki przewoźnik zakończy obecny rok finansowy (kwiecień 2022- marzec 2023) z bardzo pozytywnym wynikiem finansowym.

Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja W6. SFy węgierskiego przewoźnika są znacznie niższe niż Ryanaira. Tu musimy uwzględniać, że zdecydowanie ponad połowa wykorzystywanych przez W6 samolotów to największe samoloty wąskokadłubowe – A321. Mają o 41 foteli więcej niż B737–800, przeważające we flocie FR. Niewątpliwie są tańsze na fotel niż samoloty konkurenta. Najprawdopodobniej węgierska linia jest obecnie na granicy rentowności, ale i ona powinna cały rok finansowy zakończyć z wynikiem pozytywnym.

W ciągu najbliższych dwóch lat czekają nas na europejskim rynku, również po stronie przewoźników, bardzo duże zmiany. Do tej rozgrywki i Ryanair i Wizz Air przystąpią z wieloma atutami i będą konkurować z pozycji siły.

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama