Kloskowski: Czeka nas tylko więcej i więcej pracy, pasażerów i samolotów

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
14 lutego 2022 14:04
1 komentarz
Rok 2021 pod względem ruchowym był lepszy niż pandemiczny rok 2020 gdyż obsłużyliśmy 2,2 mln. Jednak pod względem finansowym zdecydowanie gorszym, przekonuje Tomasz Kloskowski, prezes Portu Lotniczego w Gdańsku.
Reklama

Pasazer.com: Jak ocenia Pan 2021 rok na gdańskim lotnisku? Jakie są perspektywy na obecny rok?

Tomasz Kloskowski: Rok 2021 pod względem ruchowym był lepszy niż pandemiczny rok 2020 gdyż obsłużyliśmy 2,2 mln pasażerów co stanowiło wzrost 26 proc. Jednakże pod względem ekonomicznym był znacznie gorszy, co związane było z faktem braku pomocy rządowej czy tarcz pomocowych dla przedsiębiorców. Rok 2021 zakończyliśmy stratą netto w wysokości 2,7 mln zł (wynik wstępny nie zweryfikowany przez biegłego rewidenta) wobec minimalnej straty netto w 2020 roku w wysokości 19 tys. zł. Rok 2021 był w spółce kolejnym rokiem oszczędzania we wszystkich grupach kosztowych, ale też i realizowania procesu inwestycyjnego w zakresie rozbudowy terminalu pasażerskiego, budowy hangaru General Aviation wraz z infrastrukturą towarzyszącą oraz budowy pierwszego budynku biurowego z projektu Airport City Gdańsk. Perspektywy na rok 2022 są bardzo dobre. Będziemy dynamicznie odbudowywać stracony w pandemii ruch lotniczy. Jestem optymistą w tej materii.


Pasazer.com: Czy można zaryzykować tezę, że nastąpiło na tyle silne odbicie, że branża widzi na horyzoncie koniec pandemii?

Tomasz Kloskowski: Zdecydowanie tak. Wszyscy obserwujemy luzowanie obostrzeń, otwieranie się poszczególnych krajów, przechodzenie przez wybrane kraje z fazy pandemii do fazy endemii i inne. To wszystko powoduje, że jako branża znowu wracamy do gry i obserwujemy zwiększenia rezerwacji biletów u poszczególnych przewoźników i touroperatorów. To ewidentnie świadczy o tym, że mamy do czynienia z końcem pandemii w podróżowaniu i musimy tylko przetrwać jeszcze I kwartał tego roku, a od letniego rozkładu lotów nareszcie czeka nas tylko więcej i więcej pracy, pasażerów i samolotów.


Pasazer.com: Pewnie zapoznał się Pan już z prognozą ruchu lotniczego IATA do 2060 r. dla Polski i CPK? Czy zgadza się Pan, że pasażerski ruch lotniczy wróci do poziomu z 2019 r. już w roku 2024?

Tomasz Kloskowski: Tak, od początku pandemii podkreślałem że potrzebujemy 2 lat bez ograniczeń w podróżowaniu by powrócić do ruchu sprzed pandemii. Myślę, że generalnie liczby pasażerów w tej prognozie dotyczące większości portów regionalnych są zaniżone. Co do CPK i tzw. lotnisk Mazowsza – tempo realizacji projektu CPK będzie miało strategiczny wpływ na ruch lotniczy w pozostałych lotniskach Mazowsza, więc na razie jest za szybko by ocenić realność tych prognoz.

Pasazer.com: Dla większości portów to prognoza bardziej optymistyczna niż ta z projektu polityki rozwoju rynku lotniczego Ministerstwa Infrastruktury z lipca 2021 r. Jak to wygląda dla lotniska, którym Pan zarządza?

Tomasz Kloskowski: To są tylko prognozy ruchu, więc wcale nie muszą się spełnić. W stosunku do lotniska w Gdańsku uważam, że prognoza IATA jest zaniżona o kilka mln pasażerów.
Pasazer.com: Co myśli Pan o tezie IATA, że dzięki CPK do 2040 r. lotnicze przewozy cargo w Polsce wzrosną dziesięciokrotnie?

Tomasz Kloskowski: Dzięki zbudowaniu jakiegokolwiek lotniska, w tym CPK nie rozwinie się ruch cargo w żadnej skali. Rozwój ruchu cargo jest związany z szeroko rozumianym rozwojem gospodarczym kraju/regionu, budową w pobliżu zakładów/fabryk, które korzystają na co dzień z transportu lotniczego oraz polityką transportową nadawców ładunków. Zbudowanie nawet wielkiego czy nowoczesnego lotniska nie wygeneruje ruchu cargo.

Pasazer.com: Dziękuję za rozmowę.
Reklama

Ostatnie komentarze

krzysiekl 2022-02-15 09:13   
krzysiekl - Profil krzysiekl
ja tu tylko dopisze dlaczego IATA pisała o zwiększeniu ruchu cargo:
Aktualnie 62% tego rynku w Europie Środkowo-Wschodniej (około 1,8 mln ton rocznie) jest transportowane drogami do lotnisk w Europie Zachodniej. Według IATA lotnisko CPK może szybko zdobyć 20% udziału w rynku regionalnym. Według wyliczeń, bez tej inwestycji do 2060 r. Polską ominęłoby 35 mln ton towarów cargo.

Czyli nie jest to tylko kwestia obecności fabryk. towary jadą, ale właśnie jadą a nie lecą. Jakaś przyczyna musi być, skoro IATA zakłada, że sporo z nich może trafić na pokłady samolotów już w Polsce. Czy to jest szansa która może zostać wykorzystana - to już inna sprawa.
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama