IATA przedstawiło prognozę dla polskich lotnisk regionalnych

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
09 lutego 2022 09:00
IATA opracowało prognozę ruchu pasażerskiego w Polsce na zlecenie Centralnego Portu Komunikacyjnego. Organizacja przewiduje, że Port Solidarność obsłuży nawet 30 mln pasażerów w pierwszym pełnym roku swojej działalności. Ruch wzrośnie również na polskich lotniskach regionalnych.
Reklama

Podczas wczorajszej (8.02) konferencji prasowej zwołanej przez spółkę Centralny Port Komunikacyjny przedstawiono prognozę ruchu pasażerskiego dla Polski oraz przyszłego Portu Solidarność, która została opracowana na zlecenie naszego kraju przez IATA, czyli Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych. Organizacja przewiduje, że ruch lotniczy nad Polską będzie rósł przez następnych kilkadziesiąt lat. W 2024 roku polskie lotniska mają obsłużyć przynajmniej 50 mln podróżnych, aby w 2060 roku odprawić ich już 142 mln.


IATA zakłada, że do 2040 roku wśród polskich lotnisk regionalnych jedynie Port Lotniczy im. Jana Pawła II w Krakowie przekroczy poziom 10 mln obsłużonych pasażerów. Jeśli optymistyczne przewidywania ekspertów się potwierdzą, za osiemnaście lat krakowskie lotnisko odwiedzi 13,6 mln podróżnych. Nie jest to jednak wynik szczególnie korzystny, gdy porówna się go z rezultatem odnotowanym w rekordowym 2019 roku. Przed trzema laty w Balicach odprawiono 8,4 mln osób. W 2040 roku trzecim największym lotniskiem w Polsce ma być Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, który powinien obsłużyć 9,6 mln pasażerów.

Jeśli plany rządzących się zmaterializują, wraz z zamknięciem Lotniska Chopina w Warszawie ruch pasażerski skoncentruje się wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego. Port Solidarność obsłuży nawet 30 mln pasażerów w pierwszym roku swojej działalności, której początek szacuje się na 2027 rok. Przedstawiciele Centralnego Portu Komunikacyjnego przekonują, iż tak optymistyczna prognoza rozwoju lotnictwa w Polsce ma potwierdzać zasadność i słuszność inwestycji.

- Czeka nas nie tylko powrót do wyników sprzed pandemii, ale dalszy dynamiczny wzrost rynku. Dzięki wybudowaniu Portu Solidarność przyciągniemy do 2060 roku około 850 mln pasażerów - zapewnił Marcin Horała, wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK.


O ile w 2027 roku Port Solidarność ma przyjąć nawet 30 mln podróżnych, czyli niespełna dwa razy więcej niż warszawskie Lotnisko Chopina w rekordowym i przedpandemicznym 2019 roku, tak osiem lat później IATA spodziewa się w Baranowie już 40 mln odprawionych pasażerów. Granica 50 mln osób ma zostać przekroczona w 2044 roku, a 65 mln podróżnych w 2060 roku. Wówczas Centralny Port Komunikacyjny miałby być odpowiedzialny za 45 proc. całkowitego ruchu lotniczego w Polsce.

Pozostałe lotniska obsługujące (bardzo) szeroko rozumianą aglomerację warszawską, czyli Port Lotniczy Modlin oraz Warszawa-Radom, mogłyby w podobnym okresie liczyć na odprawienie zaledwie 5,9 mln pasażerów. Jeśli przewidywania IATA się sprawdzą, Nowy Dwór Mazowiecki powinien być przygotowany na obsłużenie 4,1 mln podróżnych w 2040 roku, a Radom na przyjęcie jedynie 1,8 mln osób. Co ciekawe, nie pokrywa się to z ambitnymi planami Przedsiębiorstwa Państwowego "Porty Lotnicze", które przygotowuje radomską infrastrukturę do obsługi przynajmniej 3 mln pasażerów z możliwością szybkiej rozbudowy do... 9 mln podróżnych. Jeśli zamówiona przez Centralny Port Komunikacyjny optymistyczna prognoza faktycznie znajdzie swoje odzwierciedlenie w odległej rzeczywistości, kosztowny potencjał Portu Lotniczego Warszawa-Radom może nie zostać optymalnie wykorzystany przez kolejnych osiemnaście lat.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama