Lufthansa odwołuje 33 tysiące lotów

Szymon Stemski - Profil Szymon Stemski
04 stycznia 2022 10:05
Niemiecki przewoźnik zrezygnuje z realizacji blisko 33 tys. lotów w ramach zimowej siatki połączeń. To odpowiedź Lufthansy na słabe zainteresowanie podróżami lotniczymi, które wynika z przywróconych obostrzeń, pojawienia się wariantu omikron oraz licznych chorób wśród załóg.
Reklama

Kogut myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ucięli... To polskie, tradycyjne przysłowie znakomicie obrazuje sytuację niemieckiej Lufthansy. Przewoźnik z dużym wyprzedzeniem i niespotykanym optymizmem zaprezentował plany na tegoroczny sezon wakacyjny, który uwzględnia przywrócenie przeważającej większości tras oraz inaugurację wielu kolejnych. Lufthansa szczegółowo rozpisała wciąż odległy letni rozkład lotów, najwyraźniej zapominając o pozostałej, trzymiesięcznej części sezonu zimowego. Ta, została zdominowana przez ponownie nasilającą się pandemię i masowo przywracane obostrzenia w podróżowaniu. Tym samym niemiecki przewoźnik został zmuszony do gruntownego zrewidowania swoich bieżących planów. Tylko w najbliższych tygodniach Lufthansa zrezygnuje (bądź w ostatnich dniach już zrezygnowała) z realizacji blisko 33 tys. lotów w ramach zimowej siatki połączeń.


- Kolejna fala pandemii uderzyła przede wszystkim w Niemcy, Szwajcarię, Belgię i Austrię, czyli we wszystkie, kluczowe dla nas rynki. To właśnie rodzimych pasażerów brakuje nam najbardziej. Podróżni masowo rezygnują z lotów na przełomie stycznia oraz lutego - powiedział Carsten Spohr, dyrektor generalny Lufthansy.

Pasażerowie ponownie tracą zaufanie do sektora turystycznego, który mierzy się ze stale rosnącą niepewnością w podróżowaniu. Wiele państw podejmuje chaotyczne decyzje ograniczające możliwości przekraczania granic, co przekłada się na niską liczbę nowych rezerwacji. W konsekwencji m.in. Lufthansa musi mierzyć się z kolejnymi przeszkodami na drodze ku odbudowie. Przewoźnik realizuje obecnie zaledwie 60 proc. przedpandemicznej siatki połączeń, a wynik ten byłby prawdopodobnie dużo gorszy, gdyby nie konieczność sztucznego podtrzymania niektórych rotacji ze względu na zupełnie niezrozumiałe (w obliczu pandemii) przepisy unijne.


- Najchętniej skasowalibyśmy o wiele więcej rejsów. Niestety, niekorzystna sytuacja prawna, która wymaga od nas realizacji kompletnie niepotrzebnych lotów widmo dla utrzymania slotów lotniskowych sprawia, że ponad 18 tys. startów odbędzie się niemalże bez pasażerów na pokładzie - skarży się Spohr.

Prawo Unii Europejskiej nakłada na przewoźników obowiązek wykonania odpowiedniej liczby lotów (80 proc.) w ramach przysługiwanych im slotów lotniskowych. W ten sposób przepisy ograniczają możliwość nieuczciwego przejmowania slotów przez przewoźników, którzy nie są w stanie ich optymalnie wykorzystać. Pandemia COVID-19 poddała jednak wskazane zapisy w wątpliwość, gdyż linie lotnicze praktycznie straciły możliwość opłacalnego latania ze względu na drastyczne ograniczenia w podróżowaniu. Loty były masowo odwoływane, a sloty lotniskowe pozostawały tym samym puste i niewykorzystane, co z kolei groziło kosztowną utratą tych cennych aktywów. W odpowiedzi na liczne prośby sektora lotniczego, Komisja Europejska tymczasowo złagodziła surowe wymagania dotyczące wykorzystania slotów (obniżając poziom z 80 proc. do 25 proc. a następnie do obecnie obowiązujących 50 proc.), dostosowując je do panującego popytu. Okazało się to być jednak niewystarczające, a linie lotnicze nieustannie (co widać na przykładzie Lufthansy) stają przed trudnym i w każdej wersji kosztownym dylematem utrzymania wartościowych slotów lotniskowych kosztem realizacji zupełnie nieopłacalnych z ekonomicznego punktu widzenia rotacji widmo.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama