Tajlandia otwiera się na część turystów. Co z Polską?

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
18 października 2021 09:00
Już od listopada Tajlandia ma znacznie ułatwić przyjazd turystom z krajów znajdujących się na „liście niskiego ryzyka”. Rząd w Bangkoku przyznaje, że bez wpływów z turystyki gospodarka zaczyna niebezpiecznie się kurczyć.
Reklama

W poniedziałek (11.10) premier Tajlandii Prayuth Chan-ocha ogłosił, że jego kraj już od listopada br. znacznie ułatwi podróż w celach turystycznych obywatelom z co najmniej dziesięciu krajów niskiego ryzyka pod względem pandemii COVID-19.

Nowe zasady będą dotyczyć wyłącznie osób w pełni zaszczepionych na koronawirusa, które przylecą do Tajlandii samolotem. Przed wejściem na pokład samolotu konieczne będzie uzyskanie negatywnego wyniku testu na COVID-19, a po przybyciu do Tajlandii test ten będzie musiał zostać powtórzony. W przypadku ponownego wyniku ujemnego, turyści będą mogli swobodnie poruszać się po całym kraju.

Jak podkreślił przedstawiciel rządu, plan ten nie jest doskonały ani pozbawiony ryzyka, a lista krajów nie jest jeszcze kompletna. Zastrzeżono także, że plan może ulec modyfikacji w przypadku gwałtownego pogorszenia się sytuacji epidemiologicznej związanej z pandemią koronawirusa. Przyznano, że gospodarka Tajlandii bardzo cierpi z powodu utraty dochodów z turystyki, dlatego konieczne jest przynajmniej częściowe otwarcie się na przyjezdnych. Przez cały 2019 r. ten azjatycki kraj odwiedziło prawie 40 mln turystów, a przychody z turystyki stanowiły 20 proc. PKB.


Jak zapowiedziano, lista „dziesięciu krajów niskiego ryzyka” obejmie te państwa, których obywatele najchętniej odwiedzali Tajlandię przed marcem 2020 r. Według resortowych informacji znajdą się na niej m. in. Wielka Brytania, Chiny, Niemcy, Singapur czy Stany Zjednoczone. Według nieoficjalnych informacji na liście pojawi się także Japonia. Nie licząc Korei Południowej, Kambodży i Francji, na rządowej liście znaleźć się mają kraje, z których najwięcej turystów odwiedza od lat Tajlandię. Warto zauważyć, że Zjednoczone Królestwo czy USA dominują obecnie w liczbie nowych dziennych przypadków zakażenia koronawirusem.

Także w samej Tajlandii odnotowuje się wciąż ponad 10 tys. zakażeń dziennie pomimo tego, że ok. 33 proc. populacji tego kraju zostało już w pełni szczepionych, a połowa otrzymała przynajmniej jedną dawkę. Dzięki restrykcyjnej polityce antycovidowej, kraj ten długo i skutecznie bronił się przed koronawirusem – pierwszej większej fali zachorowań doświadczył dopiero w kwietniu tego roku, a jej szczyt przypadł na sierpień.

Pomimo nienajgorszej sytuacji epidemicznej, nic nie wskazuje na to, aby na tajskiej liście niskiego ryzyka znaleźć miała się Polska. Obecnie do wjazdu na teren Tajlandii wymagane jest posiadanie specjalnego zezwolenia (certificate of entry, COE), a obywatele polscy są zobowiązani do poddania się hotelowej kwarantannie na własny koszt – 7 dni dla osób zaszczepionych i 10 dni dla niezaszczepionych. Wszyscy wjeżdżający do Tajlandii drogą lądową podlegają 14-dniowej kwarantannie. Zaszczepieni mogą również korzystać ze specjalnego reżimu wjazdowego w ramach Phuket Sandbox, Samui Plus, Krabi (Ko Phi Phi, Koh Ngai i Railay Beach) oraz Phang-Nga (Khao Lak i Koh Yao). Programy te dotyczą osób, które zostały w pełni zaszczepione co najmniej 14 dni przed planowaną podróżą.

Fot.: Polskie Linie Lotnicze LOT, Wikimedia Commons
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama