SAS: Dwie nowe spółki zależne

Jakub Kolanko - Profil Jakub Kolanko
05 października 2021 09:51
Skandynawskie Linie Lotnicze utworzą nową spółkę zależną, a także zmienią nazwę i strukturę organizacyjną założonej w 2017 r. SAS Ireland. Jak uważają związki zawodowe zrzeszające pracowników SAS, SAS Link oraz SAS Connect mają służyć obejściu porozumień pracowniczych niekorzystnych dla pracodawcy.
Reklama

Scandinavian Airlines (SAS) planują utworzenie nowej spółki zależnej o nazwie SAS Link, która miałaby siedzibę w Kopenhadze oraz własny certyfikat przewoźnika lotniczego – napisał norweski dziennik Dagens Næringsliv (DN). Ponadto zarząd SAS planuje zmianę nazwy spółki SAS Ireland na SAS Connect.

SAS Link i SAS Connect mają w przyszłości latać ze wszystkich trzech głównych baz SAS: Kopenhagi, Sztokholmu i Oslo. Zgodnie z planami kierownictwa grupy SAS, wzrosty liczby pracowników i podaży lotów powinny następować głównie poprzez nowe spółki zależne. SAS Connect ma obsługiwać samoloty średniego zasięgu, przede wszystkim maszyny z rodziny A320 produkcji Airbusa, natomiast SAS Link ma latać samolotami Embraer E195-E2, które zostaną dostarczone w pierwszej połowie 2022 roku.

Głównym powodem dywersyfikacji działalności w różnych spółkach działających pod szyldem SAS ma być próba pozyskania dodatkowych oszczędności w kosztach zatrudnienia – uważają przedstawiciele związków zawodowych zrzeszających pilotów i członków personelu pokładowego SAS. W marcu 2021 r. kierownictwo SAS zawarło nowy roczny zbiorowy układ pracy ze związkami zawodowymi pilotów, z którego firma nie jest zadowolona, ponieważ nie przynosi oczekiwanych wcześniej długoterminowych oszczędności. Grupa SAS chce obejść zawarte porozumienia poprzez zatrudnienie pracowników przez SAS Link oraz SAS Connect.


Celem tych działań wydaje się osłabienie praw norweskich pracowników. Zarówno SAS jak i Norwegian znalazły model, który mocno podważa istniejące warunki w grupach zawodowych, które mają już zawarte układy zbiorowe pracy. [...] W ostatnich latach przemysł lotniczy należał do najbardziej kreatywnych, jeżeli chodzi o sposoby obchodzenia podstawowych praw i norm w norweskim życiu zawodowym. To wyjątkowo oburzające, gdy są to firmy, które otrzymały duże rządowe pakiety wsparcia w ramach walki ze skutkami pandemii koronawirusa oraz kiedy jeden z nich, SAS, ma właścicieli państwowych – mówi Anneli Nyberg, wiceprzewodnicząca norweskiego związku zawodowego YS Parat.

Jak szacuje gazeta DN, SAS zwolnił przez pandemię koronawirusa ok. 5 tys. pracowników – część z nich może liczyć na ponowne zatrudnienie, jednak jedynie poprzez nowo tworzone spółki zależne, co wiąże się ze znacznie gorszymi warunkami umów o pracę. W pracach rekrutacyjnych do SAS Link oraz SAS Connect pomóc ma międzynarodowa firma rekrutacyjna CAE Parc Aviation.

W przeszłości SAS powierzył już część swojej działalności zależnej linii lotniczej – w latach od 1998 do 2004 SAS Commuter latał na regionalnych trasach wewnątrz Skandynawii, wykorzystując turbośmigłowe samoloty Fokker F27 i F50, Saab 2000 i Bombardier Dash-8 Q400. Oczekiwano wówczas, że zapewni to większą elastyczność w konkurowaniu z małymi przewoźnikami. Po kilku latach majątek SAS Commuter został włączony do spółki-matki, a spółkę zależną zlikwidowano.
Fot.: SAS, Airbus
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama