Maj 2021: Nieznaczne polepszenie w europejskich portach lotniczych

Krzysztof Loga Sowiński - Profil Krzysztof Loga Sowiński
30 czerwca 2021 14:11
Pomimo dużych nadziei maj br. tylko w niewielkim stopniu poprawił wyniki czołowych europejskich portów lotniczych. Liczby pasażerów są nadal o wiele niższe niż w 2019 r.
Reklama

Maj br. zwiódł nadzieje branży pasażerskich przewozów lotniczych. Drugi miesiąc drugiego kwartału był oczywiście lepszy od kwietnia, ale liczba obsłużonych pasażerów w portach lotniczych wyselekcjonowanych do naszego zestawienia (Amsterdam, Barcelona, Frankfurt, Londyn Heathrow, Madryt, Monachium, Moskwa Szeremietiewo, Paryż Charles De Gaulle, Stambuł IGA i Okęcie) nadal nie stanowi oznaki wyczekiwanego odbicia i zbliżenia do poziomów z 2019 r. Niemniej tylko jeden port osiągnął słabsze wyniki w maju niż w kwietniu i był to Stambuł. Wykres 1 pokazuje majowe liczby obsłużonych podróżnych.

Wykres 1.

W maju po raz pierwszy od wielu miesięcy nowy port w Stambule stracił prymat i spadł od razu na trzecią pozycję. Jego miejsce zajęło moskiewskie Domodiedowo z 2,22 mln pasażerów, a tuż za nim uplasowało się Szeremietiewo (2,19 mln). Spadek wyników megaportu znad morza Czarnego jest prawdopodobnie spowodowany trwającym na przełomie kwietnia i maja br. ramadanem, który ograniczył skłonność do podróżowania obywateli Turcji. Poza dobrymi wynikami portów rosyjskich warto podkreślić duże wzrosty w Barcelonie, Monachium, Warszawie i Amsterdamie. Z kolei rezultaty londyńskiego Heathrow są nadal wyjątkowo słabe. Ranking lotnisk w Europie po pięciu miesiącach 2021 r. (zamieszczony poniżej) jest identyczny jak miesiąc temu.


Dominacja lotnisk na Wschodzie jest nadal niezagrożona. Warto zwrócić uwagę na pozycję Soczi. Ten port jest głównym beneficjentem pandemii. W maju z jego usług skorzystało ponad 970 tys. pasażerów. Widać, że zamożni, rosyjscy turyści niemogący swobodnie latać do Europy Zachodniej rekompensują sobie ten brak podróżą do rodzimego, nadmorskiego kurortu. Z kolei porty w Europie cierpią nie tylko z uwagi na brak wystarczająco silnych rynków wewnętrznych, ale również z powodu restrykcji w podróżach transatlantyckich nałożonych przez władze USA i trwających już stanowczo za długo. Dodatkowo na niekorzyść portów zachodnioeuropejskich oddziałują restrykcje na rynku brytyjskim, który był zawsze bardzo istotnym kierunkiem, zarówno dla biznesu, jak i dla podróży prywatnych.


Wykres 2 zamieszczony poniżej ilustruje tempo powrotu do miesięcznych poziomów z 2019 r. W maju liczba pasażerów obsłużona na wybranych portach osiągnęła zaledwie 11,1 mln. W stosunku do analogicznego miesiąca z 2019 r. to rezultat prawie pięciokrotnie gorszy. Jedynym pozytywem jest fakt, że maj był najlepszym miesiącem br., ale nie stanowi to zbyt wielkiego pocieszenia, bo jest to zwykła prawidłowość sezonowa. Na zbliżenie do lat 2018 i 2019 będziemy musieli jeszcze poczekać.

Wykres 2.

Skoro maj przyniósł rozczarowanie to może upływający właśnie czerwiec będzie powiewem optymizmu. W pierwszym wakacyjnym miesiącu roku trend wznoszący jest bardzo prawdopodobny, ale będzie on dotyczyć głównie lotnisk z dużym udziałem ruchu linii budżetowych i czarterowych. Europejczycy zapewne ruszą na wytęsknione wakacje w ciepłych krajach, co przyniesie wzrosty na kierunkach i w portach turystycznych. Gorzej dziać się będzie w centrach przesiadkowych, do których nie wrócił jeszcze ruch biznesowy. Odbudowa ruchu lotniczego w Europie okazuje się bardzo powolnym i mozolnym procesem. Najważniejsze jednak, że liczby pasażerów rosną i jedynym niepokojem mogą być zapowiedzi czwartej fali pandemii COVID-19, którą wieszczą już niektórzy epidemiolodzy obserwujący rozwój mutacji Delta koronawirusa w Europie.

Fot.: Materiały prasowe

Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama