5 pytań do... Andrzeja Hawryluka (Lublin)

Paweł Cybulak - Profil Paweł Cybulak
13 maja 2021 08:48
Andrzej Hawryluk, prezes Portu Lotniczego w Lublinie podsumowuje rok lotniska w pandemii.
Reklama

Pasazer.com: To już ponad rok od wybuchu pandemii. Jak przetrwaliście ten, jakże ciężki dla branży lotniczej, rok?

Andrzej Hawryluk: Mówiąc wprost, łatwo nie jest. Największe straty, jakie poniósł Port Lotniczy Lublin wynikały z wprowadzonych ograniczeń w ruchu lotniczym, w szczególności z zakazu wykonywania krajowych i międzynarodowych pasażerskich połączeń lotniczych. Spadek liczby zrealizowanych operacji lotniczych i obsłużonych pasażerów przyczynił się do znacznego zmniejszenia przychodów, sięgających 80 % w porównaniu do roku 2019. Tak wygląda sytuacja od strony lotniska. Z drugiej strony kryzys pokazał, jak bardzo lotniska są ważne dla miast i regionów. Brak turystów, dzięki którym dobrze funkcjonowały agencje podróży, hotele, restauracje, jest bardzo dotkliwy dla całej branży.


Przede wszystkim chciałbym podkreślić, że utrzymujemy optymalną strukturę zatrudnienia. Według standardów europejskich, dla lotnisk obsługujących poniżej miliona pasażerów rocznie, zatrudnienie w Porcie Lotniczym Lublin kształtuje się poniżej średniej. Spółka utrzymuje płynność finansową, dzięki solidarnemu wsparciu samorządów, które terminowo wywiązują się z przyjętych zobowiązań. Jednocześnie Port Lotniczy Lublin poszukuje dodatkowych obszarów aktywności i przychodów z działalności pozalotniczej. Dlatego uruchomiliśmy w tym roku usługę cargo, przygotowaliśmy ofertę biznesową dla ruchu General Aviation oraz zawarliśmy umowę z wyższą uczelnią, która uruchomi nowy kierunek studiów, na prowadzenie zajęć praktycznych w oparciu o bazę i personel lotniska.

Pasazer.com: Jakie są prognozy odnośnie tego jak będzie wyglądał tegoroczny sezon letni na Waszym lotnisku? Jak Pan przypuszcza, kiedy statystyki portu wrócą do tych z 2019 roku?

Andrzej Hawryluk: Niestety, nie da się na to pytanie odpowiedzieć konkretnie. Będzie to zależało przede wszystkim od tego jakie będą wymogi epidemiologiczne dla branży transportowej. IATA prognozuje, że światowy ruch lotniczy powróci do poziomów sprzed pandemii nie wcześniej niż w 2024 roku. Inna organizacja, Airports Council International, szacuje, że może to nastąpić dopiero w 2025 r. Wraz z naszymi partnerami, biurami podróży i liniami lotniczymi, pracujemy nad tym, by oferta wakacyjna z miejscem wylotu z naszego lotniska, była jak najszersza. Mamy już pierwsze deklaracje linii Wizzair, która od czerwca uruchomi połączenie ze Splitem. Pracujemy nad kolejnymi, jednak widać, że niepewna sytuacja powoduje, że pasażerowie czekają z zakupem wycieczek do ostatniej chwili, a biura podróży mniej chętnie deklarują możliwości wypełnienia samolotów.

Pasazere.com: Spodziewacie się, że tegoroczny ruch w okresie letnim będzie na podobnym, niższym czy wyższym poziomie co w 2020 roku?

Andrzej Hawryluk:
Mamy nadzieję, że ten segment ruchu będzie na podobnym, a być może wyższym, poziomie niż przed rokiem. Wówczas mieliśmy dwa połączenia wakacyjne, które cieszyły się powodzeniem wśród mieszkańców regionu. W tym roku liczymy na większe zainteresowanie podróżnych, którzy oswoili się do życia w innych realiach i chcą wyjechać na wakacje.

Pasazer.com: Jak oceniacie ostatnie kilka tygodni funkcjonowania punktów testowych?

Andrzej Hawryluk: Zauważamy spore zainteresowanie podróżnych, zarówno odlatujących, jak i przylatujących. To bardzo potrzebna i wygodna dla nich usługa.

Pasazer.com: Czy dostrzegacie jakieś pozytywne aspekty dla portu, które są konsekwencją koronawirusa?

Andrzej Hawryluk: Żadnych.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama