Gość Pasażera: Dariusz Kuś (Wrocław)

Blanka Flis - Profil Blanka Flis
04 maja 2021 12:02
Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego we Wrocławiu podsumowuje rok lotniska w pandemii.
Reklama

Pasazer.com: To już ponad rok od wybuchu pandemii. Jak Port Lotniczy Wrocław przetrwał ten, jakże ciężki dla branży lotniczej, rok?

Dariusz Kuś: W minionym roku cała branża lotnicza zmagała się z wieloma wyzwaniami. Przed częścią z nich stanął także Port Lotniczy Wrocław. Największym wyzwaniem było przetrwanie czasu całkowitego zawieszenia ruchu pasażerskiego oraz okresów, w których ten ruch był znacznie mniejszy niż zwykle z powodu ograniczeń w podróżowaniu. W trudnej sytuacji koncentrowaliśmy się przede wszystkim na realizacji przyjętego programu oszczędnościowego oraz na poszukiwaniu i wykorzystaniu alternatywnych źródeł przychodów. Dzięki temu do dziś jesteśmy w stanie utrzymywać działalność operacyjną do czasu całkowitego rozwiązania problemów wywołanych sytuacją związaną z pandemią, która dotyka różne podmioty działające w branży, z portami lotniczymi i liniami na czele. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy priorytetem zarządu Portu Lotniczego Wrocław było, i wciąż jest, utrzymanie miejsc pracy oraz normalnego funkcjonowania lotniska, zwłaszcza zapewnienie bezpiecznej i płynnej obsługi pasażerów. Wierzymy, że zrobiliśmy wszystko, aby lotnisko przetrwało ten najtrudniejszy czas. Były to wartościowe, choć bardzo trudne doświadczenia.

Pasazer.com: Jak wygląda obecnie sytuacja finansowa wrocławskiego lotniska? Z jakimi największymi problemami obecnie boryka się zarządzana przez Pana spółka?

Dariusz Kuś: Sytuacja finansowa Portu Lotniczego jest taka sama jak w kilku poprzednich miesiącach: stabilna, ale wymagająca. Największym finansowym wyzwaniem jest znacznie niższy niż przed pandemią poziom przychodów. Są one oczywiście bezpośrednio skorelowane z liczbą realizowanych operacji lotniczych i pasażerów, których teraz jest zdecydowanie mniej niż przed rokiem z powodu ograniczeń związanych m.in. z podróżowaniem. Podjęte działania oszczędnościowe oraz wcześniej zgromadzone środki pieniężne pozwalają utrzymywać płynność finansową w trudnym okresie oraz kontynuować działalność operacyjną i obsługę pasażerów. Podobnie należy ocenić sytuację kadrową, która także jest stabilna. W czasie pandemii nastąpiła wprawdzie redukcja zatrudnienia, ale dotyczyła głównie pracowników tymczasowych, zwłaszcza studentów do 26. roku życia. Obecnie liczebność kadry jest w zupełności wystarczająca, aby zapewnić płynną obsługę pasażerów, których prawdopodobnie zacznie przybywać na przełomie maja i czerwca.


Pasazer.com: Jak Pan przypuszcza, kiedy statystyki portu wrócą do tych z 2019 roku?

Dariusz Kuś: Dynamika pandemii i wynikająca z niej zmienność zakresu restrykcji rządowych już kilka razy zweryfikowały prognozy i udowodniły, że przyszłość jest bardzo trudna, a wręcz niemożliwa, do przewidzenia. Jeżeli chodzi o najbliższe miesiące, to możemy zakładać, że ruch pasażerski będzie bardziej wzmożony z powodu nadchodzącego sezonu urlopowego. Wzrastająca liczba osób zaszczepionych i płynące od krajów takich jak Włochy, Grecja czy Chorwacja sygnały otwarcia się na turystykę w najbliższych miesiącach są zwiastunem pozytywnych zmian. Mamy głęboką nadzieję, że będzie to dobry okres dla Portu Lotniczego Wrocław i całej branży. Dalej w przyszłość lepiej nie wybiegać, chociaż można przychylić się do prognoz stowarzyszenia IATA, które w styczniu bieżącego roku zapowiedziało, że sytuacja w branży wróci do normy najwcześniej za trzy lata. Wierzymy jednak, że stanie się to szybciej.

Pasazer.com: Jakie są prognozy odnośnie tego jak będzie wyglądał tegoroczny sezon letni na Waszym lotnisku? Spodziewacie się, że tegoroczny ruch w okresie letnim będzie na podobnym, niższym czy wyższym poziomie co w 2020 roku?

Dariusz Kuś: Szacujemy, że ruch w tym sezonie letnim będzie znacznie większy niż w poprzednim. Prognoza na okres od kwietnia do października 2021 to 1256410 pasażerów. Dla porównania: wynik z analogicznego okresu ubiegłego roku to 427715 obsłużonych osób. Nasze prognozy są optymistyczne, ponieważ część pasażerów będzie już zaszczepiona, przybywa osób, które przebyły chorobę. Duże znaczenie ma również atrakcyjna oferta przewoźników, którzy nawet w pandemii wzbogacili letni rozkład lotów z Wrocławia o nowości – Split, Burgas i Olsztyn – a także zapewnili połączenia do wielu popularnych miejsc na południu Europy. W letnim rozkładzie znalazło się: 7 połączeń sieciowych od Lufthansy, PLL LOT, KLM, SAS, SWISS i Eurowings, ponad 30 kierunków Ryanaira, 18 połączeń Wizz Air, czartery do blisko 30 kurortów nad morzami Śródziemnym, Czarnym i Czerwonym, a także nad oceanami Atlantyckim oraz Indyjskim. Cieszy nas, że siatka połączeń na sezon letni 2021 już teraz jest rozbudowana i różnorodna, chociaż częstotliwość rejsów na razie będzie mniejsza niż w zwykłych okolicznościach. Przewoźnicy przywracają połączenia w takim zakresie, w jakim jest to obecnie możliwe. Najważniejsze, że w maju ma powrócić większość kierunków z naszej normalnej siatki. Należy jednak nadmienić, że sytuacja związana z pandemią i ewentualne obostrzenia mogą zmusić linie lotnicze do modyfikacji planów. Istotny będzie też poziom zainteresowania ze strony pasażerów, choć lato ubiegłego roku pokazało, że bogatsza oferta zachęca do podróżowania. Dlatego czekamy na nowy sezon z umiarkowanym optymizmem.

Pasazer.com: Wśród pasażerów jest coraz więcej osób zaszczepionych. Czy osoby te mają jakieś specjalne przywileje na lotnisku?

Dariusz Kuś: Port Lotniczy Wrocław nie nadaje przywilejów zaszczepionym pasażerom. Regulują to natomiast odgórne przepisy, na mocy których obecnie zaszczepieni pasażerowie są zwolnieni z kwarantanny i nie muszą wykonywać testów. Warto podkreślić, że pasażerowie niezaszczepieni mają możliwość wykonania testów antygenowych – PCR i szybkich – bezpośrednio na terenie Portu Lotniczego Wrocław.

Pasazer.com: Czy na lotnisku we Wrocławiu działa normalniec strefa handlowa, w tym gastronomia?

Dariusz Kuś: Staramy się, żeby pasażerowie mieli dostęp do urozmaiconej oferty w całkowicie bezpiecznych warunkach. Nie wszystkie lokale są otwarte, ale działa np. gastronomia na wynos: The Whitehouse, Costa Coffee, Gate Bary, Flying Bistro, oraz niektóre sklepy: Baltona i 1 Minute. Czynne jest także Executive Lounge, ale w niestandardowych dniach i godzinach.

Pasazer.com: Jak ocenia Pan ostatnie kilka tygodni funkcjonowania punktów testowych?

Dariusz Kuś: Na podstawie ogromnego zainteresowania ze strony pasażerów, decyzję o zorganizowaniu punktów należy ocenić bardzo dobrze. Pasażerowie chętnie korzystają z punktów, ponieważ to ułatwia im podróżowanie i zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Często wykonują testy przed wylotem, a także po przylocie: zarówno z krajów ze strefy Schengen, jak i spoza niej. Dużym zainteresowaniem cieszy się także punkt do testów PCR zlokalizowany przed terminalem, z którego korzystają także osoby niebędące pasażerami. Należy podkreślić, że pasażerowie bardzo chętnie korzystali także z możliwości wykonywania testów przed kontrolą graniczną po przylocie spoza strefy Schengen, lecz została ona zlikwidowana mocą ostatniego rozporządzenia. Takie rozwiązanie było bardzo wygodne, ponieważ wykluczało zbędną biurokrację. Negatywny wynik testu, który uzyskiwali prawie wszyscy badani, był podstawą do niewpisywania ich do systemu kwarantannowego. Dzisiaj, po zmianie rozporządzenia, funkcjonariusze Straży Granicznej muszą wykonać dodatkową biurokratyczną pracę i wpisywać do systemu kwarantannowego szczegółowe dane wszystkich przylatujących pasażerów. Natomiast dosłownie kilkanaście minut później, po tym, gdy jeszcze na lotnisku pasażer wykona test i uzyska wynik negatywny, pracownik laboratorium diagnostycznego musi znowu wykonać biurokratyczną pracę i z tego systemu pasażera wykreślić. Zmiany te spowodowały wydłużenie czasu odprawy i innych procedur, a także zwiększyły zaangażowanie personelu. Pojawiło się też ryzyko błędów, popełnianych np. przy wpisywaniu i wypisywaniu z systemu kwarantannowego, a nieprzyjemne konsekwencje tego ponoszą później pasażerowie.

Pasazer.com: Czy dostrzega Pan jakieś pozytywny aspekt pandemii dla portu?

Dariusz Kuś: Gdybyśmy mieli szukać pozytywów to należy upatrywać ich we wzmocnieniu procedur bezpieczeństwa. Oczywiście wymusiła je pandemia, to z jej powodu zostały wprowadzone nowe zasady, ale być może część z nich zostanie na stałe i przyniesie korzyści także w przyszłości. Poza tym w czasie pandemii Port Lotniczy Wrocław udowodnił, że jest stabilną, dobrze prosperującą i godną zaufania firmą, która potrafi zatroszczyć się o siebie, swoich pracowników i klientów.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama