Bliżej świata: W słonecznej Chorwacji

Anna Żuchlińska - Profil Anna Żuchlińska
07 maja 2010 13:22
18 komentarzy
Reklama

W kolejnym odcinku „Bliżej świata” przedstawiamy Chorwację, jeden z bardziej lubianych przez Polaków kierunków wypraw wakacyjnych. Choć najczęściej wybieramy się tam samochodem, warto zaoszczędzić czas i zdecydować się na samolot - tanimi liniami lotniczymi Norwegian możemy dolecieć do Dubrownika już od 320 PLN w dwie strony.

Wyspa Krk


Krk to największa wyspa Chorwacji, położona na Morzu Adriatyckim, a połączona z lądem Krčkim Mostem o długości ponad 1400 metrów. Choć coraz bardziej popularna turystycznie, dalej znajdziemy tu małe, nadmorskie miejscowości, gdzie życie toczy się powoli, w typowo południowym tempie.


Omišalj to małe miasteczko położone na klifie o wysokości ponad 80 metrów nad wodą. Nie znajdziemy tu co prawda piaszczystych plaż, tylko te skaliste i wybetonowane, przy których rosną cyprysy i sosny. Warto więc zabrać ze sobą coś wygodniejszego do leżenia, niż sam ręcznik.


Dla spragnionych bardziej aktywnego wypoczynku panują tu dogodne warunki do żeglowania. Wypożyczyć można tu motorówkę i małe żaglówki.


Omišalj to labirynt wąskich uliczek. Znajdziemy tu kilka małych restauracji serwujących ryby oraz owoce morza, kawiarnię, małe sklepiki z ręcznie wykonanymi pamiątkami. Dla poszukiwaczy rozrywek po zmroku miasteczko nie ma jednak zbyt wiele (nic) do zaoferowania.


Nie spotkamy tu także zbyt wielu turystów, więc idealnie nadaje się na wypoczynek dla tych, którzy cenią ciszę i spokój. Jedyną rzeczą, która psuje tu klimat i piękny widok z okna jest terminal naftowy.


Tuż obok znajduje się też lotnisko Rijeka, sezonowo dolecimy tu z Air Berlin, Croatia Airlines, DanubeWings, Helvetic Airways, Dubrvonik Airline oraz Norwegian.

Na południe od Omišalj znajdziemy bardziej turystyczne miejscowości, takie jak Malinska, Krk czy Baška.


W Malinska koniecznie trzeba pospacerować promenadą nad morzem, zwaną Rajski put (rajska droga). To wręcz tutejsza tradycja! Amatorom sportów wodnych polecamy nurkowanie czy połów ryb. I oczywiście plażowanie! Odbywają się tu także liczne lokalne festyny, koncerty oraz imprezy w ramach Kulturalnego Lata.


Największym atutem Baški jest 2 km piaszczysta plaża oraz nadmorska promenada, wzdłuż której usytuowane są liczne restauracje oraz kawiarnie. Plaża jest tu miejscami dosyć wąska i często znalezienie wolnego miejsca na ręcznik czy leżak graniczy z cudem. Amatorom kąpieli polecam zabrać ze sobą zestaw do nurkowania i odpowiednie obuwie do wody, gdyż dno jest usiane jeżowcami. A bliskie spotkanie z nimi raczej do najprzyjemniejszych nie należy. Dla zapominalskich, taki sprzęt można tu kupić praktycznie wszędzie, choć cena jest odpowiednio wyższa.


W Krk warto zobaczyć Frankopanski Kaštel, czyli mury obronne oraz baszty z czasów rzymskich. Wolny czas możemy przeznaczyć też na spacery po urokliwych uliczkach i zaułkach. Dla leniwych pozostaje oczywiście plaża...


Vrbnik to mała miejscowość położona na wschodnim wybrzeżu wyspy. Mieszka tu zaledwie 1000 osób. Znana jest przede wszystkim z lokalnego wina Vrbnicka Zlahtina. Oprócz kilku małych restauracyjek, miasteczko nie ma nic innego do zaoferowania.


Gdy znudzi nam się już ciągłe wylegiwanie na słońcu, możemy je urozmaicić o kąpiel błotną z borowiny...


... lub odwiedzić Jaskinię Biserujka, zwaną Podziemną Perłą. Według legendy znajdują się w niej skradzione klejnoty. Jaskinia co prawda niczym szczególnym się nie wyróżnia, znajdziemy tu i stalagmity i stalaktyty, ale choć na chwilę możemy się tam schronić przed upałem. Wejście płatne, z przewodnikiem.


Aby chorwackie doświadczenia były pełne, trzeba spróbować lokalnych przysmaków. W moim przypadku są to oczywiście owoce morze! Świeże krewetki, ośmiornice, ryby - to wszystko możemy kupić na targu rybnym, a potem samemu przyrządzić. Na każdym rogu znajdziemy też knajpkę serwującą takie dania. Osoby, które nie lubią, jak jedzenie na nich patrzy, zawsze znajdą dla siebie coś równie pysznego :)


Nie powinniśmy opuszczać tego kraju, nim nie spróbujemy ich lokalnego trunku. Rakija, lub potocznie mówiąc owocowa wódka, potrafi zawrócić w głowie. Bimber zrobiony praktycznie z wszystkiego, co spadło z drzewa (śliwki, winogrona, brzoskwienie), ma moc od 40 do 65%. W krajach bałkańskich picie rakiji to rytuał. Robi się ja w wielu domach, wystarczy popytać, zapukać i za niewygórowaną cenę możemy stać się szczęśliwymi posiadaczami tego trunku.

Split i Dubrownik, perły Chorwacji


Split to drugie, największe miasto Chorwacji. Jego główną atrakcją jest pałac cesarza Dioklecjana, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W jego antyczne fragmenty ludzie wbudowali swoje domy. Tu, gdzie kiedyś urzędował cesarz, teraz wisi pranie, koty wylegują się na słońcu, a w oknach stoją garnki. Nie dziwi zatem, że najlepiej zachowanym fragmentem są... kanały ściekowe.


Tuż nad zatoką rozciąga się promenada Splitu. Spacer między wysokimi palmami, szum morza, błękit wody - urokliwe miejsce.


Miasto ma w zanadrzu wiele zabytków, wystarczy zapuścić się w uliczki, zaglądać w zaułki i podwórka. Dla turystów - kupców, koniecznie trzeba się tu wybrać na bazar, który ciągnie się przez kilka ulic. Znajdziemy tu wszystko: obok stoisk z rybami, kupimy kolczyki, między owocami i warzywami odnajdziemy też niezmiennie „oryginalne” okulary znanych projektantów. Można też kupić bardziej „wartościowe” produkty, jak typowo chorwackie sery czy wędliny - są one trochę droższe, niż te które znajdziemy w sklepach, ale warto je spróbować.


Dubrownik, zwany perłą Adriatyku, jest również umieszczony na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.


Znajdziemy tu tyle zabytków, że nie sposób ich wszystkich wymieniać. Wystarczy zajrzeć, do pierwszego lepszego przewodnika. Osobiście uważam, że najlepiej wybrać się na spacer po mieście i zaglądać po prostu w kolejne wąskie uliczki starego miasta.


Ulica Placa to najbardziej reprezentacyjna arteria starówki. Zarówno turyści, jak i mieszkańcy przechadzają się nią o każdej porze dnia i nocy. Możemy zatrzymać się i pod osłoną parasoli wypić kawę bądź skorzystać z oferty z jednej z licznych restauracji., serwujących typowo chorwackie dania, owoce morza i oczywiście pizzę. Starówka roztacza swój niepowtarzalny urok, nie tylko w ciągu dnia, ale także wieczorami, kiedy jest pięknie oświetlone, a temperatura pozwala na długie, nocne spacery.


Na jednym z takich placów znajdziemy wielką studnię Onofria, woda płynie w niej z 16 figur. Według legendy, jeżeli chcemy mieć szczęście, musimy napić się wody z wszystkich kranów. Podczas upalnego lata, studnia jest dość oblegana, chętnych po szczęście i łyk zimnej wody jest tu mnóstwo.


Do najważniejszych atrakcji należą na pewno mury obronne o łącznej długości prawie 2 km! Spacerując, można z góry podziwiać spalone słońcem dachówki domów starówki, piękny widok na morze i pobliską wyspę Lokrum. Wejście na mury jest płatne.


Choć moja wizyta w tym mieście była krótka (zbyt krótka!), to mnie oczarowało i mam nadzieję wrócić tam wkrótce, by poznać je jeszcze lepiej.

Jeziora Plitwickie


Opuszczamy wybrzeże i udajemy się w stronę środkowej części kraju, około 140 kilometrów od Zagrzebia. Tu znajduje się Park Narodowy Jezior Plitwickich, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. To niezwykłe i piękne miejsce, jego czaru, barw i uroku nie da się oddać na fotografiach. To trzeba zobaczyć na własne oczy!


Park to 16 tarasowo położonych jezior połączonych ze sobą 92 wodospadami, niezliczone strumyki, potoki, rzeczki, stawy i rozlewiska.


Największy wodospad w parku, Velky Slap, ma wysokość prawie 80 metrów. Robi wrażenie... Pozostałe, mniejsze, znajdziemy praktycznie na każdym kroku.


Otoczeni bujną zielenią, spacerując wąskimi dróżkami wzdłuż jezior, wsłuchując się w szum turkusowych wodospadów...


Po parku możemy poruszać się na piechotę, popłynąć stateczkiem lub skorzystać z autobusu. Do wyboru mamy kilka tras, w zależności od sił i czasu. Taka wycieczka może zająć nam nawet cały dzień. Absolutne minimum, żeby naprawdę docenić urok tego miejsca to 4 godziny spacerowania.


Park jest otwarty przez cały rok, w lecie od godziny 7 rano do 20 wieczorem. Cena biletu dla dorosłej osoby w okresie od kwietnia do końca października wynosi 110 Kn (ok. 60 PLN). Latem jest tu pełno turystów.


Mały kraj na wielkie wakacje. Dla tych, którzy szukają wypoczynku oraz dla tych, którzy lubią trochę aktywniej spędzać czas i zwiedzać - każdy znajdzie tu coś dla siebie. Choć udało mi się zwiedzieć tylko część Chorwacji, zauroczyła mnie ona swoimi pięknymi krajobrazami, pięknymi miasteczkami. I tak wiele jeszcze zostało do zobaczenia!


Czym polecieć?
Z Polski możemy bezpośrednio dolecieć do Splitu oraz Dubrownika tanimi liniami Norwegian. W promocji znajdziemy bilety z Warszawy już od 99 PLN w jedną stronę.


Anna Żuchlińska
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
humbak 2010-05-13 10:09   
humbak - Profil humbak
Zwykłe, nie zwykłe. W każdym błocie wygląda się podobnie. :o)
aynis 2010-05-13 08:41   
aynis - Profil aynis
To nie było zwykłe błoto!! :)
humbak 2010-05-13 02:05   
humbak - Profil humbak
A miałem jeszcze dodać, że widok aynis pełnej błota - BEZCENNY!!!!
 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama