Dublin - drugi transatlantycki hub IAG i British Airways

Marek Serafin - Profil Marek Serafin
15 kwietnia 2021 09:06
W Europie czekamy na odbicie popytu na podróże lotnicze. W niektórych krajach, między innymi w Wielkiej Brytanii sytuacja zdrowotna szybko poprawia się dzięki akcji szczepień, ale decydujące znaczenie ma stan rzeczy na całym kontynencie, a przede wszystkim, na głównych rynkach unijnych.
Reklama

Tymczasem warto przyjrzeć się nieco bliżej niektórym trendom i zjawiskom, o których mówiliśmy jeszcze przed wybuchem pandemii i które do nas wrócą. Jednym z nich były realne, biznesowe korzyści, jakie mniejsze linie sieciowe odnosiły z wejścia do wielkich grup. Gdy British Airways włączał Aer Lingusa do swojej Grupy IAG, pisaliśmy o zwiększeniu możliwości rynkowych w odniesieniu do ruchu pomiędzy regionalnymi portami w Wielkiej Brytanii, szczególnie położonymi w jej Północnej i Środkowej części i USA. Miało to oczywisty związek z ograniczonymi możliwościami zwiększania oferowania transatlantyckiego przez British Airways z Heathrow. Portal anna.aero opublikował niedawno dane potwierdzające tę tezę.

Ruch tranzytowy przewożony przez Aer Lingus pomiędzy portami w Wielkiej Brytanii i USA.
Ruch rósł znacznie szybciej niż cały rynek. Niewątpliwie ogromną rolę odgrywało tu wejście Aer Lingusa do Grupy IAG. Największy ruch był z i do Londynu, szczególnie, gdy uwzględnimy trzy lotniska, jednak indeks wzrostu był tu najwolniejszy. Według danych portalu portalu British Airways pozostał preferowanym przewoźnikiem, jeżeli chodzi o transatlantycki ruch z i do brytyjskich portów regionalnych. Na przykład w przypadku Manchesteru przewozy BA w roku 2019 wyniosły 53,6 tys. pasażerów. Jednak pozycja rynkowa irlandzkiej linii zdecydowanie umocniła się. Najważniejszym kierunkiem Aer Lingusa w USA, z i do Manchesteru , w roku 2019, było Chicago - 22,2 proc. ruchu, a drugą Boston – 16,5 proc. W roku 2019 Chicago wyprzedziło Boston. Niewątpliwie zdecydowanie pomogło mu zawieszenie bezpośredniego połączenia przez American Airlines.

Transatlantyckie sukcesy Aer Lingusa zachęciły linię do uruchamiania bezpośrednich połączeń z tego regionalnego portu brytyjskiego. 29 lipca br. rozpocznie codzienne rejsy z Manchesteru do Nowego Jorku/JFK oraz pięć rejsów tygodniowo do Orlando. W przypadku Orlando, w sezonie zimowym zmniejszy ofertę o jeden rejs. Od 20 października br. linia uruchomi połączenie do Bridgetown, na Barbadosie, trzy razy w tygodniu. Od sezonu Lato 2022 planowane są rejsy z Manchesteru do Bostonu.

Połączenia będą uruchamiane, gdy znaczna część ludności Wielkiej Brytanii i USA będzie zaszczepiona przeciw COVID 19. Ta nowa strategia irlandzkiej linii została niewątpliwie uzgodniona z IAG/BA. Połączenia te będą sprzedawane również na stronach internetowych British Airways i w ramach programu British Airways Holidays. Dodatkową zachętą było tu też bankructwo linii Thomas Cook Airlines, która obsługiwała wiele połączeń transatlantyckich z regionalnych portów brytyjskich, również z Manchesteru. Jest bardzo wątpliwe, czy irlandzka linia zdecydowałaby się na bezpośrednie rejsy z Wielkiej Brytanii do USA bez właścicielskiej współpracy z BA. Ryzyko byłoby zbyt duże. Przedstawione dane i nowe plany Aer Lingusa są dobrą ilustracją rynkowych korzyści, jakie daje wejście do wielkiej, globalnej grupy. Oczywiście dobrze dobranej. W przypadku Aer Lingusa nie była żadnej sensownej alternatywy dla British Airways/IAG. A i dla brytyjskiego giganta irlandzka linia była łakomym kąskiem.
Reklama

Ostatnie komentarze

 - Profil gość
Kup bilet Więcej
Rezerwuj loty
dorośli
(od 18 lat)
młodzież
(12 - 18 lat)
dzieci
(2 - 12 lat)
niemowlęta
(do 2 lat)
Wypożycz samochód
Rezerwuj hotel
Wizy
Okazje z lotniska
Okazje pasażera
Reklama